Szok! Punkt G nie istnieje?
Szukały go kobiety pragnące odkryć własną seksualność. Szukali go mężczyźni z ambicjami idealnych kochanków. Bywało, że w obu przypadkach - bezskutecznie. Kto wie, czy nie jesteśmy świadkami końca pewnego rozdziału postrzegania naszej seksualności. Bowiem mityczny punkt G być może wcale nie istnieje. Tak uważają naukowcy.
- "Tu właśnie uprawiałem seks"
- Oto lista perwersyjnych kobiecych marzeń
- Punkt G - szukaj, może znajdziesz
- 8 największych męskich seks-kompleksów
- Mówi, że nie ogląda porno? Kłamie!
- 10 najlepszych zabawek dla dorosłych
- Zobacz, kto miał 20 tysięcy kochanek
- O czym myślą kobiety zaraz po seksie?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Autorzy nowego badania nie znaleźli bowiem żadnego dowodu na istnienie tej słynnej strefy erogennej. Nie wykluczają więc tezy, ze może on być wytworem kobiecej wyobraźni, podsycanej przez magazyny i sexterapeutów. I dodają, że ten być może „mit” wpędził w poczucie seksualnej nieadekwatności niezliczoną ilość mężczyzn i kobiet.
PALCEM PO MAPIE NA DRODZE DO PUNKTU G
Punkt G miał być małym obszarem o dużej koncentracji zakończeń nerwowych. Sexterapeuci zrobili karierę doradzając kobietom, jak mogą wzmóc jego działanie poprzez dietę i różnorodne ćwiczenia. Ale badanie przeprowadzone prze naukowców z King's College London poddało w wątpliwość samo jego istnienie. Profesor Tim Spector, jeden z autorów badania, stwierdził, że niemożliwym zdaje się odnalezienie dokładnej lokalizacji punktu G. „To największe badanie przeprowadzone w tym temacie. Wyazało ono, że idea istnienia punktu G jest subiektywna” – mówi. Andrea Burri, inny autor, twierdzi, że martwiły ją przypadki kobiet, których lęk spowodowany brakiem punktu G wpędzał w poczucie nieadekwatności lub porażki. „To nieodpowiedzialne, ogłaszać istnienie pewnego zjawiska, jeśli nie zostało to nigdy dowiedzione, poddając presji kobiety, jak również mężczyzn” – mówi.
czytaj dalej...
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!