Dziennik Gazeta Prawana logo

Otyli nie są chorzy psychicznie

23 lutego 2009, 14:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Otyli nie są chorzy psychicznie
Inne
Przypuśćmy, że przytrafiła ci się przepuklina albo wymiana stawu biodrowego. Jeśli do tego masz nadwagę, do operacji niezbędne będzie ci zaświadczenie o zdrowiu psychicznym. Wciąż jeszcze na świecie panuje przekonanie, że osoba otyła musi być niespełna rozumu, żeby doprowadzić się do takiego stanu.

W USA, Wielkiej Brytanii i innych krajach europejskich, żeby osoba otyła mogła poddać się operacji chirurgicznej, . Wiedząc, że statystycznie ma się tylko 20 procent szans, żeby spełnić warunki psychiatry, spróbuj uwierzyć że uprzedzenia nie mają miejsca. Z powodu oceny psychiatry, operacja ratująca twoje życie może zostać odwołana.

Niepokojące jest to, że . Opiera się to na przekonaniu, że ludzie otyli objadaniem się rekompensują sobie swoje depresje, niepokój czy niską samoocenę. Jednym słowem, otyłość jest nie przyczyną ich złego samopoczucia, tylko konsekwencją problemów psychicznych.

W wielu ośrodkach leczenia wciąż uważa się, że pierwszym punktem walki z otyłością będzie usunięcie problemów za pomocą . Jak dotąd, nie ma żadnych naukowych badań ani dowodów na poparcie tego stwierdzenia. Ci, którzy z otyłością pracują na co dzień, wiedzą, że leczenie psychiatryczne nie działa, bo to nie tego typu kłopoty są przyczyną objadania się. "Jest to kwestia czysto biologiczna" - mówi dr. David Ashton, doradca World Health Organisation i główny ekspert Wielkiej Brytanii w kwestii otyłości. "Największym winowajcą jest zaburzenie apetytu i zwiększone łaknienie, które w najcięższych przypadkach ma podłoże genetyczne lub hormonalne".

Jeśli tak mówią prawdziwi eksperci, to Po części stąd, że w wielu przypadkach cierpią oni na zaburzenia nastroju, nienawiść do samych siebie i kłopoty w relacjach z innymi. Poza tym, popularne stwierdzenie, że "trzeba być nienormalnym, żeby tak się zapuścić", pokutuje wśród większości społeczeństwa. Osoby otyłe postrzegane są zwykle jako te nierozważne, o słabej woli, niewykształcone i prowadzące osiadły tryb życia.

Jeśli jednak spojrzy się na ogólnoświatowe statystyki, w których już prawie 60 procent populacji może poszczycić się co najmniej nadwagą, stwierdzenie, że otyli są chorzy psychicznie prowadzi nas do wniosków, że . Cała reszta już powinna ustawiać się w kolejce do kozetki.

Być może po uświadomieniu sobie absurdu takiego pomysłu, zastanowimy się chwilę i przestaniemy kierować się w życiu uprzedzeniami. . W statystyce społecznie akceptowanych uprzedzeń stoją jednak na pierwszym miejscu. Jeśli na rasę czy kolor skóry nie można nic poradzić, tu pokutuje przekonanie, że ludzie sami sobie na to zasłużyli.

A depresja, niska samoocena czy niechęć do kontaktów towarzyskich nie jest przyczyną otyłości, tylko raczej jej skutkiem. Właśnie dzięki wszystkim, tym ludziom, którzy mówią: "zobacz jak się zapuściła".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj