Według naukowców londyńskiego King's College pigułka może zostać przetestowana przez toksykologów w najbliższych pięciu latach i stać się ogólnodostępna po przystępnej cenie po upływie 10 lat.

Naukowcy pobrali próbki koralu (tzw. Acropora) z Wielkiej Rafy Koralowej - największej na Ziemi pojedynczej struktury wytworzonej przez organizmy żywe, u wybrzeży Australii.

Już wcześniej odkryli, że ten morski organizm żyjący w płytkiej wodzie skutecznie chroni sam siebie przed promieniowaniem słonecznym, dzięki organicznym związkom chemicznym produkowanym przez żyjącą w nim algę.

Płetwonurkowie pobierali próbki koralu w nocy, które za dnia wystawiano na słońce. Dzięki temu zaobserwowano działanie mechanizmu wytwarzającego filtr przeciwsłoneczny, którego podstawową część składową produkuje alga.

Naukowcy chcą skopiować genetyczny kod algi, dzięki któremu ma ona zdolność wytwarzania związków uodparniających na promieniowanie ultrafioletowe i w warunkach laboratoryjnych z pomocą szybko rozmnażających się bakterii wyprodukować dużą ich ilość w postaci płynnej.

Testy z płynem zawierającym te same związki, które występują w koralu poprzedzą prace nad syntetyczną tabletką. Naukowcy nie mogą eksperymentować na koralu, ponieważ jest chroniony.

- Alga produkuje organiczny związek chemiczny przenoszony do koralu i modyfikowany następnie w filtr przeciwsłoneczny z korzyścią zarówno dla koralu jak i algi - mówi jeden z badaczy.

- Filtr nie tylko chroni koral i algę przed skutkami promieniowania ultrafioletowego, ale przynosi korzyści także rybom żerującym na koralu, co dowodzi, że ochrona przed promieniowaniem UV przekazywana jest w górę łańcucha pokarmowego - dodaje.

Gdy ryba żeruje na koralu, filtr przeciwsłoneczny - organiczny związek chemiczny zwany aminokwasem oddziaływuje na strukturę jej skóry i oczu jak filtr przeciwsłoneczny - tłumaczy naukowiec.

Niewykluczone, iż odkrycie przysłuży się także wyhodowaniu odpornego na słońce nowych gatunków pszenicy i ziemniaka, które mogłyby być uprawiane w gorącym klimacie.