• ~Maja
    (2014-06-11 15:43)
    Miałam podobną okazję. Dziś widzę, że warto powtarzać wizyty u wróżki Małgorzaty i numerologa Grzegorza, gdy tylko jestem we Wrocławiu. Poradzili mi jak się wreszcie pozbyć namolnego męża pijaka, złodzeja i sadysty.Potrafili dowiedzeć się coś wstydliwego o moim byłym, bo nawiązali kontakt z pewną osoba nieżyjącą która zabrała do grobu pewną tajemnicę o nim.Jak mu to powiedziałam to zgłupiał... Ze strachu przestał nas prześladować i mamy z nim swięty spokój.Maja
  • ~Skuteczni, bo się sprawdza
    (2013-12-19 19:10)
    A ja też widziałem dwa tygodnie temu Małgorzatę i Grzegorza, tyle że tych wróżbitów z Wrocławia i mogę powiedzieć tyle, że jak wcześniej byłem sceptycznie nastawiony i poszedłem z koleżanką tylko dla towarzystwa, to mi też powróżyli i zaczęło się sprawdzać.
  • ~Robert
    (2016-03-24 10:41)
    Jak co roku na Wielkanoc wracam na mój ukochany Dolny Śląsk. Odreagowuję wtedy, ładuję akumulatory. Bo nie tak różowo, jak się komuś wydaje, jest na Wyspach. Zawsze tam jesteś obcy. No, i ta tęsknota za Krajem, za bliskimi. W tym roku również skorzystam z okazji, odwiedzę Małgorzatę i Grzegorza – wróżbitów z Wrocławia. Naprostują Mi – jak zwykle – meandry mojego życia. Pozdrawiam. Robert z Manchesteru
  • ~wszechstronnie zadowolona
    (2013-12-20 22:42)
    Ja także widzialam kilka razy Jasnowidzów z Wrocławia Małgorzatę i Grzegorza. Wszystkie kłopoty minęły gdy w "Rozmowach w toku" okazało się co oni potrafia. A ja natychmiast postanowiłam to sprawdzić osobiście. Oni okazali naprawdę realna ostatnią deską ratunku w mojej sprawie. Wróżbici Małgorzata i Grzegorz z Wrocławia są niebywale wszechstronni jak nikt. Polecam. Internautka z Niemiec:)
  • ~Janusz
    (2014-03-15 09:23)
    Mamy ciężkie czasy. Na czyjąś pomoc nie ma przeważnie co liczyć. Najwyżej, jeśli upadłeś to cię przydepną, że byś równiej leżał! Myślałem tak do całkiem nie dawna. Kłopoty mnie przytłaczały, wyjścia też nie było. Czasem się jednak życzliwy trafi. Koleżanka poleciła mi wróżbitów Małgorzatę i Grzegorza. Po ich skutecznych radach wiele negatywów wreszcie mam już za sobą. Najważniejsze jednak, że wiem co ma robić. I to mnie trzyma przy chęci dalszego działania. Wiem bowiem, że wróżbici to jedynie mogli wskazać sposoby wyjścia na prostą, ale reszta już na pewno zależy wyłącznie ode mnie. Dam sobie radę! Pozdrawiam Janusz.
  • ~Michał
    (2014-06-10 13:00)
    Wybieram się do nich już od pół roku, aż w końcu dziś udało mi się dotrzeć do Wrocławia. Kiedyś byłem w ich gabinecie i wiele od tamtego czasu w swoim życiu zmieniłem na lepzse. Jeśli wybierać wróżbitów, to tylko Małgorzata z Grzegorzem
  • ~Agata
    (2014-03-15 07:40)
    Nie żył, kto nie kochał – za wieszczem powtarzam. Zakochałam się, ale źle. Uwikłałam się w bezwartościowy związek. Ale „On” był u mnie na piedestale. Wierzyłam mu bezgranicznie, mimo że chlał i łapy mu chodziły. Myślałam, że tłucze mnie z miłości. Podbite oczy maskowałam okularami. Koleżanki z pracy głupie nie były. Zaraz to zauważyły i radziły rozstanie. Jakie znowu rozstanie – ja go bardzo kocham – odpowiadam. Trwało to, trwało to. Nic do mnie nie docierało. Bo ja go bardzo kochałam. W końcu dałam się przekonać jednej z przyjaciółek do wizyty u wrocławskich wróżbitów Małgorzaty i Grzegorza. Bolało, oj bolało! Ale trzeba było tę żabę zjeść. W końcu wybili mi z głowy ten toksyczny związek. Dziś jestem szczęśliwą mamą i żoną oczywiście, że kogoś innego. Dowróżam sobie czasem, jednak w tajemnicy przed mężem. Bo on ma stosunek do wróżb przynajmniej obojętny. No to niech sobie ma. Jestem z nim szczęśliwa, więc po co go drażnić? Pozdrawiam i polecam. Agata.
  • ~Krzysztof
    (2014-06-27 15:07)
    Wybieram się do nich już od pół roku, aż w końcu dziś udało mi się dotrzeć do Wrocławia. Kiedyś byłem w ich gabinecie i wiele od tamtego czasu w swoim życiu zmieniłem na lepzse. Jeśli wybierać wróżbitów, to tylko Małgorzata z Grzegorzem.
  • ~Allan
    (2014-04-01 15:50)
    Różni ludzie wchodzą, różne rzeczy piszą. Może nie wygląda to do końca wiarygodnie, jednak jeśli chodzi o Małgorzatę i Grzegorza, jestem w stanie zaufać niemalże każdej pozytywnej opinii, bo sam u nich byłem i wiem co potrafią. Zawsze chodzę tam z żoną, ale że każdy ma swój własny los, najpierw wchodzi żona, a ja zaraz po niej. Kiedyś spotkaliśmy wróżbitów w hotelu w Krakowie i wtedy zupełnie nieufnie podchodziliśmy do sprawy, ale że wakacje, że atrakcja w hotelu, postanowiliśmy sobie powróżyć. Od tamtego czasu wiem jedno. Wróżby to nie zabawa, a wiedza o przyszłości nakłada dużą odpowiedzialność, ale teraz wiem, że lepiej wiedzieć, że wydarzy się coś złego i być na to przygotowanym, niż w błogiej nieświadomości załamywać ręce w momencie, kiedy jest już za późno. Pozdrawiam i polecam. Allan.
  • ~Stanisław
    (2014-06-27 15:17)
    Podzielam zdanie internauty Krzysztofa. Wróżbici Małgorzata i Grzegorz rzeczywiście są bardzo błyskotliwi. Dzięki nim skończyła się moja udręka z pewną wredotą. Właśnie dlatego, bo od roku miałem w nich rzetelne wsparcie, gdy wszyscy mnie zawiedli... Pozdrawiam. Dziękuję. Stanisław z Chicago.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.