Specjaliści w dziedzinie kosmetologii oraz dermatolodzy  przekonują, że nie ma naukowego uzasadnienia dla ceny kremu do twarzy przekraczającej 100 zł. Mniej więcej tyle bowiem wynosi koszt wyprodukowania kosmetyku, a każda większa kwota wydana na stworzenie produktu pielęgnacyjnego nie podwyższa już jego jakości. Może jedynie być dowodem na to, że firma prowadzi szczególnie staranne (a tym samym kosztowne) badania nad swoimi wyrobami lub wykorzystuje w recepturach preparatów bardzo rzadkie składniki.

Diabeł tkwi w szczegółach...

Wybierając krem do twarzy, należy zwrócić uwagę przede wszystkim na to, czy na opakowaniu została umieszczona informacja o badaniach dermatologicznych przeprowadzonych na preparacie. Jednak nawet potwierdzenie ich wykonania nie gwarantuje, że kosmetyk będzie właściwy odpowiedni dla każdego. Testy dermatologiczne, o których informuje się klienta kupującego np. krem do twarzy, sprawdzają bowiem tylko, czy współistnienie składników wykorzystanych w specyfiku nie powoduje alergii, a uczulające działanie poszczególnych elementów to indywidualny problem.

Zmarszczki precz?!

Odrobiną sceptycyzmu warto się wykazać wybierając także preparaty przeciwzmarszczkowe. Eksperci przekonują, że żaden kosmetyk nie jest w stanie usunąć wszystkich bruzd z twarzy. Co więcej: tego rodzaju kremy do twarzy działają najskuteczniej w początkowym okresie powstawania zmarszczek, a później już tylko ogranicza się do łagodzenia niepożądanych efektów.

Oko pod szczególnym nadzorem...

Kobiety dbające na co dzień o urodę, doskonale wiedzą, że kremy pod oczy, mimo iż opakowania z nimi są zwykle zdecydowanie mniejsze niż opakowania kremów do twarzy, są najdroższe. Niestety, nie oznacza to, że mają one właściwości cudotwórcze. Ich cena wynika z tego, że okolice oczu są najwrażliwszym obszarem twarzy i kosmetyki przeznaczone do ich pielęgnacji muszą mieć bardziej wyszukany skład, a co z tym idzie, konieczne jest poddanie ich większej liczbie kosztownych testów.

Good bye cellulit...? Niekoniecznie!

Jeszcze jedną pułapką, w którą często wpadamy, kupując kosmetyki, jest przekonanie o zbawiennym i natychmiastowym działaniu kremów zwalczających cellulit. Mało kto bowiem wie, że podstawą ich skuteczności jest masaż. Powinien on być wykonywany w kierunku od  ciała ku górze i mieć charakter uciskowy. Składniki kremów i żeli antycellulitiowych wspomagają uwalnianie toksyn z komórek, ale tylko pod warunkiem, że określone miejsca na ciele są nimi regularnie i długo nacierane. Efekt ich działania wspomagają też zmiana diety i aktywny tryb życia, więc jeśli ktoś wierzy, że samo użycie drogiego żelu sprawi, iż pomarańczowa skórka zniknie, raczej na pewno się rozczaruje.