Optymalna temperatura ciała, w której najlepiej funkcjonujemy to 36,6 stopni C. Poniżej tej wartości mamy do czynienia z wychłodzeniem organizmu. Dzieje się tak wtedy, gdy zbyt długo przebywamy w niskich temperaturach lub na wietrze, dla przykładu – będąc nieodpowiednio ubranymi w stosunku do warunków pogodowych. Obok czynników środowiskowych, za wychłodzenie organizmu odpowiadają także tzw. cechy osobnicze. Zaliczamy do nich stan przemęczenia organizmu, zły stan ogólny czy choroby.

Po czym poznać, że nasz organizm jest wychłodzony?

Pierwszym objawem są dreszcze – organizm reaguje tak, gdy nie jest w stanie utrzymać normalnej temperatury, czyli 36,6 stopni C. Próbując wygenerować więcej ciepła, wchodzi w stan ruchu – stąd uczucie dygotań przechodzących przez całe ciało. Wbrew pozorom to pozytywny objaw, znak, że nasz organizm walczy z wychłodzeniem. Gdy dreszcze ustają, mamy do czynienia z poważną sytuacją – może wtedy dojść do utraty siły w tych częściach ciała, które są najbardziej osłabione i wystawione na niskie temperatury. Kolejnymi etapami są zdrętwienie i skurcze.

Jak tłumaczą eksperci ze sklepu medycznego Twoja-Apteczka, najważniejsze, by ustabilizować temperaturę. Można tego dokonać poprzez:

- spożycie ciepłego, słodkiego napoju (nigdy alkoholowego)

- zapewnienie dodatkowego źródła ciepła, jak koc elektryczny czy termofor

- wykonanie ćwiczeń rozgrzewających.

Pamiętajmy, że większość fizycznych symptomów zależy od indywidualnej odporności człowieka i może być niezależna od temperatury ciała ludzkiego. Niezależnie od tego - im bardziej wychłodzony organizm, tym silniejsze objawy możemy zaobserwować.

Podziękowania za przygotowanie materiału dla internetowego sklepu medycznego www.twoja-apteczka.pl