Pete Doherty - wymoczkowaty narkoman rujnuje urodę Kate
Od dłuższego czasu wszyscy się zastanawiają, co piękna Kate widzi w Petcie Dohertym? Zdecydowanie pozbawiony urody i ujmującej osobowości lider zespołu Babyshambles bardziej niż ze swojej muzyki słynie z narkotykowo-alkoholowych ekscesów. Jawnie przyznaje się do zażywania heroiny i kokainy. Kate wiele razy groziła, że jeśli Pete nie pójdzie na odwyk, to rzuci go definitywnie. Pete na detoksach lądował już kilka razy, tylko żaden z nich nie przyniósł spodziewanych efektów. Mimo to para zapowiada ślub, który ma odbyć się jeszcze w tym roku.

Życie z tym heroinistą już wielokrotnie dawało się Kate we znaki. Media opisywały, jak kilka tygodni temu Pete po jednej z kłótni wracał taksówką z Londynu do oddalonego o niemal 160 kilometrów domu Kate w Gloucestershire. Gdy okazało się, że musi zapłacić 500 funtów, wyszło na jaw, że muzyk nie ma przy sobie ani grosza. Pete nie przejął się jednak tym bardzo i po prostu zaprosił kierowcę do domu Kate, by ten wziął sobie jedną z wartościowych rzeczy modelki!!!

Związek z Petem źle odbija się na wyglądzie i kondycji top-modelki. Kate, która próbuje dotrzymać kroku imprezującemu ukochanemu, chudnie w oczach i zatrważająco szybko się starzeje. Już w wieku 33 lat na jej wychudzonych nogach zaczęły pojawiać się zmarszczki, bruzdy i żyły. Coraz gorzej wygląda także jej twarz. Wypryski na policzkach, sińce pod oczami i przesuszona skóra mogą w końcu sprawić, że Kate zacznie tracić lukratywne kontrakty reklamowe. Na razie kariera Kate rozwija się bez przeszkód. Choć przez Pete’a Kate już raz omal nie straciła wszystkiego. Gdy w "The Daily Mirror" ukazały się zdjęcia top-modelki, jak - czekając na Pete’a w studio nagraniowym - zażywa kokainę, kontrakty zerwały z nią takie firmy, jak Burberry i Chanel. Na szczęście dla Kate show-biznes szybko wybacza takie błędy i modelka znów jest na topie. Pytanie tylko, ile jeszcze takich morderczych imprez, jak ta na festiwalu w Glastonbury, zniesie jej wycieńczone, wątłe ciało.

Kevin Federline - z miłości Britney sięgnęła dna


Britney Spears, wychodząc za mąż za nikomu nieznanego tancerza, modela i (podobno) rapera Kevina Federline'a, była niekwestionowaną królową popu. Sprzedawała miliony płyt, świetnie wyglądała: dzięki wysportowanej sylwetce zaliczano ją do najseksowniejszych kobiet świata. Miała wszystko: pieniądze, sławę i uwielbienie fanów. Brakowało jej tylko rodziny. Teraz Britney ma co prawda dwójkę cudownych dzieci, ale nie jest w stanie się nimi zajmować.

Przechodząc z odwyku na odwyk, stała się pośmiewiskiem brukowców. Wiecznie naraża się na kompromitacje, bo albo pokazuje się bez majtek, albo nagle goli głowę na łyso. Do tego wygląda okropnie - jest niechlujnie ubrana i bez powodzenia walczy z nadwagą - pozostałością po dwóch ciążach.

Wszystko dlatego, że związek z niewiernym Kelvin skończył się porażką. Britney nie wytrzymała psychicznie rozpadu swojej rodziny. W pozwie rozwodowym Britney podała, że ma dowody na wielokrotne zdrady męża z przypadkowymi kobietami podczas wypadów do kalifornijskich nocnych klubów. Gwiazda oskarża go także o sprzedawanie mediom informacji na temat ich prywatnego życia. By odreagować stres związany z rozstaniem, Britney rzuciła się w wir życia towarzyskiego. Najpierw zakumplowała się z Paris Hilton, z którą wspólnie odwiedzała wszystkie modne knajpy Ameryki. W konsekwencji stała się alkoholiczką, narkomanką, erotomanką i zakupoholiczką. "Sięgnęłam dna" - napisała na swojej stronie internetowej.

Na całej sytuacji najwięcej skorzystał Kelvin. Jeszcze rok zajmował pierwsze miejsce listy najgorszych ojców wśród gwiazd show-biznesu. Dziennik "USA Today", uznał, że zasłużył na tytuł najgorszego ojca świata, ponieważ zostawił dla Britney poprzednią żonę, kiedy ta oczekiwała dziecka. Gdy zaś Britney była w ciąży, palił marihuanę, a po narodzinach syna, zamiast opiekować się dzieckiem, całe noce spędzał na przyjęciach. Po załamaniu Britney zaczął nagle uchodzić za przykładnego ojca. Jego poprzednia żona Shar Jackson oznajmiła, że jest świetnym tatą.

I to on teraz głównie zajmuje się dziećmi ze związku z Britney: Seanem Prestonem i Jaydenem Jamesem. Walczy też w sądzie o prawo opieki nad nimi (i o miliony dolarów zarobione przez piosenkarkę).

Dobrze powodzi mu się także w życiu zawodowym. Podczas gdy premiera nowej płyty Britney jest wciąż odkładana, Kevin zapowiada wydanie własnego krążka. Żeby dotrzymać obietnicy, podobno nie wychodzi z własnego studia nagraniowego. I spotyka się z wpływowymi ludźmi z branży muzycznej, takimi jak eks-producent Britney - Scott Scorch. Co na to wszystko Britney? Plotki niosą, że błagała ostatnio matkę (z którą jest skłócona właśnie z powodu Kevina), by pomogła jej odzyskać względy ukochanego.

Bobby Brown - małżeństwo zniszczyło divę


Wydawać by się mogło, że kariery Whitney Houston nic nie jest w stanie zniszczyć (180 milionów sprzedanych płyt!!!). Jednak 14-letnie małżeństwo z narkomanem i bardzo kiepskim raperem, Bobbym Brownem, spowodowało, że obdarzona niesamowitym głosem diva w ogóle przestała śpiewać. Zamiast występować i nagrywać płyty, popadła w wieloletni narkotyczny cug. W mediach pojawiały się zdjęcia wycieńczonej uzależnieniem od heroiny piosenkarki. Kompletnie odurzona całe tygodnie spędzała w obskurnych narkomańskich melinach. W podobną norę gwiazda razem z Bobbym zmieniła także swoją luksusową rezydencję.

Prasa publikowała także szokujące zdjęcia z łazienki Whitney - niesprzątanej kilka tygodni i zawalonej resztkami narkotyków. Podobno przez kilka lat małżonkowie spędzali całe dnie w wypełnionej śmieciami i resztkami narkotyków sypialni. Nic dziwnego, że tych dwoje wygrywało wszystkie możliwe plebiscyty na najbardziej kuriozalną parę show-biznesu.

Często dochodziło też do przemocy. Whitney wielokrotnie pojawiała się publicznie z podbitym okiem i siniakami na ciele. Zaczęła też popadać w obłęd. "Widzisz tego demona? Mówię ci, ktoś kręci coś z Bobbym" - miała kiedyś powiedzieć do swojej szwagierki Tiny Brown. W końcu w zeszłym roku przyjaciele gwiazdy zmusili ją do odwyku. Whitney, jak tylko otrzeźwiała, złożyła pozew o rozwód. I w tym roku ma w końcu nagrać nową płytę, na której znów będziemy mogli usłyszeć jej rewelacyjny głos.

Jednak Bobby nie daje za wygraną. Choć tuż rozstaniu z Whitney rozsmakował się w kawalerskim trybie życia i razem z Mike'em Tysonem odwiedzał bary ze striptizem, w maju zatęskił za rodziną. I zożył pozew o ponowne rozpatrzenie sprawy o prawo do opieki nad ich córką Bobbi Kris (sąd przyznał prawo do opieki nad 13-latką Whitney) i przyznanie mu dodatkowej zapomogi.

Jakich mężczyzn lepiej unikać (szczególnie jeśli jesteś wielką gwiazdą):

  • uzależnionych od narkotyków, alkoholu i środków przeciwbólowych. Szczególnie jeśli sama masz ciągoty do używek. Kate, Whitney i Britney prawdopodobnie nie miałyby problemów z uzależnieniem, gdyby obracały się w dobrym towarzystwie. Britney dopóki spotykała się ze słodkim Justinem Timberlake'iem, była grzeczną amerykańską dziewczynką.
  • takich, którzy zostawiają dla Ciebie żonę w ciąży. Taki początek związku nie wróżył dobrze Britney. Niestety, sprawdziły się wszystkie złe prognozy. Kevin zdradzał Britney nagminnie i ich związek rozpadł się jeszcze przed narodzinami ich drugiego dziecka.
  • niezrealizowanych pseudo-artystów. Głównym problemem Bobbiego i Kevina jest to, że zawsze byli znani tylko jako mężowie swoich żon. A ich wokalne popisy w porównaniu z osiągnięciami sławnych partnerek wyglądają wyjątkowo żałośnie. Dopiero dzięki Kate Moss świat usłyszał także o kapeli Babyshambles Pete’a Doherty’ego.
  • biedniejszych od Ciebie. Jednym z powodów, dla których typy spod ciemnej gwiazdy lgną do prawdziwych gwiazd, są pieniądze. Kevin Federline szantażował Britney, że napisze książkę, w której zdradzi sekrety ich alkowy, jeśli nie podzieli się z nim majątkiem. Z kolei Bobbiemu udało się przehulać prawie całą fortunę Whitney. Z pieniędzy Kate bez oporów korzysta także Pete.
  • zazdrośników. Sińce na wychudzonym ciele Whitney były przeważnie efektem urażonego ego Bobbiego.