Choć lekarze przestrzegają przed nadmiernym opalaniem, każdego roku tłumnie wylegamy na plaże. I co roku popełniamy te same błędy. Nic więc dziwnego, że dla wielu z nas plażowanie kończy się oparzeniem lub fotouczuleniem.

Dlaczego często odchorowujemy pobyt na słońcu?

Ponieważ wiele osób nie używa kremów ochronnych lub stosuje je niewłaściwie. Inni sięgają po preparaty z filtrami tylko przed wyjściem na plażę. Tymczasem słońce dosięga nas także podczas spaceru po mieście czy wycieczki w plenerze. A gdy skóra jest niezabezpieczona, już po 15-20 minutach dochodzi do oparzenia.

Przyczyną kłopotów bywają też kosmetyki i leki, które zwiększają wrażliwość skóry na promieniowanie UV. Pod wpływem słońca, a także sztucznego oświetlenia (np. jarzeniówek) mogą powodować reakcje fototoksyczne i fotoalergiczne.

Które preparaty mogą być szkodliwe na słońcu?

Kosmetyki zawierające alkohol i substancje zapachowe, zwłaszcza piżmo i olejek bergamotowy mogą wywołać niepożądaną reakcję. Z leków niebezpieczne mogą się okazać nawet środki dostępne bez recepty, np. z ibuprofenem czy preparaty ziołowe (m.in. z wyciągiem z dziurawca).

Inne leki, na które trzeba uważać, to np.: sulfonamidy, niektóre antybiotyki (np. doksocyklina czy stosowane w leczeniu trądziku tetracykliny), preparaty odkażające układ moczowy, obniżające cholesterol, antyarytmiczne, przeciwcukrzycowe i hormonalne (np. tabletki anty- koncepcyjne).

Leków tych jest wiele, dlatego biorąc jakiś preparat, trzeba sprawdzić na ulotce, czy zwiększa wrażliwość skóry na światło.

Jak objawia się fotouczulenie?

W przypadku reakcji fototoksycznej objawy są takie jak przy oparzeniu słonecznym. Pojawia się rumień, niekiedy tworzą się pęcherze. Gdy znikną, na skórze pozostają niekiedy przebarwienia. Przy reakcji fotoalergicznej zwykle występuje swędząca wysypka.

Co zrobić, gdy po opalaniu pojawi się uczulenie?

Jeżeli dolegliwości wystąpiły pierwszy raz i nie są zbyt dokuczliwe, można zażyć dostępne bez recepty środki przeciwalergiczne, wypić wapno musujące, posmarować skórę panthenolem. Gdy wysypka lub rumień nie znikną w ciągu kilku dni lub zmiany pojawiają się po raz kolejny, należy zgłosić się do dermatologa.

Czy można uniknąć kłopotów?

Oczywiście. W trakcie terapii lekami światłouwrażliwiającymi należy unikać słońca i stosować krem ochronny, najlepiej tzw. bloker oznaczony symbolem 50+. Trzeba smarować nim całe ciało, bowiem promienie słoneczne przenikają nawet przez ubranie. Skórę należy zabezpieczać również w pomieszczeniach oświetlanych jarzeniówkami.

Warto pamiętać, że działanie leków utrzymuje się przez pewien czas po ich odstawieniu. Dlatego skórę trzeba chronić nie tylko w trakcie, lecz także po zakończeniu kuracji.