Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: natura ludzka lubi wymykać się spod kontroli. Dlatego w każdym związku należy poważnie brać pod uwagę możliwość zdrady. A gdy prawda wyjdzie na jaw, najczęściej kobieta musi zdecydować, co z tym fantem zrobić. Mężczyzna rzadko zdobywa się na decydujący krok. Dopóki z jego romansu nie zrobi się afera, będzie prowadził podwójne życie, choćby go to bardzo stresowało. Postara się zadowolić kochankę, a jednocześnie będzie przydatny w domu i często nawet milszy dla żony niż zwykle. Spróbuje poczekać, aż problem sam się jako rozwiąże. Sam - czyli kobiecymi rękami. To partnerka musi podjąć męską decyzję: wybaczyć albo zerwać.

Jak zdradzone żony reagują, gdy się dowiedzą

Co dziesiąta chciałaby z zemsty zdradzić męża, co piąta rozwieść się, 23% wybaczyłoby. Co trzecia poprosiłaby męża o dokładne wytłumaczenie, dlaczego do zdrady doszło. Coraz częściej panie wyznają zasadę "zrobić mu to samo". Przybyło również kobiet oczekujących od męża dokładnych wyjaśnień. I bardzo dobrze, bo w sytuacji, gdy niczego nie da się ukryć, tylko szczera rozmowa daje szanse na poradzenie sobie z kryzysem.

Jak skutecznie rozwiązać problem

Nie ma uniwersalnych metod, każdy przypadek wymaga osobnego potraktowania.

Mężatki, które dowiedziały się o romansie, wpadają w depresję, wiele z nich bierze leki uspokajające. Są agresywnie nastawione do niewiernego partnera, czują się zagrożone, upokorzone. Miotają się między potrzebą utrzymania związku, a chęcią rozwodu. Zazwyczaj chciałyby poznać kochankę męża, ale jednocześnie boją się ("Bo może jest atrakcyjniejsza ode mnie"). Ponieważ w takich sytuacjach mężowie nie mówią nic, albo niewiele, żony szukają przyczyn ich romansów w sobie ("Zestarzałam się", "Przestałam być atrakcyjna") lub w niezaspokojonych potrzebach seksualnych partnerów. Zwłaszcza ten ostatni powód może być prawdziwy, ale przecież można go wspólnie z małżonkiem rozwiązać. Krytycznie oceniają wszystkich mężczyzn ("Im chodzi tylko o jedno", "Są jak zwierzęta") albo obwiniają kochankę, a męża uważają za jej ofiarę ("Złapała go na seks, a chodzi jej tylko o jego pieniądze" - bywa, że o to chodzi, ale częściej przyczyna tkwi zupełnie gdzie indziej). Sytuację komplikuje fakt, że mężczyźni uwikłani w romans nie są w stanie podjąć jakiejkolwiek decyzji. Czekają, aż bieg wydarzeń zadecyduje o przyszłości, a póki co stresują się, kłamią i kręcą.

Kiedy mężczyzna w końcu deklaruje chęć pozostania przy żonie i odejścia od kochanki, często pojawiają się nowe trudności. Zdaniem żony, w zbyt małym stopniu przeprasza za to, co uczynił, "nie kaja się" dostatecznie, widocznie "tamtą nadal kocha", a tylko udaje "nawróconego" i "uważa, że zrobił mi łaskę". To z kolei prowadzi do rosnącego napięcia. I mamy kolejną pułapkę, której trzeba za wszelką cenę unikać.

Kolejny problem - kobieta nie ufa partnerowi i dlatego zaczyna go sprawdzać (przegląda jego SMS-y i korespondencję, kontroluje czas powrotu do domu, telefony). Zdenerwowanie męża odbiera jako dowód, że on coś ukrywa. Sfrustrowana bierze na siebie rolę sędziego i prokuratura jednocześnie, chce męża i oskarżać, i wydawać wyrok, i natychmiast karać. Szuka pocieszenia, wsparcia i zrozumienia u dzieci, członków rodziny, koleżanek i znajomych. To z kolei u męża wywołuje agresję i oskarżenia o wywlekanie brudów z domu, dyskredytowanie go w oczach innych. I znów narasta napięcie. Może się zdarzyć, że w takiej sytuacji on wróci do kochanki. Dla jednej żony będzie to dowodem, że słusznie nie wierzyła w jego zapewnienia o zerwaniu. Dla innej źródłem poczucia winy, że pod wpływem emocji zniszczyła szansę na odbudowę związku. Takich zachowań trzeba unikać. Bo tak naprawdę zdrada to nie koniec świata. Chociaż zdarzają się romanse, które z czasem przeobrażają się w nowy, trwały i udany związek, to jednak ogromna większość niewiernych mężczyzn wraca do żony.

Co powinna wiedzieć zdradzana żona:

- romans męża często jest wyrazem kryzysu w relacjach małżeńskich, niekoniecznie początkiem końca,
- większość romansów trwa do dwóch lat i wtedy pojawia się potrzeba rozwiązania problemu,
- mężczyźni z reguły mają trudności w podejmowaniu decyzji, kręcą, podświadomie oczekują, aż ktoś za nich zadecyduje (żona wyrzuci go z domu, kochanka odejdzie),
- dla wielu mężczyzn ważne są ich ambicje i dlatego nie potrafią dostatecznie "pokajać się", traktują to jako upokorzenie, podobnie jak kontrolowanie ich korespondencji, czasu, wydatków,
- największe błędy popełnia się pod wpływem emocji, nie należy wtedy podejmować decyzji,
- nie powinno się przyjmować wobec niewiernego męża jednocześnie roli prokuratora, sędziego, moralisty i kata, a także karać go "dożywociem" za to, co zrobił,
- agresja wobec kochanki może prowokować mężczyznę do przyjęcia roli jej obrońcy,
- choć to trudne, w związku warto podtrzymywać wszystko, co łączy, a nie dzieli,
- lepiej mówić, co się czuje i przeżywa, niż tylko ujawniać emocje,
- warto korzystać z pomocy profesjonalistów a nie z rad znajomych czy koleżanek. Wiele związków rozpadło się tylko dlatego, że powiernice udzielały bezsensownych rad, kierując się własnymi emocjami, stereotypami o mężczyznach, uprzedzeniami.

Co powinna wiedzieć kochanka żonatego:

- większość kochanków współżyje z żonami, choć zaprzeczają,
- wielu mężczyzn przez romans usiłuje uwolnić się od uzależnienia od żony, ale po pewnym czasie wraca,
- wielu jest przyzwyczajonych do stylu życia w małżeństwie, kręgu znajomych, wygody w domu, wspólnego dorobku i nie zrezygnuje z tego. Romans to dla nich coś odświętnego, seksualnie atrakcyjna odmiana, sposób na dowartościowanie się. Z czasem przestaje być dla nich tak ważny.

Czy wiesz, że...

Zdrady małżeńskie są zjawiskiem coraz częstszym i coraz powszechniej akceptowanym. 40% mężczyzn i 25% kobiet uważa, że seks pozamałżeński to nic złego. Co trzeci ankietowany mężczyzna i 12% kobiet przyznaje, że miało pozamałżeńskie kontakty.
(Raport Seksualności Polaków 2002 i Raport Seksualności Polek 2005)