"- Co wolisz, miód czy marmoladę do chleba? Puchatek był tak wzruszony, ze powiedział: - Jedno i drugie. - I zaraz potem, żeby nie wydać się żarłokiem, dodał: - Ale, po co jeszcze chleb, Króliku?"

Kubuś Puchatek miał rację. Wystarczy sam miód: zawiera bardzo dużo mikroelementów i składników antybiotycznych, które pozwalają zwalczyć nie tylko grypę.

- Wszystkie miody mają bardzo podobne znaczenie dla naszego organizmu, zapobiegają chorobom, wyrównują niedobór witamin i mikroelementów - wyjaśnia pszczelarz Marian Piotrowicz. Zdradza również, że ile miodów tyle smaków i każdy z nich ma swoje dodatkowe zastosowanie.

- W miodzie lipowym znajdują się różne substancje rozgrzewające tak jak w naparze z kwiatów lipy. Miód gryczany zawiera duże ilości cynku magnezu, wspomagających mięsień sercowy i układ krążenia. Miód akacjowy jest bardzo delikatny, osłaniający, jeśli ktoś cierpi z powodu nieżytów żołądka albo wrzodów - wymienia pszczelarz.

Piotrowicz zachęca do smakowania również tych mniej popularnych odmian miodu. - Mało znany jest miód z takiej rośliny jak facelia błękitna. Jest to bardzo nektarodajna roślina, kiedyś bardzo często siana przez rolników dziś nieco rzadziej. Ten miód jest delikatny, o nieco waniliowym aromacie - wyjaśnia pan Marian.

Prawdziwym rarytasem jest miód mniszkowy, wytwarzany z mniszka lekarskiego. Występuje on dość rzadko, bo jego produkcja wymaga odpowiednich warunków.

- Podczas kwitnienia mniszka musi być bardzo ciepło, powyżej 25 stopni Celsjusza, dopiero wtedy mniszek dobrze nektaruje. Niestety, to rzadko się zdarza. Jeśli już uda się wytworzyć ten miód, jest on polecany na choroby wątroby, dwunastnicy, woreczka żółciowego - wyjaśnia pszczelarz.