Nigella Lawson jeść lubi i co więcej - znajduje wielką przyjemność w gotowaniu. Jej programy hipnotyzują, zwłaszcza mężczyzn. Zmysłowa brunetka oblizuje palce, macza umalowane na czerwono paznokcie w gęstych sosach... wielu panów zjadłoby ją jako danie główne.

A przecież figura Nigelli odbiega od kanonów kształtowanych na wybiegach. Ba - pani Lawson ma bardzo, ale to bardzo dużą pupę (założymy się, że i cellulit nie jest jej obcy). Lubisz jeść? Masz dużą pupę? Super - jesteś zatem atrakcyjna seksualnie i lubisz "to" robić bardziej, niż twoje chudsze koleżanki.

SKĄD PŁYNIE RADOŚĆ?

Otwartość - to słowo-klucz, gdy mówimy o czerpaniu radości z seksu. Do tego dochodzi także umiejętność odbierania podniet, których dostarczają nam zmysły, i odpowiadania na nie. Jedzenie pobudza przede wszystkim zmysł smaku i powonienia, zaś seks - oprócz tych dwóch - jeszcze zmysł dotyku, słuchu oraz wzroku. Dlatego osoba, która docenia subtelne aromaty szynki parmeńskiej i bukiet w winie lepiej będzie odbierała wszelkie erotyczne sygnały, jakie serwuje jej partner.

Niestety, do głosu dochodzą czasami kompleksy. Chcemy cieszyć się wyrafinowaną grą wstępną, ale nie przestajemy myśleć o zwisających fałdkach na naszym brzuchu. Kryjemy je koszulą, dłońmi, co zabija radość bycia razem. W takiej chwili warto zdać sobie sprawę, że rzecz nie leży w doskonałości. Tak, jak Nigella krzywo kroi plastry soczystego mięsiwa, tak ty przestań myśleć o swoich wadach i rzuć się w wir łóżkowych rozkoszy.

Sedno sprawy leży w spontaniczności, fantazji, a nie w tym, ile na jędrności straciły ostatnio twoje piersi. Zatem hasło: kochaj się i jedz do woli jest jak najbardziej aktualne. A najlepsza recepta na udane życie erotyczne to: dobra sałatka z owocami morza, chętny do eksperymentowania, namiętny partner i ty - wolna od wszelkich kompleksów, czyli piekielnie atrakcyjna!