Za czasów pracy w rządzie wyglądała trochę jak zmęczona życiem babcia. Teraz wygląda na 20 lat mniej i chodzi z synem na dyskoteki. Była minister pracy zdradza przepis na swoją dietę cud! Dzięki jej stosowaniu i odżywianiu się według zaleceń pięknej pani minister można gubić 3 kilogramy każdego miesiąca. I co najważniejsze: bez uszczerbku na zdrowiu!

”Na początku piłam tylko wodę, soki i jadłam gotowane warzywa. Starałam się jeść co dwie, trzy godziny, choćby jabłko, żebym nie była głodna. Mniejsze porcje, a częściej” - opowiada Kalata.

Była minister ostrzega, że zbyt szybkie odchudzanie jest bardzo niebezpieczne. „Przez pierwszy miesiąc mojej diety schudłam 13 kilogramów. To była bardzo drastyczna utrata wagi. Ale potem przystopowałam” - przyznaje.

Jak mówi, był nawet taki moment, że w ogóle odechciało jej się jeść. „Tylko piłam. W ogóle nie odczuwałam żadnego głodu. Nagle po takich trzech dniach zdawałam sobie sprawę, że tak nie można i muszę jeść z rozsądku, żeby nie zrobić sobie krzywdy. I zaczęłam jeść” - wyjaśnia Anna Kalata.

Szokujący raport NIK o szpitalach. Zobacz, dlaczego czekasz do lekarza


Była polityk zdradza dietę, jaką zastosowała po pierwszym, najgorszym etapie odchudzania. Jak zapewnia, to bezpieczna dieta, która zapewnia wszystkie ważne dla zdrowia składniki. Dzięki niej Anna Kalata traciła miesięcznie tylko 2-3 kilogramy - choć na pewno w przypadku każdego z nas utrata wagi może być inna, bo to zależy od organizmu. Ważne też, by nad naszym odchudzaniem czuwał lekarz dietetyk, szczególnie gdy chcemy zrzucić sporo tłuszczyku.

W sumie Kalata pozbyła się imponującej liczby aż 38 kilogramów, trwało to ponad trzy lata. Przy tym zaznacza, że nie uprawiała żadnego sportu. „Wolę spacery i taniec” - przyznaje.

Teraz wygląda tak, że gdy stoi obok swojej 27-letniej córki, ludzie myślą, że są siostrami. A co jest najlepsze w diecie Anny Kalaty? Żadnego efektu jo-jo! A nawet lepiej: „Teraz, gdy już osiągnęłam figurę, jaką chciałam i mam więcej ruchu, mogę sobie pozwolić na bardziej kaloryczne dania, mogę więcej zjeść” – mówi uśmiechnięta była minister.

A oto dieta byłej minister:

Szokujący raport NIK o szpitalach. Zobacz, dlaczego czekasz do lekarza


Dzień I

śniadanie: 1 kromka chleba, pół jajka oraz kawa ze słodzikiem drugie śniadanie: pucharek owoców – jabłko, arbuz, truskawki, maliny, papaja – owoce w zależności od pory roku
obiad: gotowane warzywa – np. kapusta, kalafior, marchew, buraczki oraz mała porcja gotowanego mięsa, najlepiej białego kolejne danie po 2 godzinach: sałatka z ogórka surowego lub kiszonego, pomidor, cebula
podwieczorek: jabłko, tarta marchewka
kolacja: pieczywo chrupkie, plasterek drobiowej wędliny, pieczarki marynowane, herbata

Szokujący raport NIK o szpitalach. Zobacz, dlaczego czekasz do lekarza


Dzień II

śniadanie: serek wiejski light oraz kawa ze słodzikiem drugie śniadanie: pucharek owoców – jabłko, arbuz, truskawki, maliny, papaja – owoce w zależności od pory roku
obiad: zupa warzywna
kolejne danie po 2 godzinach: sałatka z ogórka surowego lub kiszonego, pomidor, cebula
podwieczorek: sok marchwiowy lub z buraków
kolacja: pieczywo chrupkie, plasterek drobiowej wędliny, pieczarki marynowane, herbata

Szokujący raport NIK o szpitalach. Zobacz, dlaczego czekasz do lekarza