Aktorka wyznała, że nie była wielką fanką popularnej i chętnie naśladowanej fryzury. 

Za charakterystyczne cieniowane włosy Rachel odpowiedzialny był stylista Chris McMillan. Aktorka wyznała, że nie była jednak zadowolona z efektu, jaki stworzył jej długoletni wizażysta.

„Uwielbiam Chrisa, ale był zmorą mojego życia. To on stworzył ten cholerny wizerunek Rachel, w którym nie wyglądałam najlepiej. Myślę, że to była najgorsza fryzura , jaką wymyślono.” – powiedziała Aniston.

Aktorka nie ma chyba jednak żalu do stylisty. Trudno przynajmniej w ów żal uwierzyć w obliczu faktu, że McMillan nadal zajmuje się jej włosami. A za swoje usługi każe sobie słono płacić.


(digitalspy.co.uk/EM)