Wiadomo, że latem, zwłaszcza na wakacjach, włosom należy specjalna ochrona przed słońcem, wiatrem i wysoką temperaturą. Często natomiast zapomina się, że także zimą warunki atmosferyczne wystawiają włosy na próbę i trzeba im spieszyć z pomocą. Działanie mrozu jest tak samo szkodliwe dla włosów jak upał.

Zabawa w ciepło - zimno

Niekorzystny wpływ na ich stan ma szok temperaturowy. Zimą bardzo często zmieniamy otoczenie: z zimnego parkingu wchodzimy do ogrzewanego biura, marzniemy na przystanku, by wejść do dusznego autobusu, po spacerze i zabawach na śniegu rozgrzewamy się przy kominku. Włosy tego nie lubią! Suche powietrze z kaloryferów i huśtawka temperatur nie są też jest dla nich sprzyjające. Bez głębokiego i kompleksowego odżywiania stracą blask i będą się łamać. Nakładanie odżywki jest więc koniecznością. Kosmetyk ten zamyka łuski włosów sprawia, że są gładkie i chronione przez czynnikami zewnętrznymi.

Elektryzujący problem

Włosy sterczące po zdjęciu czapki to bardzo częsty problem zimą. Ze zjawiskiem elektryzowania się włosów można walczyć na kilka sposób, na przykład przy pomocy specjalnych urządzeń do pielęgnacji: suszarki lub prostownicy z funkcją jonizacji. Znajdujący się wewnątrz jonizator wytwarza ujemne ładunki elektryczne zwane jonami ujemnymi, które neutralizują dodatnie ładunki na włosach. Dzięki temu pojedyncze kosmyki zostają wygładzone, lepiej się układają i nie elektryzują, a włosy są gładsze i podatniejsze na układanie oraz zachowują perfekcyjny kształt. Pomaga również regularne nakładanie odżywki po każdy myciu głowy.

Fryzura spod czapki

Kolejny sezonowy problem to włosy spod czapki. Zimą nie możemy oczekiwać, że fryzura będzie idealnie ułożona, a grzywka jak od linijki. Bardzo ważne, zwłaszcza dla krótkich włosów, jest więc dobre strzyżenie. Idealna fryzura spod czapki to taka, kiedy ściągamy nakrycie głowy, poprawiamy włosy rękami i zupełnie nie myślimy o tym jak wyglądamy. Ważna jest również naturalność, która staje się dominującym trendem w strzyżeniach i stylizacji włosów. A więc powinniśmy podkreślać lekkie pofalowania, naturalne wicherki i załamania. Liczy się puszystość i lśniący zdrowy wygląd. Jeśli będziesz mieć dobrą, dość luźną czapkę, żadnej fryzurze jej noszenie nie zaszkodzi.

Dużo na głowie

Jaką czapkę więc nosić? Za dużą! Czapki typu oversize są nie tylko modne, ale także najbezpieczniejsza dla włosów. Zbyt ciasne nakrycia głowy wycierają je, sprawiają że się łamią i kruszą. Idealna czapka powinna być zrobiona z naturalnej włóczki, gdyż sztuczne tkaniny nie pozwalają skórze oddychać. Często zapominamy, że skóra na głowie również się poci, więc jeśli będziemy nosić coś co przypomina czepek kąpielowy, włosy bardzo szybko się przetłuszczą.