Obrzezany nie znaczy gorszy...
Przyznaj się, że zawsze marzyłaś, by zrobić TO z ciemnoskórym, hojnie wyposażonym facetem albo z takim, który jest obrzezany. Więc jeśli trafi ci się ten drugi, jest coś, co powinnaś wiedzieć...
- Szał uniesień...
- Żeby było pieprznie, ale nie za ostro
- Penisy są jak płatki śniegu...
- Kara za zdradę - zamach na penisa
- W poszukiwaniu straconego orgazmu
- Jak sprawić, by on poczuł się naprawdę wielki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zawsze zastanawiałaś się, czy mężczyzna, który przeszedł ten zabieg odczuwa taką samą przyjemność z seksu, jak ten, który wszystko ma tak, jak przewidziała natura? Odpowiedź brzmi: mniej więcej. U nieobrzezanego mężczyzny napletek zwykle chroni główkę penisa. Podczas erekcji ten kawałek skóry cofa się i odkrywa sam czubek. "Znajduje się w nim dużo zakończeń nerwowych, więc kiedy go pieścisz, twój ukochany czuje to naprawdę intensywnie. U obrzezanego mężczyzny główka penisa jest cały czas odsłonięta, więc nie aż tak bardzo wrażliwa" - wyjaśnia na łamach jednego z czasopism kobiecych seksuolog.
Jaki stąd wniosek? Klejonty mężczyzny nieobrzezanego traktuj z wielką delikatnością. Co oczywiście nie znaczy, że obrzezanego możesz bezkarnie szarpać...
PRZECZYTAJ TAKŻE:
>>> 7 grzechów głównych w sypialni
>>> Po co kobiecie rozkosz
>>> Samk miłości francuskiej
>>> Oni też miewają gorsze i lepsze
orgazmy
>>> Oj, niegrzeczne dziewczynki
>>> Żeby było pieprznie, ale nie za ostro














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!