Opalanie natryskowe. Warto czy nie? Opinie użytkowniczek

| Aktualizacja:
X

Znawcy mody mogą mówić swoje. Podobnie lekarze dermatolodzy. Ale my wiemy swoje. Opalenizna wciąż jest na topie, tyle że zmieniają się metody nadawania skórze brązowego kolorytu. Wśród nich hitem okazało się opalanie natryskowe. Z czym to się je? Ile to kosztuje? Jak długo się otrzymuje? Generalnie rzecz ujmując: czy warto? Oto opinie kobiet, które opalały się natryskowo.

Cały zabieg opalania natryskowego trwa około 30 minut. Polega na zroszeniu ciała substancją, która przypomina brązową mgiełkę, a jest rozpylana za pomocą urządzenia przypominającego to stosowane do opryskiwania np. drzew. Cała przyjemność kosztuje około 100-200 złotych, jeśli decydujemy się "opalić" całe ciało, a kilkadziesiąt, jeśli brązowa ma się stać sama twarz i dekolt.

O ile to, jak odbywa się zabieg opalania natryskowego, nie pozostawia wątpliwości, o tyle efekty już tak. Kobiety, które skorzystały z tego rodzaju opalania podnoszą argument zdrowotny. Opalanie natryskowe nie ma nic wspólnego ze szkodliwym dla zdrowia solarium. Substancja, która jest rozpylana na ciało, nie tylko nadaje mu brązowy czy oliwkowy kolor, ale też nawilża skórę.

Jednak jeśli chodzi o to, co zostaje na skórze, relacje są już skrajnie różne.

Jestem 2 dni po tym opalaniu i wyglądam, jak straszydło, cała w plamach! Jakbym się samoopalaczem posmarowała, nie widzę różnicy!!!!!!!!!!!!! Straciłam 100zł, a za samoopalacz zapłaciłabym 10zł - napisała jedna z użytkowniczek forum wizaz.pl. 

Moim zdaniem nie jest to warte takich pieniędzy (płaciłam 100 zł za całe ciało). Miałam zacieki na dłoniach:/, efekt nie wyglądał zbyt naturalnie(dokładnie tak jak po kilkukrotnym nałożeniu balsamu brązującego). Pamiętam, że po określonym czasie trzeba było wziąć prysznic( chyba po ok 10 godz od zabiegu) i wtedy dosyć mocno ''wyblakłam'', ale przynajmniej nie wyglądałam tak sztucznie, jak od razu po tym opalaniu. Jeśli chodzi o inne wady, to właśnie mi nie schodziło to równo i ubrania były brudne - napisała inna. 

Ale są też i takie głosy: Efekt był naprawdę świetny! Znajomi myśleli, że wróciłam z urlopu Opalenizna wyglądała supernaturalnie, skóra dodatkowo była ładnie nawilżona, nie miałam żadnych smug czy zacieków. Opalenizna trzymała się ok. tygodnia, schodziła równo z całego ciała, z twarzy trochę szybciej, ale nie było żadnych plam.

Gdzie więc leży prawda? Kobiety, które skorzystały z opalania natryskowego, twierdzą, że trzeba się do niego odpowiednio przygotować. Po pierwsze, dzień przed zabiegiem należy przeprowadzić depilację i wyszorować ciało peelingiem. Dobrze robi też użycie gąbki antycellulitowej. Przed samym opalaniem nie należy stosować żadnych kremów, poza nałożeniem cienkiej warstwy na łokcie, kolana, kostki i brwi.

Inną sprawą jest wybór odcienia. Zazwyczaj jest ich kilka. Osoba o jasnej karnacji nie powinna decydować się na najciemniejszy z nich, bo jej skóra będzie wyglądała sztucznie. Skąd zaś biorą się zacieki? Tu znaczenie mogą mieć umiejętności osoby, która nakłada środek opalający. Warto więc skorzystać z poleconego salonu.

Wśród niedogodności panie wymieniają też zabrudzone ubrania. Dlatego na sam zabieg należy wybrać się w luźnych, ciemnych ubraniach, by unikną zabrudzenia. Po pierwszej kąpieli takich problemów nie powinno już być.

To, jak długo opalenizna się utrzyma, także zależy od odpowiedniej pielęgnacji. Po pierwsze przez około 10 dni należy unikać peelingów, stosować za to balsamy nawilżające. Zaraz po samym zabiegu nie należy brać prysznica czy kąpieli, lepiej unikać też sytuacji, w której jest się narażonym na intensywne pocenie. Po pierwszej kąpieli - już kilka godzin po zabiegu - efekt powinien być najlepiej widoczny. 

No i na koniec cena. By cieszyć się piękną opalenizną przez dwa miesiące wakacji, trzeba wydać co najmniej 400-500 złotych. Pytanie, czy gra jest warta świeczki. Co sądzicie?

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes.
Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Udostępnij na Facebooku
    Powered by ContentStream
    • ~Gonia35
      2013-02-12 23:12
      Ciekawa jestem czy ktos probowal opalanie natryskowe w domu? Kolezanka z Francji polecila mi Silkn Body Tan. Mowi, ze jest rewelacyjne i o wiele tansze od wizyt u kosmetyczki. Sprawdzilam ich strone internetowa, rzeczywiscie robi wrazenie, ale nie jestem pewna czy w Polsce jest dostepny ten sprzet i ile kosztuje. Moze ktos slyszal?
    • ~doświadczona
      2013-01-27 16:58
      Podstawa to dobry sprzęt, wykonanie i płyn jaki jest używany. Wiadomo kosmetyk kosmetykowi nie równy. To że klientka będzie po peelingu i będzie się nawilżała ma oczywiście znaczenie. Ale jeśli nawet nie ma peelingu to jak zabieg jest dobrze przeprowadzony na dobrym płynie to nie powinna mieć żadnych plam i zacieków.
    • ~Anna G
      2013-02-26 10:32
      Ja również polecam opalanie natryskowe, już nie raz korzystałam dlatego spokojnie polecam,przed pierwszym razem po czytaniu różnych forum gdzie pisano o zaciekach oraz,że krótko się trzyma opalenizna, miałam obawy,ale jeżeli samemu sie nie sprawdzi na sobie to się nie wie. Przed każdą wiekszą impreza typu wesela zawsze wybieram się na opalanko. U mnie opalenizna trzyma się min 2 tygodnie,po czym zauważam,że kolor blaknie.
    • ~Angelika
      2013-04-08 13:27
      Fake Bake to jak sama nazwa wskazuje Fake, czyli podróbka. Oryginalne preparaty do opalania natryskowego to SunFX i jak ktos pisze, że w USA opalają się głównie Fake Bake, to chyba był tam palcem po mapie. SunFX to główny producent opalania natryskowego własnie głównie w Stanach, Australii, UK i powoli w reszcie krajów europejskich. Bzdura są też jakiekolwiek wypowiedzi na temat tego, że Fake Bake robi ładną opaleniznę, kiedy czytacie, że ktoś miał plamy, albo smugi, albo pomarańczowy kolor to juz wiecie, że korzystał z podróbek, zwyczajnie tańszych zamienników, gdzie sprzęt oraz preparaty są znacznie tańsze i mają niską jakość. Z reszta wystarczy przejrzeć fora internetowe i poczytać o opiniach ludzi, którzy długo sie opalają natryskowo przede wszystkim dlatego, Że nie mogą korzystać z solarium, a chcą dobrze wyglądać (osoby po operacjach, z bliznami, bądź z chorobami skórnymi), że opalają się tylko SunFX. Klienci SunFX to głównie stałe osoby, które opalają się raz na 3 miesiące, niektórzy co miesiąc, a pewne osoby co 2 tygodnie. Klienci Fake Bake to jednorazowi ludzie, którzy wypisują później negatywne opinie na temat opalania natryskowego. Pozdrawiam
    • ~Karolina
      2013-04-22 15:54
      Pani Angeliko, rozumiemy, że pracuje Pani w firmie SUNFX co widać i czuć po przeczytaniu Pani komentarza ale kogo ma obchodzić to co Pani napisała? Zero opinii oraz porównania tylko najazd na drugą firmę i reklamowanie swojej jako najlepszej na całym świecie. W imieniu wszystkich proszę o nie umieszczanie takich rzeczy. Pozdrawiam,
    • ~Anore
      2013-01-15 22:06
      Wszystko zależy od tego gdzie sie takie opalanie wykonuje. Ja np. albo na natryskowe albo na solarium chodze do denique. Co prawda zapłace, ale wiem ze mam opalenizne na długo. Kwestia wyboru.
    • ~lubię
      2012-10-08 17:10
      Witam,
      Ja korzystam regularnie z zabiegu opalania natryskowego. Noe rozumiem skąd tyle negatywnych opinii na ten temat. Chyba z braku wiedzy i korzystania z usługi w mało profesjonalnym salonie. Pani kosmetyczka powinna polecić kolor (w salonie do którego chodzę są dwa odcienie) i kosmetyczka od razu powiedziała, ze przy mojej jasnej karnacji poleca Fake Bake Original).
      Opalanie poprzedzone jest peelingiem , który dobrze przygotowuje skórę do zabiegu.
      Kolor jest łądny, naturalny i delikatny i utrzymuje się równo tydzień.
      Po pierwszym prysznicu nie brudzi już ubrań więc śmiało można zakładać jasne rzeczy.
    • ~sceptyk
      2012-07-10 14:59
      Co za bezsens. Równie dobrze można się brązową farbą pomalować...
    • ~zadowolona
      2012-07-11 12:09
      Dużo zależy od salonu w którym wykonuje się opalanie natryskowe. Ja opalam się średnio co dwa tygodnie, płace 80 zł i jestem bardzo zadowolona. Nie lubię swojej białej skóry, której niestety nie mogę wystawiać na słońce. Po takim opalaniu przynajmniej wyglądam ładnie w sukience na ramiączka:)
    • ~polecam
      2012-07-13 10:05
      Witam, dziwi mnie dlaczego wciąż piszą tylko o tych manualnych systemach, są już kabiny do opalanie natryskowego gdzie można wybrać poziom opalenizny, zabieg jest szybki, oraz nikt nie sterczy nad nami z jakimś pistolecikiem:) Z opalania natryskowego korzystam już od dawna i naprawdę jest różnie, co najważniejsze trzeba się dobrze przygotować przed zabiegiem i dbać o siebie po zabiegu. Cena jak cena aktualnie korzystam teraz z kabiny do opalania nie będę reklamować wiec tylko opadam skróty "VS" cena 60 zł za jeden zabieg który trwa 1 minute. czasami są promocje wiec jest naprawdę ok. JAK DLA MNIE JEST TO SUPER ROZWIĄZANIE GDYŻ JESTEM JASNEJ KARNACJI I NA SŁOŃCU ALBO W SOLARIUM OPALAM SIĘ NA CZERWONO. Jeżeli chcecie jakiś rad piszcie chętnie coś podpowiem
    AutorUwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.