Richardson: W związku najważniejszy jest seks
Dośc już grzecznego i skromnego wizerunku. Dziennikarka "Dwójki" postanowiła podzielić się z prasą swoimi przemyśleniami na temat małżeńskiego seksu – bez niego bowiem związek nie utrzyma się do starości. Czy to "Taniec z gwiazdami" tak wpłynął na panią Richardson?
- Granica między sympatią a romansem
- Seks lepszy niż tabletka panadolu
- W Polsce mogę mówić kawały o blondynkach
- Kto pokaże talk-show o seksie?
- Seks to nie tylko szczytowanie
- "Na dobre i na złe" lepsze niż seks
- Miłość francuska czy szwedzki seks?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do tej pory miała raczej zachowawczy wizerunek w polskich mediach. Spokojna, grzeczna, dobrze ułożona dziennikarka. Jednak po zaproszeniu do "Tańca z gwiazdami", wyszła z niej trochę inna kobieta.
GDY NIE MA SEKSU, UMIERA WSZYSTKO INNE
O pani Monice zrobiło się nagle dużo głośniej i częściej zaczęła pojawiać się w kolorowej prasie. Teraz udzieliła wywiadu "Gali" i opowiedziała w niej o bardzo ważnym problemie małżeńskim.
"Znam wiele małżeństw, którym najpierw rozsypało się życie erotyczne... Mówili, że brak seksu nie ma w ogóle znaczenia: namiętność
nie jest nam potrzebna, jesteśmy przyjaciółmi, świetnie się dogadujemy, razem się zestarzejemy. Guzik prawda. Po roku, po pięciu latach nie ma już czego w takim małżeństwie zbierać
ani do czego wracać" - mówi Richardson.
Dla niej seks to najważniejsza rzecz w związku. Dlatego według pani Moniki nie można sobie tego odpuścić – o partnera trzeba dbać nawet gdy jesteśmy już po ślubie.
I tego, drogie panie należy się trzymać!























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!