Chcesz się zabezpieczać? Nie ma problemu. Twój ginekolog doradzi ci odpowiednią metodę - jedną z wielu. Możesz zdecydować się na środki dopochwowe, antykoncepcję po stosunku, na prezerwatywę, spiralę, pigułki hormonalne i na metody naturalne. Do wyboru, do koloru, w zależności od tego, czy prowadzisz regularne pożycie, czy chcesz ochrony od czasu do czasu. A także od tego, jakie masz przekonania, jaki jest twój stan zdrowia.

Niektóre z tych metod dają pewność bliską 100 procentom. Ale nigdy nie jest to pełne 100 procent. Zawsze pozostaje ten cień ryzyka. I właśnie dlatego lęk przed ciążą, nieistniejące jeszcze dziecko często stają się "oczkiem w głowie miłości" - jak pisał w wierszu "Miłość" Andrzej Bursa. Jak więc wpływa antykoncepcja na seks?

Kalendarzyk małżeński, czyli w zgodzie z naturą

Generalnie można sformułować tezę, że im bardziej naturalna metoda, tym mniejszy jej wpływ na funkcjonowanie twojego ciała, a większy na psychikę. Metody naturalne, czyli np. kalendarzyk małżeński, stosunek przerywany, nie dają pełnego zabezpieczenia przed ciążą. Ale możesz być pewna, że po nich nie przytyjesz! Lekarze zaś coraz rzadziej polecają te sposoby, zwłaszcza młodym kobietom. Jak pisze autor medycznego poradnika dla specjalistów "Antykoncepcja - pytania i odpowiedzi" - metoda ta jest "szkodliwa dla nerwów, jak również nieskuteczna".

Andrzej Bursa swój wiersz "Miłość" zaczyna od słów: "Tylko rób tak, żeby nie było dziecka/tylko rób tak, żeby nie było dziecka". Trudno jest stworzyć romantyczną atmosferę, trudno jest dać się ponieść ekstazie, gdy kobieta ciągle szepce te słowa, a jeśli nawet nie, to właśnie tak myśli. Nieskuteczność technik naturalnych sprawia, że kobiety podczas stosunku często są spięte, sztywne, zdenerwowane... Jak w tym wypadku oczekiwać orgazmu?

Natomiast stosunek przerywany z racji tego, że jest krótki, w kawałkach, wiąże się z nieuchronnym brakiem satysfakcji. Nawet, gdyby był bardzo skuteczny, wypada się zastanowić, po co wkładać tyle wysiłku w coś, co niesie ze sobą tak dużo rozczarowania?

Prezerwatywa

Nic więc dziwnego, że metody naturalne odchodzą do lamusa. Ale co ma zrobić kobieta, która nie prowadzi regularnego życia seksualnego? Miewa partnerów, ale nie na stałe, chce się zabezpieczyć nie tylko przed ciążą, a nie chce brać pigułek, bo zdarzają się miesiące, podczas których zasypia i budzi się sama? Prezerwatywa wydaje się być w tej sytuacji idealnym rozwiązaniem. "Nie rozumiem, dlaczego tak wielu mężczyzn na wieść o tym, że chcę, byśmy kochali się w kondomie, robi dziwne miny. W końcu to i o ich bezpieczeństwo chodzi. Mój były partner powiedział, że nie lubi gumki, bo to jak lizanie miodu przez słoik" - opowiada Marlena (25).

Seksuologowie zwracają uwagę na kilka wad stosowania prezerwatywy. Oprócz tego, że zmniejsza doznania u mężczyzny, zabija też spontaniczność w seksie. Zaczynacie się pieścić, całujecie się, rozbieracie i nagle on (lub ty) wypada z łóżka i pędzi do szuflady, by znaleźć kondom. Trzeba go jeszcze rozpakować i założyć (to akurat może być fajny element gry wstępnej, o ile kondom zakłada kobieta). Wszystko to trwa. A w tym czasie wasze podniecenie, a zwłaszcza twoje, może tak opaść, że trzeba będzie całą grę zaczynać niemalże od początku.

Także kobiety nie przepadają za prezerwatywami: "Zawsze, gdy kochamy się z gumką, mam wrażenie, jakby nas coś dzieliło. Nawet nie tylko fizycznie. Psychicznie też" - opowiada Kasia (29), która wraz z mężem "wspomaga" czasami metody naturalne kondomem.

Pigułka - wybuch erotycznego wulkanu

Kasia z mężem zastanawiają się więc nad zmianą metody zapobiegania ciąży - choć ona trochę boi się stosowania pigułek. Ale antykoncepcja hormonalna to najpewniejsza z technik i - na pierwszy rzut oka - najbardziej neutralna. Nie ma mierzenia temperatury, przeliczania dni płodnych i niepłodnych. Bierzesz pigułkę i już. Ale pamiętaj, że to są hormony. A czym jest pożądanie, namiętność, jak nie koktajlem hormonalnym? Możesz być zdziwiona efektami stosowania pigułki, które zaczną się pojawiać po tygodniu lub kilku.

"Zdecydowałam się na pigułkę, by móc kochać się bez stresu. Po dziesięciu dniach zaczęłam się czuć dziwnie. Wieczorami mój przyjaciel gra na komputerze, ja w tym czasie czytałam książki. Teraz zaczęło mnie to irytować. Po prostu ciągnęłam partnera do łóżka. Miałam olbrzymią ochotę na małe co nieco. Po miesiącu przyzwyczaiłam się do tej namiętnej siebie. I trochę odpuściłam. Ale mój facet przeżywał przez ten czas ciężkie chwile" - mówi Joanna (26).

Pigułka hormonalna wpływa na libido u co dziewiątej zażywającej ją kobiety. Czasami jest to wzrost apetytu na seks, czasami przeciwnie. Zmienia się i pożądanie, i pożądane obiekty. W pewnym sensie kobieta przyjmująca pigułki, znajduje się w swego rodzaju "ciąży hormonalnej". Jej płodność jest zablokowana, jak u kobiet spodziewających się dziecka. To oznacza zmianę preferencji. Wcześniej mogłaś przepadać za silnymi mężczyznami i burzliwym seksem. Teraz ostrzejsze pieszczoty nie będą sprawiały ci przyjemności. Zapragniesz tkliwości.

Lepsze samopoczucie równa się dobry seks

Te "ciążowe" objawy stosowania pigułki nie ograniczają się do jej wpływu na psychikę. Wiele kobiet cieszy się na myśl o zażywaniu tabletek antykoncepcyjnych, bo poszła fama, że rosną potem piersi. Rzeczywiście ulegają one powiększeniu. Może to powodować ich większą wrażliwość. Możliwe, że odkryjesz, iż ulubione dotychczas pieszczoty sutków są nieprzyjemne. U nielicznych kobiet zażywających pigułkę dochodzi częściej do stanów zapalnych układu moczowego i pęcherza - to także wpływa na satysfakcję z pożycia.

Tabletki antykoncepcyjne, które regulują krwawienia miesięczne, usuwają zespół napięcia przedmiesiączkowego, czyli PMS. Dzięki temu dostajesz kilka dodatkowych dni w miesiącu na miłość. Ale uwaga! Pigułka może powodować też spadek samopoczucia. Badania wykazały, że niektóre kobiety stosujące tabletki wpadają w depresję. Prawdopodobnie jest ona wynikiem braku witaminy B6, warto więc skonsultować się w tej sprawie z ginekologiem i zacząć ją zażywać. Jednak generalnie kobiety są zadowolone z antykoncepcji hormonalnej, bo daje im poczucie bezpieczeństwa - z wolną głową mogą być spontaniczne i radosne w łóżku.

Każdy dobiera do swoich potrzeb

Wkładki wewnątrzmaciczne (spirale) nie są już popularne, ale nadal są stosowane. One także gwarantują kobiecie wysoki poziom zabezpieczenia. "Od kiedy mam spiralę, szybciej dochodzę do rozkoszy i seks jest dla mnie bardziej ekscytujący. Nie wiem, czy to kwestia psychiki, czy czegoś jeszcze?" - zastanawia się Justyna (35). Pewnie i psychiki, i "czegoś jeszcze". Spirale sprawiają, że narządy rodne są lepiej ukrwione. To, do czego dochodzi po kilkunastu minutach pieszczot, posiadaczka wkładki ma zapewnione na wstępie. Dlatego seks, gdy jest spirala, może sprawiać większą przyjemność. Niestety, co setna pani odczuwa to odmiennie. Przekrwienie narządów rodnych sprawia, że orgazm jest bolesny.

Także popularne kiedyś, a obecnie rzadko używane globulki dopochwowe (antykoncepcja "przed") mogą namieszać w życiu seksualnym. Jeśli kobieta narzekała na małe nawilżenie pochwy i przez to nieprzyjemne stosunki, po globulkach poczuje się lepiej, bo zapewnią one odpowiednią wilgotność. Ale te z pań, które nie miały tego problemu, będą po globulkach narzekać. Pojawi się niemiłe odczucie "pływania", a w efekcie zjawisko, które seksuolodzy nazywają motylami miłości - specyficzny odgłos towarzyszący miłosnym pchnięciom, wykonywanym przez kochanka.

Antykoncepcja to ingerencja w biologiczne mechanizmy naszego ciała - i dlatego musi mieć skutki uboczne. Nie ma metod idealnych. Do ciebie należy wybór, na jakie niespodziewane efekty i przy jakim poziomie bezpieczeństwa chcesz się zdecydować. Wiedząc, jak wpływają na życie seksualne techniki zapobiegania ciąży, wybierz taką, która będzie dla was odpowiednia. Najlepszym afrodyzjakiem jest miłość i pewność, że masz swoje życie pod kontrolą. Dlatego nie warto zapominać o zagwarantowaniu sobie ochrony.

Trochę statystyki

9% pań stosujących pigułki hormonalne odczuwa wzrost pożądania. Dwa razy mniej uskarża się na jego spadek.
21% kobiet czuje się komfortowo podczas stosunku z prezerwatywą, wiedząc, że chroni ona nie tylko przed ciążą, ale także w pewnym stopniu przed wirusem HIV.
15% par, które stosują globulki dopochwowe, chwali je za zwiększenie wilgotności pochwy. Jednocześnie 32% par uważa, że przez globulki stosunek był zbyt "mokry".

Oprac. na podst. "Olivii"