Dla bogatych gwiazd nie ma żadnego tabu i nic nie jest święte. By wyglądać młodo, obłożą się każdym świństwem, wstrzykną sobie najgorszą truciznę. I nie odpuszczą żadnej istocie, która wydziela z siebie substancję bliską eliksirowi życia.

Czarownica Demie Moore

"Golę ciało, kąpię się w terpentynie i pozwalam pijawkom sobie poucztować" Nie, nie to nie bohaterka żadnej starej powieści. Tak robi Demi Moore, któa twierdzi, że dzięki temu jest młoda. “Byłam w Austrii na detoksie – jeden z jego etapów obejmował kurację z pijawkami. Nie takimi z bagien, tylko z laboratoriów medycznych". A już się bałyśmy, że Demi zmienia się w wiedźmę.












Catherina Zeta-Jones z ikrą

Piękne lśniące włosy - czemu nie. Ale chyba nie za wszelką cenę. W salonie w Londynie możesz zafundować sobie maskę ze spermy byka. Za 300 zł. Spermę łączy się z bogatą w proteiny rośliną o nazwie katera. Wcale nie robi się dzięki temu mniej obrzydliwie...

Jeśli nie podoba wam się bycze nasienie, może wolicie rybki? Za 800 zł w tym samym salonie możecie umyć włosy w kawiorze. To ulubiony zabieg Catheriny Zeta-Jones (gustuje w gatunku z Iranu).









J-Lo - okrutna jak Cruella De Vil

Norki, wiewiórki, liski... Nie ma dla nich litości. Gwiazdy są jak Cruella de Vil - poświęcą je, by pięknie wyglądać. Modę narzuciła J-Lo - robiąc sobie rzęsy z futerka rudego lisa na rozdanie Oscarów. I zaczęło się - stylistka Valerie Sarnelle dostała zamówienia na czarne, brązowe i blond. Dlaczego? Bo podobno wyglądają jak skrzydła motyla. Madonna nosiła ostatnio rzęsy z norki ozdobione diamentami. Koszt 25 tysięcy złotych. Do pięciokrotnego użytku.












Gwen Paltrow - Królowa Śniegu

Na tym zabiegu na pewno nie oszczędzisz - Madonna, Drew Barrymore i Gwyneth Paltrow nie mogą się bez niego obejść. Sonya Dakar, która szykuje gwiazdy do gali wręczenia Oscarów, taki zabieg robi za 5000 zł. Cera nabiera blasku, ale się nie przetłuszcza.














Jadowita Keira

Jeśli chcesz się pozbyć zmarszczek, może daj się ukąsić wężowi. To wcale nie żart. Gwiazdy uwielbiają kremy z dodatkiem jadu. Gwyneth Paltrow kupuje taki za 500 zł w salonie Sonii Dakar w Beverly Hills. "Daje taki efekt jak po ukąszeniu - paraliżuje mięśnie twarzy" - mówi Sonia. "Ale delikatnie". Niektóre gwiazdy o wąskich ustach - jak Keira Knightley - używają szminek z jadem, żeby wargi były pełniejsze. Ała!










Plugawa Andrea Nieto

Nowojorczycy szturmują salony urody prowadzone przez Japończyków. To oni specjalizują się bowiem w tym zabiegu. Pozwala się pozbyć problemów z łojotokiem. To ulubiona kuracja Andrei Nieto. "Wcale nie czuć, że to odchody". Jak mówi Shizuka Bernstein, właściciel jednego z gabinetów, kupa pachnie "jak sianko".

A na przystawkę - łożysko owcy

To żadna nowość - rodzina królewska zajada się tym "przysmakiem" od wieków. Obrzydliwe, ale podobno ma zbawienny wpływ - przeciwciała, hormony i inne substancje, które działają odmładzająco na ciało.

Cóż, po takiej dawce porad warto iść do łazienki, zapalić świece i wypowiedzieć zaklęcie. Może zadziała?