Plażowe fryzury, które zaproponowano ostatnio kobietom w "Pytaniu na śniadanie", nazwano praktycznymi i prostymi, ale okazało się, ze te zalety wcale nie muszą iść w parze z estetyką uczesań. Niemal tuż po emisji programu, jego nagrania pojawiły się w Sieci, a internauci zaczęli się z nich mocno naśmiewać.

W komentarzach stwierdzono np., że pokazywanie czegoś takiego to zapewne prowokacja, bo TVP ma zbyt mało widzów i w taki sposób stara się zwiększyć oglądalność.

Ktoś inny napisał, że nie zamierza płacić abonamentu na stację, w której "eksperci" proponują takie "rozwiązania dla urody".

Pytano także, czy te fryzury to poważne propozycje czy zwykły żart, a ktoś napisał, że fryzjerka, która zrobiłaby coś takiego, musiałaby być mocno "napruta".

Zobaczcie film i oceńcie.