Maria Kaczyńska - Pierwsza Dama RP - nie zamierza już dłużej z boku przypatrywać się prezydenturze męża, teraz będzie bardziej angażować się w sprawy społeczne. A jak wiadomo, zmianę stylu życia kobieta zazwyczaj zaczyna od zmiany wyglądu. I taka metamorfoza podobno już się zaczęła. Z informacji DZIENNIKA wynika, że od marca z panią Kaczyńską pracuje specjalista od kreowania wizerunku. Zmienia jej gesty, mowę ciała, ubiór. "Plan jest taki, by metamorfoza przebiegała powoli, niezauważalnie" - mówi informator DZIENNIKA.

Z jego zdaniem zgadza się jeden z najlepszych fryzjerów w Polsce - Leszek Czajka. "Pani prezydentowej nie należy proponować zbyt radykalnych zmian" - mówi. "Takie metamorfozy sprawdzają się u gwiazd, które zmieniają wizerunek sceniczny, by zaszokować, zaistnieć na okładkach gazet. A kobietom ze świata polityki na pewno nie przystoi to, co kobietom ze świata show-biznesu. Wizażystka Magdalena Atkins zauważyła zmiany w wyglądzie Marii Kaczyńskiej. "Wydaje mi się, że wcześniej Pani prezydentowa rzadko się malowała, a teraz częściej podkreśla oczy" - mówi.

Kostium a'la Condoleezza

Specjaliści od kreowania wizerunku są zgodni - dama powinna zawsze wyglądać elegancko, ale niekoniecznie supermodnie. "Nie wypada by prezydentowa ślepo podążała za trendami mody. Jej strój powinien być stonowany, tak by podczas oficjalnego spotkania goście dyskutowali o problemach społecznych, a nie o tym, co ma na sobie żona prezydenta" - tłumaczy Julita Wudarczyk, specjalistka od kreowania wizerunku biznesowego.
Jej zdaniem dobrym wzorem do naśladowania jest Condoleezza Rice - często ubrana w prosty, klasyczny kostium. "Jej przemówienia są uważnie słuchane, a strój jest tylko tłem do tego, co chce powiedzieć sekretarz stanu USA" - dodaje Wudarczyk.

Kamienie szlachetne i pastele

Na klasyczny kostium wskazuje również stylistka Anna Męczyńska, która jakiś czas temu pracowała z Marią Kaczyńską. "Pani prezydentowa ceni proste rzeczy w dobrym gatunku. Dodatki do jej dobrze skrojonego kostiumu powinny być dyskretne, ale mieć swoją wartość. Nie plastikowe klipsy, a perły i kamienie szlachetne". Odpowiednimi kolorami dla żony głowy państwa będą zdaniem stylistki pastele, odcienie kości słoniowej, rozbielone róże, szlachetne brązy i granat.

Loki i kok to nie najlepszy pomysł

"Pierwsza dama reprezentuje cały kraj, dlatego zawsze powinna wyglądać nienagannie" - dodaje fryzjer Leszek Czajka. "Nie może pozwolić sobie na ekstrawagancką fryzurę. Moim zdaniem najlepiej wygląda w prostych, rozpuszczonych włosach. Odradzam jej banalne loki i postarzającego koka". Leszek Czajka przekonuje, by pani prezydentowa farbowała włosy, ale na kolor zbliżony do naturalnego, jaki miała przez całe życie. Taki kolor podobno odmładza.

Tylko nie błyszczyk do ust

Z kolei wizażystka Magdalena Atkins zaleca stonowany makijaż. "Makijaż kobiety dojrzałej trzeba robić tak, by wyglądała młodziej. Polecam podkład liftingujący delikatnie napinający skórę, puder brązujący, który podkreśli kości policzkowe i nada cerze zdrowego koloru. Do tego matowe, cienie do powiek i rozświetlająca pomadka w naturalnym kolorze, (byle nie czerwona!). Nie radziłabym jednak używać kleistego błyszczyka do ust, do którego mogą przyczepić się targane na wietrze włosy" - przestrzega.

Magdalena Atkins podpowiada też, że damie nie wypada mocno się opalać. Powinna unikać słońca i stosować kremy z wysoką ochroną, przynajmniej 15. Wizytówką kobiet w polityce są również zadbane dłonie. Odpowiedni dla prezydentowej będzie french manicure. Przed wystąpieniem w telewizji lub przed sesją zdjęciową, warto nałożyć podkład i korektor, bo w telewizji cienie pod oczami są bardzo widoczne.




Maria Kaczyńska w dniu ogłoszenia wyników wyborów prezydenckich, Warszawa, 24.10.2005


Spotkanie Marii Kaczyńskiej z wiceprezydent UNICEF Rimą Salah, Warszawa, 26.10.2006


Maria Kaczyńska z Madeleine Albright, byłą sekretarz stanu USA, Warszawa, 15.06.2007