Zdobywczyni Oscara: Liczy się duży biust
Okazuje się, że uzależnienie gwiazd od operacji plastycznych przeraża nie tylko zwykłych śmiertelników. Wśród sławnych, pięknych i bogatych coraz częściej spotyka się osoby, które mają dość kultu młodości. Francuska piękność Juliette Binoche skrytykowała Amerykanów za brak akceptacji dla dojrzałych kobiet.
- Jak Madonna oszukała czas
- Botoks zrobił z Nicole Kidman nietoperza
- By Twoje piersi stanęły na baczność
- Heidi Klum nie jest botoksową lalą
- Botoks - ratunek dla urody czy pułapka?
- Bańki i pijawki lepsze do botoksu?
- Sekrety wiecznej młodości
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak twierdzi Julliete Binoche, w USA życie kobiety kończy się w chwili, gdy skończy 40 lat. Po przekroczeniu tej symbolicznej granicy przestaje być uznawana za piękną, atrakcyjną i seksowną. Żeby było inaczej, może - co najwyżej - dramatycznie próbować oszukać czas, poddając się operacjom plastycznym.
"W Ameryce ludzie myślą, że to właśnie duże piersi i młodość definiują piękno” - powiedziała zdobywczyni Oscara. I jak dodała, na szczęście we Francji jest inaczej. Zdaniem Binoche, jej rodacy mają bardziej subtelne poczucie piękna i godzą się z upływającym czasem. To dlatego Francuzka może zachwycać urodą nawet wtedy, gdy na jej twarzy pojawią się zmarszczki, a jej skóra straci młodzieńczą jędrność.
Jak starzeją się Amerykanki?
49-letnia Madonna, 46-letnia Demi Moore i 41-letnia Pamela Anderson, by wyglądać seksownie i młodo, poddały się wielu operacjom plastycznym.
Jak starzeją się Francuzki?
44-letnia Julliete Binoche, 41-letnie Sophie Marceau i Emmanuelle Seigner nie cierpią z powodu zmarszczek pojawiających się na ich twarzach.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!