Jak podaje DailyMail, przeciętna kobieta poświęca 38 minut na poranne szykowanie się do pracy. Około 10 minut zajmuje nam poranny prysznic, 11 minut suszymy i układamy włosy, przez  8 minut nakładamy makijaż, a kolejne 9 poświęcamy na zastanawianie się co na siebie włożyć.

Tak staranne przygotowania mają zapewnić nam piękny i profesjonalny wygląd, dzięki któremu będziemy czuły się dowartościowane i pewne siebie. Niestety, jak podaje DailyMail, ten idealny wygląd, który osiągamy po długim czasie spędzonym w łazience, już po dwóch godzinach przestaje istnieć i zamienia się w wyblakłą pomadkę, rozmazane oko i rozwichrzone włosy.

Wtedy właśnie kobiety po raz pierwszy sięgają po kosmetyczkę i próbują ratować osiągnięty o poranku idealny wizaż. Wiele pań przyznało, że o ile za pierwszym razem mają jeszcze nadzieje na przywrócenie świeżego wyglądu, o tyle w okolicach południa w ogóle przestają już zerkać w lusterko. Niektóre stwierdziły wręcz, że pod koniec dnia spędzonego w biurze, w lustrzanym odbiciu widzą zupełnie inną osobę, niż tak, która opuszczała dom po porannych przygotowaniach.

Tą opinię na temat pogarszającego się wyglądu koleżanek z pracy podzielają panowie. Co trzeci z nich uważa, że współpracownice wyglądają zachwycająco w momencie przybycia do biura, jednak pod koniec dnia ich wygląd znacznie się pogarsza.

Dla kontrastu DailyMail przytacza, co mężczyźni sądzą o własnym wyglądzie. Okazuje się, że większość panów skromnie wyznaje, że w ich przekonaniu przez cały dzień wyglądają świetnie.