O-tyłość i O-dchudzanie

Nadwaga i otyłość stały się światową epidemią i z każdym rokiem dotyczą coraz większej rzeszy ludzi. Jednocześnie pojawił się trend smukłej, wysportowanej sylwetki i zdrowego stylu życia. Wydajemy coraz więcej pieniędzy na diety, książki o dietach, płyty z planem ćwiczeń fizycznych i żywność uznawaną za „dietetyczną”. Z jednej strony coraz więcej osób jest niezadowolonych ze swojej figury, z drugiej zaś coraz młodsze osoby rozpoczynają przygody z dietami. Dlaczego zatem problem nadmiernej masy ciała zatacza coraz szersze kręgi? Skąd te dwa teoretycznie wykluczające się zjawiska? Okazuje się, że problemem jest nie tylko nadmierna masa ciała, ale też liczba podejmowanych prób walki z kilogramami. Bardzo dużą rolę odgrywają tu aspekty psychologiczne.

Błędne koło

U większości osób problem nadmiernej masy ciała pojawia się po 20. roku życia. Najczęstsze przyczyny przyrostu masy ciała to nieprawidłowe nawyki żywieniowe i nieadekwatna podaż pokarmów w stosunku do wydatkowania energii. Im dalej od magicznej granicy osiągnięcia pełnoletniości, tym mniej aktywności fizycznej. Siedzący tryb życia i łatwy dostęp do żywności typu fast food także nie sprzyjają prozdrowotnym nawykom. Rozpoczęcie pracy zawodowej i założenie rodziny wiąże się często ze wzrostem masy ciała. Ponadto szybkie tempo życia i duży stres przyczyniają się do rozwoju zaburzeń odżywiania. Niektórzy mają potrzebę „zajadania” problemów, inni traktują jedzenie jako nagrodę, np. za osiągnięty sukces zawodowy.

Syzyfowa praca

U osoby otyłej frustracja z powodu wyglądu narasta, więc podejmuje ciągłe próby odchudzania. Droga do szczupłej sylwetki jest często wybierana po omacku, motywacja z każdym dniem słabnie i kolejna próba kończy się fiaskiem. Nawet jeśli uda się osiągnąć wymarzony efekt, szybko następuje powrót do sytuacji wyjściowej. Każda kolejna próba wiąże się ze zmianami procesów metabolicznych, z powodu których osiągnięcie spadku masy ciała jest trudniejsze. Czy da się zatrzymać to błędne koło?

Każdy, kto już kilka czy kilkanaście razy się odchudzał, wie, że tzw. „diety cud” nie rozwiązują problemów na dłuższą metę. Restrykcyjne wyrzeczenia i odmawianie sobie wszystkich ulubionych produktów może szybko nas zmęczyć i odebrać nawet największą wolę walki. Ciągły głód i złe samopoczucie nie służą długofalowej motywacji. Jak sprawić, by efekty diety były trwałe, a aktualna próba odchudzania okazała się nie tylko skuteczną, ale także ostatnią?


Wiara w sukces

Od tego trzeba zacząć. Musimy wierzyć, że uda nam się osiągnąć sukces. Nadwaga jest problemem do rozwiązania. Dobre nastawienie jest bardzo ważne w procesie odchudzania. Bardzo ważne jest być przekonanym o skuteczności stosowanej metody. Pamiętajmy tylko, że miarą skuteczności diety nie jest liczba utraconych kilogramów, a długość okresu, w którym masa ciała jest stabilna po zakończeniu procesu odchudzania. Większe przekonanie i efekty uzyskasz wtedy, gdy skorzystasz z porad specjalisty, a stosowane metody będą miały swoje uzasadnienie naukowo - medyczne. Wtedy po pierwsze będziesz mieć większą pewność, że podejmowana próba nie wpłynie negatywnie na twoje zdrowie, a po drugie prawdopodobieństwo, że z czasem porzucisz tę metodę będzie mniejsze.

Wyznacz cel

Cel to podstawa każdego działania. Musimy wiedzieć do czego dążymy i realnie ocenić swoje możliwości. Zbyt ambitny cel może doprowadzić do rozczarowania. Jeśli kilogramów do zrzucenia jest kilkadziesiąt, można wyznaczyć sobie cele cząstkowe. Utrata już 5% masy ciała pozwala na znaczne poprawienie parametrów biochemicznych w organizmie: spada ciśnienie krwi, stężenie cholesterolu, a także ryzyko wystąpienia cukrzycy i nowotworów. Osoby, które mają przed sobą jasno sformułowany cel, mają też większą szansę na jego osiągnięcie.

Wybierz mądrze

Zanim zdecydujemy się na jakąś dietę, zastanówmy się czy jej podstawowe zasady nadają się do stosowania przez całe życie. Rozpoczynanie diet, które z chwilą redukcji masy ciała do wyznaczonego celu, porzucimy – nie ma większego sensu. Efekt jo–jo będzie gwarantowany. Skuteczna dieta to trwała modyfikacja stylu życia. Powinna wpłynąć korzystnie nie tylko na samoocenę, ale także na samopoczucie i zdrowie. Ważne też by pamiętać, że jeśli zdecydujemy się na wsparcie w postaci suplementu diety, najlepiej, by był on jak najbardziej naturalny. Lecznicze właściwości roślin i ziół znane są od dawien dawna, dlatego wybierając suplement sprawdzajmy jego skład.

Zaplanuj proces odchudzania

Plan jest elementem, który pozwala na kontrolowanie procesu odchudzania, a także ułatwia jego przebieg. Wybierzmy metodę, określmy czas też potrzebny na realizację zadań. Przygotujmy się – odchudzanie nie kończy się z chwilą osiągnięcia upragnionej masy ciała. To tylko część sukcesu. Najlepiej nastawić się na długofalowy proces, obejmujący redukcję masy ciała, jej stabilizację i utrzymanie przez okres minimum sześciu miesięcy. Wtedy dopiero można mówić o powodzeniu całego procesu.

Bardzo ważna jest również dobra organizacja. Zaplanujmy częstotliwość i miejsce robienia zakupów spożywczych, przygotowywania posiłków. Zaopatrzmy się w produkty, które mogą się przydać w realizacji diety, np. pudełka na żywność. Podzielmy cały proces na etapy. Metoda małych kroków często okazuje się skuteczniejsza niż wprowadzenie wszystkich zmian naraz. W tym wszystkim pomoże nam również dietetyk. Jego zadanie nie ogranicza się do ułożenia diety, ale również, a może przede wszystkim, do czuwania nad efektywnym jej stosowaniem.

Porażki zamieniaj w sukcesy

Pamiętajmy też, że trzeba ponieść porażkę (jedną lub kilka), by osiągnąć pełny sukces. Nauka na własnych błędach jest bardzo skuteczna. Zanim podejmiemy próbę zmiany sposobu odżywiania, dobrze uświadomić sobie, że kryzysy przyjdą na pewno. Życie jest życiem - w drodze do idealnej sylwetki możemy natknąć się na wiele pokus, którym nie raz ulegniemy. Najważniejsze jest zaplanowanie tego, w jaki sposób będziemy reagować na chwile słabości. Aby je wykorzystać na swoja korzyść, przede wszystkim trzeba przyznać się przed samym sobą, że się zdarzyły, ale jednocześnie pamiętać nie niweczą całego planu. Po skuszeniu się na ciastko, którego obiecaliśmy sobie nie jeść, zamiast sięgać po kolejne – przywołajmy się do porządku i dalej postępujmy zgodnie z wytycznymi. Jeśli silna wolna przez chwilę okaże się za słaba, walczmy dalej – jest o co! Dobre zdrowie i samopoczucie to wartości bezcenne!

Pamiętaj o samoregulacji

Aby uzyskać uczucie sytości przy jednocześnie ograniczonej ilości spożywanego pożywienia, trzeba skupić się na świadomej konsumpcji posiłków. Jedzenie w czasie wykonywania innej czynności wymagającej skupienia prowadzi do nadmiernego nieświadomego pochłaniania kalorii. Czytanie pasjonującej książki, oglądanie emocjonującego filmu czy przeglądanie ulubionej gazety zaburza mechanizm samoregulacji. Jemy więcej także wtedy, gdy spożywamy posiłek w towarzystwie, przy okazji rozmawiając.

Ponadto im więcej różnorodnych potraw na stole, tym bardziej rozciągamy żołądek. Każdy z nas przyzna, że nawet, gdy po zjedzeniu jednej porcji czujemy sytość, to gdy przed oczami pojawi się kolejne smaczne danie, z dużym prawdopodobieństwem po nie sięgniemy. Warto zatem postarać się jeść bardziej świadomie, na czas posiłków wyłączyć telewizor, odłożyć książkę, gazetę i skupić się przez kilka chwil, by cieszyć się uczuciem sytości przez kilka godzin.


Sięgnij po wsparcie

- Osoby rozpoczynające walkę ze zbędnymi kilogramami mogą wesprzeć się także odpowiednio dobraną sulpementacją. Pamiętajmy jednak, że zdrowa, bezpieczna i odpowiednio dopasowana suplementacja to zwykle dzieło specjalisty, a nie samodzielnego czytania ulotek reklamowanych w telewizji produktów. Takie rozwiązanie da wsparcie wszystkim etapom prawidłowego procesu odchudzania, jak również pomoże na etapie stabilizacji wagi – mówi Alicja Kalińska, ekspert Elavii (na co dzień doradca żywieniowy SetPoint).

Zaangażuj rodzinę i znajomych

Co dwie głowy, to nie jedna. Od dawna wiadomo, że wszelkie grupy wsparcia sprzyjają utrzymaniu motywacji i konsekwentnemu dążeniu do celu. Łatwiej będzie nam stosować się do zaleceń dietetyka, jeśli w swoje odchudzanie włączymy także rodzinę i znajomych. Nie oznacza to oczywiście, że z chwilą rozpoczęcia przez nas diety, wszystkie otaczające cię osoby też powinny zmodyfikować swój tryby życia. Ale nasi bliscy powinni wiedzieć jak ważne jest ich wsparcie i dobre słowo, szczególnie w chwilach kryzysu.

Zaprzyjaźnij się z czasem

Czas bardzo ci się przyda. Proces odchudzania jest z natury długotrwały. Na efekty trzeba poczekać. Kilogramy, z którymi walczymy nie pojawiły się znienacka. Na czas, kiedy gromadzona była nadmierna ilość tkanki tłuszczowej składa się nie tylko rzeczywisty okres dzielący prawidłową masę ciała z aktualną. Nawyki żywieniowe wypracowujesz przez całe życie. Minimalny czas potrzebny na trwałą zmianę nawyków żywieniowych to 52 tygodnie, czyli rok.

- W ciągu dwunastu miesięcy możesz uzyskać upragniony, trwały efekt, ustabilizować masę ciała i utrwalić wprowadzone zmiany. Przebrniesz wtedy przez wszystkie pory roku, święta, urlopy, wyjazdy służbowe, spotkania towarzyskie. Nauczysz się prawidłowych nawyków żywieniowych i ich zastosowania w codziennym życiu. Pamiętaj, że aby można było mówić o dobrej i skutecznej diecie, musi ona być wzorcem odżywiania nie tylko na okres gubienia kilogramów, ale także po tym czasie – wyjaśnia Alicja Kalińska.

Dzięki takiemu podejściu, nie tylko osiągniemy zamierzony efekt, ale dodatkowo po uzyskaniu upragnionej masy ciała, już na zawsze wykreślimy słowo „odchudzanie” z listy noworocznych postanowień, zastępując je realizacją innego celu np. podróż dookoła świata.

Liczby

W Polsce średnio w ciągu roku na diecie jest 1 450 000 kobiet (z pośród 6 300 000) w wieku pomiędzy 18 a 65 rokiem życia. Ponad 100 000 badanych podejmuje decyzję o odchudzaniu jako „postanowienie noworoczne”. Inną grupę stanowią osoby, które decydują się na odchudzanie motywując je tym, że „chcę poczuć się lżejsza” (40%) lub „bardziej atrakcyjna” (32%) czy też „nie mieszczę się już w swoje ubrania” (31%). Część z nich wyznacza sobie ten cel też jako noworoczne wyzwanie.

O dotrzymywaniu postanowień noworocznych w badaniach

Jak wynika z innych badań zrealizowanych na zamówienie UPC, aż 36 % respondentów na pytanie o to, czy robi postanowienia noworoczne, odpowiedziało twierdząco. Wśród najczęściej podejmowanych wyzwań znalazły się postanowienia związane z dbałością o swoją kondycję i zdrowie. Ponad połowa respondentów (53%) w nowym roku chce uczęszczać na zajęcia fitness, chodzić basen, siłownie etc. Kolejne miejsca na liście zajmuje zamiar przejścia na zdrową dietę (42%) i znalezienie czasu na sport (40%). Pod stuprocentowym wykonaniem postanowień podpisuje się 11%, a 14% nie spełnia ich wcale. Główną przyczyną nierealizowania postanowień noworocznych jest brak silnej woli - według 46% badanych. Jako kolejne powody respondenci wymienili brak czasu (42%), pieniędzy (31%) i wreszcie brak motywacji (26%). Część z nas uważa, że przyczyną niepowodzenia w realizacji postanowień jest zbyt małe wsparcie bliskich i przyjaciół (7%). Duży odsetek (64%) respondentów badania dotyczącego postanowień noworocznych, że ich nie robi. Dlaczego? Z powodu braku wiary w możliwości powodzenia takiego przedsięwzięcia (30%).Część badanych nie ma takiej potrzeby w związku z nowym rokiem, gdyż stawia sobie cele na bieżąco (19%).