Dziennik Gazeta Prawana logo

Dita von Teese nie chce się pomarszczyć

29 kwietnia 2008, 07:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wakacje na Karaibach? Dla Dity von Teese to prawdziwy koszmar. Słynąca z porcelanowej cery gwiazda burleski jak ognia unika bowiem słońca. Jest gotowa na największe poświęcenia, by się nie opalić.

Złoty odcień skóry to najgorsze, co może przytrafić się byłej żonie Marylina Mansona. Jej znak rozpoznawczy to kruczoczarne włosy, czerwone usta i bardzo blada karnacja. Jak się jednak okazuje, by tak wyglądać, Dita musi się sporo namęczyć. Przede wszystkim obsesyjnie unika słońca. W basenach na świeżym powietrzu kąpie się tylko po zmroku, a w hotelach każe wieszać dodatkowe zasłony, nieprzepuszczające światła słonecznego.

Mało tego, uważa również na to, co je. Nie od dziś wiadomo, że warzywa bogate w karoten, takie jak marchewka, przyspieszają opalanie. Pod żadnym pozorem nie mogą więc wylądować na talerzu pani von Teese.

Tylko w ten sposób Dita jest w stanie złagodzić swoje największe lęki. "Najbardziej boję się tego, że się opalę, a moja skóra się pomarszczy” - wytłumaczyła gwiazda.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj