Nasza płodność zależy od tego, co robiła matka, gdy była z nami w ciąży, od długości naszych nóg, od figury i od tego, ile pijemy herbaty. Obniża ją intensywny sport - wynika z rozmowy z badaczką.

- Na Uniwersytecie Harvarda robiliśmy badania, w których wyszło, że wystarczy 12 km przebieżki tygodniowo, by znacznie obniżyć poziom estrogenu - powiedziała w wywiadzie dr Jasieńska.

Na pytanie , czy jeśli chcemy zajść w ciążę, powinnyśmy porzucić jogging, doktor Jasieńska odpowiedziała:

- Oczywiście. Co prawda jogging to nie antykoncepcja, ale zdecydowanie obniża szansę na zapłodnienie. Jeśli kobieta myśli o zajściu w ciążę, powinna porzucić sport i ciężką pracę. Wtedy prawdopodobieństwo, że zajdzie w ciążę, znacznie wzrasta. Żadnego aerobiku, joggingu, i to przez parę miesięcy. Powinna też trochę przytyć.