Michelle Obama uwielbia fast food
Michelle Obama znów trafiła na okładkę prestiżowego pisma - tym razem jest to "Prevention". Pani prezydentowa opowiada o swojej diecie i tym, ile radości można czerpać z dobrego, niekoniecznie zdrowego jedzenia. Całe szczęście przyznaje się też do tego, że dużo ćwiczy na siłowni...
- Obama: Jestem kiepskim tatą
- Sfinks idzie na wojnę z McDonaldem
- Barack zdetronizował Brada Pitta
- Dzieci celebrytów nie znają normalności
- Najbardziej stylowe gwiazdy tego roku
- Małżeństwo Obamów wisiało na włosku
- Tusk: PO nie zasłania afery Noblem Obamy
- Co najbardziej drażni Michelle Obamę
- Michelle Obama przebrała się za kocicę
- Obłożą podatkiem chipsy i batoniki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szczęśliwa posiadaczka doskonałej figury i wysublimowanego w kwestii ubiorów gustu przyznała się na łamach gazety, że nie trzyma ścisłej diety i jada dania uznawane za wroga każdej zadbanej kobiety: "Uwielbiam frytki, nie pogardzę dobrym burgerem i przyznaję, że lubię szarlotkę. I to jest dobre. Byłabym bardzo przybita, gdybym miała świadomość, że już nigdy nie będę mogła jeść tego, co uwielbiam" - podkreśliła. Dodała jednak, że za takie nawyki żywieniowe płaci rygorystycznym treningiem na siłowni - jest w niej już o 4.30 każdego dnia! Jak ćwiczy pierwsza dama? "Lubię ćwiczenia ramion, bo widzę postępy" - wyznała, pokazując przy tym pięknie wyrzeźbiony biceps. Oprócz ćwiczeń z ciężarakmi, uprawia także pilates.
W DOMU NIE MA JUNK FOOD'U
Jako matka dwóch dorastających dziewczynek, Obama zdaje sobie sprawę z problemu, jakim jest w dzisiejszym świecie waga. Mówi: "Bardzo mi zależy, żeby moje córki nie miały na punkcie
jedzenia bzika. W naszym domu nie wyznajemy zasady >> "nie" śmieciowemu jedzeniu<< - uważam, że dziewczynki powinny mieć wybór. Gdy na przykład
starsza prosi o kawałek szarlotki, pytam >> A czy nie jadłaś jej przypadkiem wczoraj? Jak sądzisz?<<. I ona rozumie, mówi: >>No tak, nie powinnam jeść ciasta każdego wieczora".
Widać, że Michelle Obama rozumie, jak wielki wpływ ma na Amerykanki. Naszym zdaniem przyjęła bardzo dobra taktykę, by zawalczyć o zdrowie sfrustrowanych swoimi ciałami kobiet.
__________________________________
NIE PRZEGAP:
>>> Jak schudnąć, nawet o tym nie mysląc
>>> Cała prawda o polskiej diecie
>>> 10 nietuczących przekąsek
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!