Zagadka: ile soli zjadamy w jednej pizzy?
Naukowcy ostrzegają: ponad 90 procent kupowanych w marketach czy sieciowych restauracjach pizz zawiera ilość soli niebezpieczną dla zdrowia. Niektóre trzykrotnie przekraczają dawkę dzienną dla dorosłego człowieka! Jedna wieczorna porcyjka smakowitej napolitany z zamrażalnika może nas zatem wiele kosztować. I nie mamy tu na myśli pieniędzy...
- Ślubuję ci miłość, wierność oraz chudość
- Papierosy są naprawdę do d**y
- Czy curry to najlepszy sposób na odchudzanie?
- Cena, jaką płacisz za "kochane ciało"...
- Obłożą podatkiem chipsy i batoniki
- Chcesz mieć paskudną cerę? Pal papierosy!
- Zabierz mamę na wycieczkę po zdrowie
- Zdrowotne zalety małej czarnej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Australijski oddział światowej organizacji "World Action on Salt and Health" (AWASH), działający przy George Institute, postanowił przebadać kilkanaście rodzajów pizzy w 115 różnych pizzeriach sieciowych czy marketach. Chodziło głównie o pizze sprzedawane na miejscu oraz gotowe do rozmrożenia w domu.
SÓL BYWA NAPRAWDĘ ZABÓJCZA
Okazało się, że pizze gotowe, podawane na ciepło, zawierają niekiedy tyle soli, co 3-dniowa porcja dla dorosłego człowieka. 2/3 z badanych dań miały podwójną dzienną dawkę soli,
czyli 8 gramów. Największym winowajcą okazała się jednak mięsna pizza z jednej z najbardziej znanych światowych sieci (popularnej również w naszym kraju), która przekraczała normę
dzienna o 327 procent!
Co ciekawe, okazało się, że już zdrowsze są mrożone pizze kupowane w marketach. Niekiedy miały one nawet mniej niż 100 procent dziennej dawki soli. Wygrała tu pizza firmy McCain z
szynką i ananasem (63 procent dziennego zapotrzebowania na sól).
Jest bezpośrednie połączenie pomiędzy ilością spożywanej soli a wysokim ciśnieniem krwi i chorobą wieńcową, także chorobami nerek i wylewami. Dzieci, które od małego karmi się takim śmieciowym jedzeniem są na prostej drodze ku otyłości, astmie i wysokiemu ciśnieniu.
Australijski koordynator akcji, Jacqui Webster ogłosił, że markety i właściciele pizzerii mają obowiązek przywiązywać wagę do tego, co sprzedają. Powinni zwracać uwagę, skąd kupują ser i przetworzone mięso, jakiego używają. W połączeniu te produkty są bowiem zabójcze.
Chyba, że producentom o to właśnie chodzi?














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!