Niektóre z nich zawierają duże ilości węglowodanów, które nie tylko nie pomogą nam schudnąć, ale też spowodują, że zyskamy dodatkową "oponkę" - czytamy w "Fakcie".

Sklepowe półki aż uginają się od płatków śniadaniowych. Producenci kuszą nas kolorowymi opakowaniami i wymyślają coraz to nowe smaki. Reklamy z kolei przekonują o zbawiennej mocy odchudzającej niektórych z nich. A jaka jest prawda?

– Wszystkie słodkie płatki śniadaniowe takie jak czekoladowe kuleczki czy muszelki, a także zwykłe płatki kukurydziane (te mają 363 kalorii w stu gramach) to gigantyczna ilość cukru i utwardzonych tłuszczów roślinnych. A jeśli chcemy stracić na wadze musimy ich unikać. Najlepiej wybierajmy musli. A jeszcze lepiej skomponujmy je sami. Użyjmy do tego płatków owsianych, dodajmy kilka orzechów, nasiona słonecznika, dyni, świeże kiwi lub truskawki i zalejmy wodą, mlekiem lub jogurtem naturalnym. Dostarczymy w ten sposób dużo błonnika i witamin i zaspokoimy chęć sięgnięcia po słodycze. I co ważne: jedzmy nie więcej niż 50 gram takich płatków dziennie — tłumaczy Aleksandra Teda, dietetyk.

1. Kuleczki o smaku czekoladowym

381 kcal/100g
Zawierają ponad 70 g węglowodanów, w tym 30 g cukrów.

2. Zbożowe z miodem

369 kcal/100 g
Ponad 60 proc. ich składu to mąki: owsiana, jęczmienna, ryżowa, kukurydziana i pszenna. Do tego dochodzi cukier, emulgatory i przeciwutleniacze.

3. Pełnoziarniste cynamonowe

420 kcal/100 g
Zawierają też skrobię kukurydzianą, glukozę i karmel.

4. Muesli

381 kcal/100 g
Można kupić w sklepie, ale najlepsze jest własnej roboty. Można do niego użyć płatków owsianych i świeżych owoców.

5. Z błonnikiem

351 kcal/100 g
Zawierają 59 proc. błonnika, który wspomaga proces trawienny, dzięki czemu odchudzanie jest skuteczniejsze.

>>> Czytaj także: Z ciężarówek wypadło żelastwo. Foty!