Lubrykanty, czyli wilgoć na żądanie

M.K. | 2009-04-01 19:29 | Aktualizacja: 22:54
Lubrykanty, czyli wilgoć na żądanie

Lubrykanty, czyli wilgoć na żądanie (Fot. Victor PolyakovShutterstock.com / Inne)

Kiedyś żele nawilżające stanowiły temat tabu, niemal nieobecny w otwartej rozmowie. Teraz, gdy środki nawilżające uprzyjemniające seks są reklamowane w polskiej prasie i telewizji, warto dowiedzieć się o nich czegoś więcej.



Lubrykanty to substancje (najczęściej żele) nawilżające pochwę lub/oraz odbyt i odbytnicę w celu ułatwienia stosunków płciowych, szczególnie w przypadku występowania suchości tych miejsc. Jednym słowem można powiedzieć, że ułatwiają tarcie. Oprócz nawilżania mogą także działać przeciwzapalnie i stymulująco. Kiedyś kupowane podczas wizyty za granicą, dziś można je dostać w każdej drogerii czy aptece.

Ponieważ w sklepach mamy ich pod dostatkiem, warto rozeznać się, czym się różnią i w jakich wariantach występują, ponieważ zwykle możesz je dopasować do swoich potrzeb.

1. Sprawdź skład produktu

Lubrykanty mogą uczulać bardziej wrażliwą skórę, lepiej więc sprawdź, czy na liście składników nie znajduje się ten nietolerowany przez twoją skórę. Oszczędzi ci to potem wizyty u lekarza.

2. Woda czy gliceryna?

Wśród lubrykantów można wyróżnić różne grupy. Dwie główne to te, które są zrobione na bazie wody, i takie, które zawierają glicerynę. Te tylko nawilżające zwykle powstały w większości z wody i nie szkodzą delikatnemu środowisku bakteryjnemu pochwy. Natomiast lubrykanty o specjalnych efektach - chłodzących, rozgrzewających itp., są bardziej oleiste z powodu posiadanej w składzie gliceryny, trudniej się więc wypłukują z narządów intymnych. Pozostawiony na długo w zakamarkach warg sromowych preparat jest doskonałym środowiskiem do rozwoju bakterii. Jeśli masz skłonność do infekcji pochwy, lepiej unikaj tego typu żeli. Podobnie potencjalnie niebezpieczne mogą być kremy czy żele zawierające substancje smakowe i zapachowe.

3. W przypadku infekcji...

Drożdżowe czy grzybicze infekcje pochwy zdarzają się każdej kobiecie minimum raz w ciągu życia. Przyczyną mogą być wizyty na basenie publicznym, korzystanie z publicznej toalety, stosowanie antybiotyków czy pigułek antykoncepcyjnych, długie kąpiele lub… używanie lubrykantów. Jeśli masz skłonność do częstych infekcji, uważaj na te żele, które mają zawarty w sobie cukier. Sprzyja on bowiem rozwojowi grzybicy pochwy.

4. Unikaj oleju... w żelu

Niektóre lubrykanty posiadają w składzie tłuszcz czy jakieś olejki wazelinowe, dotyczy to też wyżej wspomnianych glicerynowych żeli. Mogą one niebezpieczne wpływać na gumowe kondomy. Przykładowo prezerwatywa w reakcji z tłuszczem zmniejsza swoją skuteczność i może nie ochronić cię przed ciążą. Tylko lubrykanty na bazie silikonu czy wody mogą być stosowane razem z prezerwatywą.

5. Silikony tak?

Tak, ale tylko jeśli chodzi o lubrykanty, a nie o implanty. Najpopularniejsze w tej chwili są takie żele czy maści, które powstały na bazie silikonu. Wysychają wolniej niż te oparte na wodzie, a nie uczulają jak te z gliceryną. Dodatkowo wiele osób chwali sobie gładkość i poślizg, jakie daje silikon. I tu jednak kryje się mały haczyk. Ponieważ silikon to miliardy maleńkich kuleczek czy kropelek szklanych, nie powinno się go używać w połączeniu z zabawkami z silikonu, przykładowo silikonowymi wibratorami. Efekt będzie taki, że przy pocieraniu silikonu o silikon ulega on zniszczeniu. Niektórym osobom przeszkadza też, że silikon zmywa się równie trudno z ciała jak gliceryna.

6. Konsystencja

Wybierając żel intymny, zastanów się, do czego będzie ci on potrzebny. Te o gęstszej konsystencji, które trzymają się skóry grubszą warstwą, np. glicerynowe, będą bardziej korzystne w przypadku seksu analnego. Te o małej gęstości wystarczą do stosunku pochwowego.

7. Antykoncepcja obowiązkowa

Pamiętajmy, że żele intymne nie zapobiegają ciąży ani nie chronią przed wirusem HIV czy innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową. Niektóre lubrykanty mogą zawierać śladowe ilości środków plemnikobójczych, ale nie wolno ich stosować bez wspomagania innych środków antykoncepcyjnych.

8.Unikaj...

Zawsze sprawdzaj, czy dany żel zawiera spermacide nonoxynol-9. Jeśli tak, nie kupuj go, badania udowodniły, że N-9 może doprowadzić do uszkodzenia powłoki genitaliów i ścianki odbytu, co może ułatwić drogę wszelkim infekcjom z HIV włącznie.

Niektóre dostępne w Polsce żele intymne:

  • Unimil Silky Smooth lub Warming Pleasures - cena ok. 14 zł
  • Durex Play, Play Tingle, Top Gel - cena ok. 19 zł
  • Feminum żel - cena ok. 12 zł
  • Intimel żel - cena ok. 9 zł
  • K-Y żel - cena ok. 15 zł
  • Biger żel stymulujący - cena ok. 16 zł

PRZECZYTAJ TAKŻE:

>>> Bo to, co nas podnieca...
>>> Dzika namiętność zwiększa płodność
>>> Seks tantryczny, czyli nieziemska rozkosz
>>> Zobacz najseksowniejsze męskie ciało





zdjęcie autora

Autorem tekstu jest

M.K.

Zobacz inne teksty autora »

Źródło: dziennik.pl
Podziel się:
Znajdź Dziennik.pl na:FBgoogle plusetwitter
Wypowiedzi: 4
  • ~ekspert2012-11-21 15:02

    Jestem dystrybutorem lubrykantow i ja zdecydowanie polecam pjur med np http://naturalnaplodnosc.iai-shop.com/product-pol-240-pjur-med-WARMING-glide-30ml.html są na bazie wody i dzięki temu łatwiej je usunąć i nie uczulaja

  • ~50-latek2012-04-09 21:05

    Fajny artykuł o lubrykantach , nie wiedziałem co to słowo oznacza chociaż mam 50 lat i wiele razy to używałem ale nazywałem to poprostu żel. Dzięki za artykuł!

  • ~Wiola2011-01-16 21:21

    zgadzam się! jak astroglide do tej pory najlepszy jaki miałam!

  • ~Grzesiek 292010-10-02 00:13

    ja bym polecił Astroglide. jak byłem w stanach to jego uzywali, sprobowałem i jak dla mnie jest w topach


Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Prognoza pogody i program TV