O raku szyjki macicy w ciągu ostatnich kilku lat napisano wiele. Okazuje się jednak, że wciąż brakuje elementarnej wiedzy na temat tej choroby oraz możliwości jej profilaktyki. Dowodem na to jest niski odsetek kobiet zgłaszających się na bezpłatne badania cytologiczne.

Cytologia – naprawdę warto

Cytologia to badanie, które uratowało życie niejednej kobiecie. To również polisa na spokój i poczucie bezpieczeństwa. Dlatego warto wykonywać ją regularnie od momentu rozpoczęcia współżycia raz do roku. Tym bardziej, że jest to badanie bezbolesne, nie wymagające żadnego szczególnego przygotowania. Ważne, by sprawdzić, czym jest pobierana – waciki i patyczki odeszły do lamusa, ponieważ nie pozwalają wykonać dokładnego wymazu z szyjki macicy. Cytologia powinna być wykonywana specjalną szczoteczką. Po kilku dniach otrzymujemy wynik, dowiadujemy się, czy znaleziono w pobranym materiale komórki przedrakowe lub rakowe. Jeśli w porę dowiemy się, że pojawiły się niepokojące zmiany, jest czas na wdrożenie skutecznego leczenia, które pozwoli uratować narządy rodne przed wycięciem. Cytologia to badanie, które może uratować życie kobiety.

RSM w smutnych liczbach

A zatem zacznijmy od początku – rak szyjki macicy dotyczy 1,4 miliona kobiet na całej kuli ziemskiej. Długo rozwija się niezauważony, siejąc spustoszenie w kobiecym organizmie. Pozostaje utajony przeciętnie od 3 do 10 lat. Jest drugim na świecie, co do częstości rakiem, który dotyka kobiety i zarazem drugą, co do częstości przyczyną zgonów, spowodowanych nowotworami wśród kobiet. Każdego roku ponad 500 tys. kobiet na świecie zapada na tę groźną chorobę. Około 300 tysięcy umiera. W Polsce co roku tę straszną diagnozę słyszy ponad 3300 kobiet, połowa z nich umiera. Ta statystyka przeraża, ale warto ją znać, by nauczyć się, jak nie zachorować na raka szyjki macicy, a przynajmniej zminimalizować ryzyko choroby.

Wszystko przez tych mężczyzn?

Za nowotwór odpowiedzialne są onkogenne (wywołujące raka) typy wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV). Szczególnie groźne odmiany tego wirusa to HPV 16 i 18, które są przyczyną ponad 2/3 przypadków RSM. Wirus występuje na całym świecie, a ponad połowa ludzi ulega w swoim życiu choć raz zakażeniu HPV. Wirusa przenoszą mężczyźni, dlatego mówi się, że są „wektorami” zakażenia. Wirus ten jest bardzo rozpowszechniony.

Oczywiście, większa liczba partnerów seksualnych sprzyja zakażeniu. Ale rak szyjki macicy to choroba, która może dotyczyć każdej kobiety, która współżyje. Zakazić się wirusem HPV można mając kontakt nawet z jednym mężczyzną, jeśli pechowo właśnie on będzie „posiadaczem” zakażenia – a tego nie widać gołym okiem.

Wirus HPV przez wiele, wiele lat może żyć w kobiecym organizmie w utajeniu, nie robiąc krzywdy. Można też wirusem zakazić się i go zwalczyć, nie wiedząc nawet o tym zdarzeniu. Pecha mają te kobiety, u których zaczyna on siać spustoszenie w organizmie. Najgorsze jest to, że nie ma żadnych wczesnych objawów jego inwazji.
Dlatego tak ważna jest cytologia. Ona pozwala odpowiednio wcześnie zauważyć zmiany, za które odpowiada wirus HPV.

Gdy przychodzi rak

RSM rozwija się, kiedy uszkodzone komórki nabłonka szyjki macicy zostaną zakażone onkogennym wirusem HPV i zaczynają się bardzo szybko dzielić. Komórki te mogą, gromadząc się w jednym miejscu, utworzyć guz, który może naciekać okoliczne tkanki, stając się realnym zagrożeniem dla życia.
Nowotwór najczęściej dotyka kobiety pomiędzy 40, a 59 rokiem życia po wielu latach od zakażenia wirusem HPV. Rozwój choroby zwykle przypada w momencie, kiedy kobieta jest w szczycie swojej aktywności zarówno zawodowej jak i rodzinnej.
Niestety zarówno zmiany przedrakowe, jak i rak we wczesnym stadium nie manifestują się w widoczny sposób. Jedyne występujące objawy mogą być związane z zapaleniem szyjki macicy (cervicitis). Inne objawy, jeśli w ogóle występują, są raczej skąpe i niecharakterystyczne. Mogą występować:

- krwiste upławy o nieprzyjemnym zapachu,

- krwawienia po stosunku,

- krwawienia międzymiesiączkowe,

- bóle w okolicy krzyżowo-lędźwiowej,

- bóle podbrzusza,

- ból podczas stosunku.

Aby możliwe było skuteczne leczenie, pacjentka powinna trafić do lekarza we wczesnym stadium rozwoju choroby.

Rozpoznać wroga
Podstawą diagnostyki w przypadku podejrzenia RSM jest pełne badanie lekarskie oraz badanie ginekologiczne, w tym cytologiczne i kolposkopowe, a także pobranie wycinka do badania histopatologicznego.

Przy doborze optymalnej metody leczenia bardzo istotne jest jak najszybsze ostateczne rozpoznanie choroby wraz z oceną stopnia zaawansowania. Dlatego poza wyżej wymienionymi badaniami, wykonuje się dodatkowo badanie morfologii krwi i moczu, USG przezpochwowe i jamy brzusznej, cystoskopię, proktoskopię, RTG klatki piersiowej, RTG kości oraz badanie materiałów z ewentualnych zmian w odbytnicy i pęcherzu moczowym.

Po pierwsze zapobiegaj

Tylko wczesna profilaktyka, regularne wizyty u lekarza ginekologa, wykonywanie cytologii i innych niezbędnych badań, mogą uchronić kobiety przed śmiertelnym żniwem, jakie zbiera RSM. Przedinwazyjny rak szyjki macicy jest w 100 % wyleczalny. Ochronę przed typami wirusa HPV, odpowiedzialnymi za 70% przypadków raka szyjki macicy, zapewniają szczepienia.

Rak szyjki macicy nie jest dziedziczny, wywołuje go wirus, wirusom można zapobiegać. Przed rakiem szyjki macicy można się uchronić, mając wiedzę, korzystając ze szczepień oraz regularnie wykonując cytologię. Plan działań systemowych w tym zakresie wkrótce złoży w Ministerstwie Zdrowia Polska Koalicja na Rzecz Walki z Rakiem Szyjki Macicy, która już dziś liczy ponad 55 niezależnych podmiotów. Poprzyj jej działania na stronie www.koalicjarsm.pl.