Co robi chirurg z częściami intymnymi?
Współczesna pogoń za wydumanym ideałem nie ma granic. Obowiązuje jedna zasada: chcesz być piękna, musisz poddać się operacji plastycznej. Kobiety powierzają chirurgom już nie tylko swoje twarze i biusty, ale nawet genitalia. Ostatni przebój to projektowanie waginy.
- Mężczyźni też kładą się pod skalpel
- Poznaj najpiękniejsze polskie piersi
- Wierzysz, że ich figury to efekt diety?
- Dramatyczne skutki "upiększania" się
- Rewolucyjna operacja plastyczna "2 w 1"
- Zobacz polskie gwiazdy bez retuszu
- Piękna gwiazda woli starzeć się z godnością
- Zoperowała sobie nos przez Facebooka
- Ten chirurg to zagrożenie dla kobiet
- Oto mężczyźni, którzy poprawili urodę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak rozumuje współczesna piękność? "Skoro wstrzykuję sobie botoks i powiększyłam piersi, to czas zatroszczyć się o najbardziej intymne części ciała” - tłumaczy w wywiadzie dla portalu keepthadoctoraway.com amerykański ginekolog prof. Dartey i dodaje, że w tej sprawie chirurgów nie odwiedzają tylko gwiazdy porno, ale także zwykłe kobiety. Na zabiegi projektowania waginy decyduje się coraz więcej Amerykanek, Brytyjek (jak podał "British Medical Journal” w ciągu ostatnich pięciu lat ich liczba wzrosła dwukrotnie), a także Polek (przez problemu można znaleźć klinikę chirurgii plastycznej, które ma je w ofercie).
Skąd takie pomysły? Fakt, zdarzają się kobiety, które natura skrzywdziła. Ich budowa anatomiczna uniemożliwia uprawianie sportów, czerpanie przyjemności z seksu, a nawet swobodny dobór garderoby. W ich przypadku wizyta u chirurga może zdecydowanie poprawić komfort życia. Jednak ich jest naprawdę niewiele. Jak twierdzą brytyjscy psychologowie, większość kobiet nie ma żadnych defektów, a chce jedynie poprawić kształt swoich genitaliów.
Dlaczego? Bo naoglądały się perfekcyjnych kobiet (często zresztą już po operacjach) na zdjęciach w kolorowych magazynach. Według współczesnego ideału piękna lansowanego przez media, wszystkie bez względu na wiek, musimy być takie same: szczupłe, ale z dużym biustem i perfekcyjną waginą 18-latki. Jak napisali w artykule dla "British Medical Journal” Lih Mei Liao i Sarah Creighton, patrząc na zdjęcia w magazynach, kobiety dochodzą do wniosku, że kształt, rozmiar i proporcje ich części intymnych nie są doskonałe.
WRÓCIĆ DO FORMY SPRZED PORODU
Taką presję szczególnie odczuwają kobiety po porodzie, które nie chcą zaakceptować naturalnych zmian w swojej anatomii. Oczywiście zdarzają się ciężkie porody, po których plastyka pochwy jest konieczna. Ale po porodzie bez komplikacji, kobieta nadal może być atrakcyjna seksualnie i przeżywać orgazm.
Gorzej, gdy sama przestaje w to wierzyć. Tak jak Katie Price, zwana Jordan. Brytyjska aktorka i gwiazda tabloidów bez oporów przyznająca się do licznych operacji plastycznych, po urodzeniu pierwszego dziecka publicznie oświadczyła, że zamierza zdecydować się na poprawkę niższych partii ciała, ponieważ, jak się wyraziła, "chce przywrócić swojej dziewczynce dawną świetność”. Nie ograniczyła się do subtelnych metafor, tylko dosadnie określiła swoje wrażenia zaraz po tym, jak została mamą: "Później nie jesteś już tak ciasna. Jak kaszlesz czy kichasz coś może się z niej wylać!” - stwierdziła. I choć może się to wydawać szokujące, wiele kobiet czuje podobnie i bez oporów korzysta z usług chirurgów.
NIE PODOBA MI SIĘ KSZTAŁT
Ale nie tylko dojrzałe kobiety odwiedzają gabinety specjalistów. Na operacje decydują się także młode dziewczyny, które uważają, że ich genitalia są po prostu nie dość ładne i nie podobają się ich partnerowi. Stwierdzają więc, że poproszą chirurga, by nadał ich wargom sromowym odpowiedni kształt. Jedną z takich historii przytoczyła niegdyś w wywiadzie dla "Twojego Stylu" ginekolog prof. Violetta Skrzypulec: "Do mojego gabinetu przeszła na konsultację ładna zdrowa dwudziestolatka. I mówi: Muszę skrócić wargi sromowe, bo są za duże. Badam ją i widzę, że wszystko jest ok. Przekonuję: Ma pani piękne wargi sromowe, niczego im nie brakuje. A ona swoje.”
Tymczasem, jak twierdzą cytowani już Liao i Creighton, nie ma żadnych dowodów na to, że operacje zmniejszania warg sromowych w jakikolwiek sposób
poprawiają jakość życia seksualnego. Tak samo jak w przypadku ostatniego wynalazku chirurgów, czyli kolagenowego zastrzyku w punkt G. Autor tej terapii Dr David Matloch twierdzi, że po 10
minutowym zabiegu punkt G nie tylko staje się większy (osiąga 2,5 cm), ale odstaje również od ściany pochwy na 6,5 mm, dzięki czemu kobiety odczuwają większą satysfakcję podczas seksu.
Tych rewelacji nie potwierdziły jednak dokładne badania. Kobiety mogą co najwyżej - płacąc prawie dwa tysiące dolarów - wypróbować ich skuteczność na własnym ciele.
Pytanie tylko po co? Przecież nie od dziś wiadomo, że żeby żyć szczęśliwie, wcale nie trzeba być ideałem. Mało tego, ideałem nie trzeba być także, by być piękną, kochaną i
seksualnie zaspokojoną kobietą.
______________________________________________
NIE PRZEGAP:
>>> Zrób sobie wirtualną operację
plastyczną
>>> Zobacz, jak botoks oszpecił znaną aktorkę
>>> Czy zoperowałabyś sobie części
intymne?

















































~02011-02-23 07:09
mogłaś pokazać całe ciało gołe a nie pół dupy za krzakiem.mogłaś robić z nim sex.ja to mogłabym robić sex przy ludziach, na ulicy,z ginekologiem i godzinami z chłopakiem. pa
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!