Psychologowie wyróżniają trzy fazy stresu. Pożyteczna jest tylko pierwsza - faza mobilizacji. Gdy napięcie się przedłuża lub nasila, zaczyna działać na naszą niekorzyść. Stres przechodzi w drugą fazę - rozstrojenie, a potem w kolejną - destrukcję. Ta ostatnia jest szczególnie groźna. Odbija się nie tylko na efektywności działań, lecz także zdrowiu. Jej skutkiem mogą być choroba, zaburzenia psychiczne. Warto pamiętać, że skutki długofalowego stresu zawsze wystąpią. Czasem pojawiają się po kilku latach, ale nie da się ich unikną.

Co robić, by stres był sojusznikiem?

Korzyści możemy czerpać tylko ze stresu krótkotrwałego. Po okresie intensywnej pracy trzeba więc znaleźć czas na regenerację (relaks, sen, ruch). Decydujące znaczenie ma sposób, w jaki reagujemy na stresujące sytuacje. Warto poznać samego siebie i w razie potrzeby zmienić swoje zachowanie. Trzeba też nauczyć się odczytywać sygnały wysyłane przez ciało, by w porę wychwycić moment, kiedy stres przechodzi w negatywną dla nas fazę.

Co się dzieje z Tobą, gdy jesteś w stresie?

Kiedy stajesz przed stresującą sytuacją, mózg wysyła do wszystkich części ciała sygnał alarmowy. Nadnercza wydzielają hormony: adrenalinę, noradrenalinę i kortyzol. Powodują one pełną mobilizację organizmu, co wyzwala energię potrzebną do ataku, obrony lub ucieczki. W efekcie serce zaczyna bić szybciej, wzrasta ciśnienie tętnicze i poziom cukru we krwi, oddech staje się płytszy, zwężają się naczynia krwionośne jamy brzusznej. Wszytko po to, by dostarczyć niezbędne "paliwo” do mięśni. Jednocześnie rozszerzają się źrenice i wyostrza słuch.

Niezbędne chwile wytchnienia

Tylko krótkotrwały stres działa na Twoją korzyść. Dlatego pamiętaj, że nie możesz nieustannie pracować na najwyższych obrotach. Co jakiś czas musisz zwolnić tempo, po prostu całkiem wyhamować, by nabrać sił. Są różne sposoby, dzięki którym wyczerpany nadmiernym napięciem organizm może się zregenerować:

  • Relaks. Jak najlepiej się odprężysz? Wszystko zależy od tego, jaką masz pracę. Obecnie uważa się, że relaksem jest każda czynność przeciwna do tej, którą wykonujesz codziennie. Jeżeli większość czasu spędzasz, siedząc, dobrze Ci zrobi spacer. Gdy jesteś zmuszona dużo mówić i to Cię obciąża, warto pomilczeć. Jeśli zaś w pracy milczysz, w wolnych chwilach spotykaj się ze znajomymi, by się wygadać. Doskonałą formą relaksu dla każdego jest ruch na świeżym powietrzu. Nie ma znaczenia, jaką wybierzesz dyscyplinę. Najważniejsze jest, by ćwiczenie sprawiało Ci przyjemność.
  • Sen. W nocy Twoje zmysły nie są tak jak w dzień stale atakowane bodźcami, więc organizm doskonale się regeneruje. Nie ma reguły, ile powinnaś spać. Niektórym wystarcza 6-7 godzin, inni potrzebują i 9-10.
  • Zabiegi pielęgnacyjne. By się odprężyć, wybierz się na masaż, do kosmetyczki, spa.

Dobra dieta na trudne chwile

Zestresowany organizm znacznie szybciej zużywa glukozę, witaminy i mikroelementy (m.in. witaminy z grupy B, magnez, potas). Ponieważ niedobór tych składników odbija się na twoim samopoczuciu i wydajności, powinnaś je uzupełniać.

  • Jedz warzywa strączkowe, banany, suszone owoce, orzechy (np. laskowe, włoskie), pestki słonecznika, migdały. Ogranicz natomiast mocną herbatę i kawę oraz alkohol, które wypłukują bezcenne składniki.
  • Pamiętaj, by jadać regularnie. W sytuacjach stresowych wiele osób rezygnuje z posiłków, bo nie odczuwa głodu albo nie chce tracić czasu. Niestety, z pustym żołądkiem nie jesteś w stanie długo pracować.

Rozpoznaj swego wroga

Pewne sytuacje bywają stresujące dla większości ludzi, m.in.: zwolnienie z pracy, rozstanie z bliską osobą lub jej strata, choroba. Warto pamiętać, że stresują nas nie tylko przykre wydarzenia. Równie silne napięcie towarzyszy zdarzeniom, które uważamy za szczęśliwe, np. ślub. Stres wywołują jednak i mniej dramatyczne, codzienne sytuacje. Ponieważ każdy z nas jest inny i w odmienny sposób reaguje na życiowe przeciwności, przyczyną stresu może być wszystko. Nierzadko coś, co dla jednych jest bez znaczenia, np. cieknący kran, spóźnienie do pracy, dla innych urasta do rangi ogromnego problemu. Spróbuj zatem określić, co dla ciebie jest stresorem.
Obserwuj, w jakich sytuacjach odczuwasz zdenerwowanie, obawę, lęk. Zwróć również uwagę, jak wówczas reaguje Twoje ciało, np. masz rozstrój żołądka, pocą Ci się dłonie albo ściska Cię w gardle.

Wypracuj właściwą strategię

Kiedy już ustalisz, co cię stresuje, zastanów się, czy masz na to wpływ. Wbrew pozorom nie zawsze jesteś bezradna. Jeżeli pojawia się problem, który możesz rozwiązać, najlepiej działaj od razu. Stosowanie uników jedynie zwiększa napięcie nerwowe. Gdy np. czeka Cię trudna rozmowa z szefem, nie odwlekaj jej. W razie konfliktu w domu czy pracy zamiast się zamartwiać, spróbuj wyjaśnić nieporozumienia. Wielu trudnych sytuacji możesz uniknąć dzięki właściwemu zaplanowaniu swoich obowiązków. Staraj się więc nie podejmować zbyt wielu zadań, którym trudno Ci będzie podołać. Nie odkładaj też na ostatnią chwilę niedokończonych spraw. Pośpiech jest jedną z głównych przyczyn podenerwowania. Oczywiście, nie na wszystkie stresujące sytuacje mamy wpływ. W takim wypadku pozostaje Ci zmienić swoje nastawienie do pojawiających się problemów. Jeżeli się czegoś obawiasz lub coś Cię denerwuje, masz tendencję do wyolbrzymiania. Spróbuj więc realnie ocenić sytuację, a nawet zobaczyć jej pozytywne strony. Oczywiście, nie jest to łatwe, ale warto próbować. To jedyna droga do odzyskania spokoju ducha.

Pomoc specjalisty

Jeżeli Twoje próby zapanowania nad stresem kończą się fiaskiem, skorzystaj z profesjonalnej pomocy. W wielu miastach prowadzone są grupowe terapie, takie jak ćwiczenia oddechowe, trening autogenny, techniki relaksacyjne i wyobrażeniowe. W trakcie takich zajęć nauczysz się obniżyć nadmierne napięcie psychiczne i mięśniowe. Pomoc specjalisty (psychologa, psychiatry) może się okazać niezbędna także wtedy, gdy byłaś długi czas poddana silnemu stresowi.