Czy przypadkiem nie zdarzyło się już kilka razy, że część urodowego arsenału wracała z poprzednich wakacji zupełnie nietknięta? Właśnie.
Wakacje trudno zamienić w salon piękności. I choć pielęgnacja urody jest przyjemna, w czasie urlopu warto także pielęgnować umysł oraz odetchnąć trochę od codziennej presji bycia doskonałym. Lepiej dobrze się zastanowić, jakie kosmetyki zabrać ze sobą na koniec świata. Pozwoli to uniknąć wydatków za nadbagaż i frustracji, że znowu nie udało się zrobić wszystkiego jak należy, by wrócić pięknym i młodym. Plan jedynie z pozoru wydaje się radykalny, albowiem po wyeliminowaniu rzeczy zbędnych i tak bagaż osiągnie pokaźne rozmiary.

Po pierwsze - higiena

  • Na początek trzeba pamiętać, że w każdej podróży i w nowym, zwłaszcza egzotycznym miejscu najbardziej liczy się higiena. Do podręcznej torby warto wrzucić chusteczki do przemywania rąk i twarzy, a nawet te do higieny intymnej.
  • Zamiast zestawu dezodorantów, które zwykle wydają nam się ratunkiem na upalne niewygody, lepiej wybrać jeden antyperspirant o umiarkowanym zapachu. Wszystko, co pachnie zbyt mocno, męczy w ciepłym klimacie.
  • Wśród kosmetyków niezbędnych w bagażu podręcznym powinien znaleźć się krem do stóp, który zapobiega przykrym zapachom, chłodzi i łagodzi obrzęki.
  • Biorąc pod uwagę gabaryty kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji, warto wybierać je z rozmysłem. Czy na pewno potrzebny jest osobny peeling i mydło? Równie dobrze sprawdzi się żel myjąco-peelingujący. Stosowany codziennie, skutecznie usunie martwe komórki, a podrażniona świeżą opalenizną skóra będzie nam wdzięczna za łagodne traktowanie. W ramach ekstremalnych przygód można nim nawet raz w tygodniu umyć twarz.
  • Twarz w ogóle najbardziej narażona jest na "szkodliwe działanie" wakacji. Ale w gorącym klimacie niczego od nas nie oczekuje poza nawilżaniem. Zatem dobrze jest zabrać ze sobą jeden krem dogłębnie nawilżający, który można stosować rano i na noc. Wieczorem najlepiej nakładać kilka jego warstw w niewielkich odstępach czasu.
  • Nikomu już nie trzeba przypominać o kremach z filtrem. I na nie naprawdę nie warto żałować miejsca. Do bardzo ciepłych krajów trzeba zabrać takie, które mają wysokie filtry. Można trochę spuścić z tonu dopiero po kilku dniach wystawiania się na słońce. Kremy do opalania wcale nie muszą dzielić się na te do twarzy i do ciała. Wystarczy jeden, ale dobry i z filtrami gwarantowanej jakości.
  • Nieodzowny jest też chłodzący balsam po opalaniu. Warto go stosować, nawet jeśli nie spiekliśmy raka.
  • Produktem o minigabarytach, ale maksizaletach jest sztyft ochronny do ust z totalnym filtrem. Zawsze wtedy, gdy jest silne słońce, należy nim grubo malować usta, wychodząc lekko poza kontur. To uchroni nas przed atakiem paskudnej opryszki albo poparzeniem czerwieni wargowej. Pomysłowo można go wykorzystać do zabezpieczenia powiek i czubka nosa.
  • Nie należy też mnożyć produktów do włosów. Prawda jest taka: włosy źle znoszą wakacje; słona woda, słońce i wiatr działają na nie niekorzystnie. Najważniejszy w tej sytuacji będzie jeden szampon do codziennego mycia z obojętnym pH 5,5 i odżywką w jednym oraz spray zabezpieczający przed słońcem.
  • Kosmetykiem, który najlepiej ochroni włosy przed kłopotami, a nas przed dźwiganiem, jest płynny jedwab. Kupuje się go w małych buteleczkach, a stosuje po kropelce, wcierając kilka razy dziennie w końcówki. Po urlopie i tak trzeba będzie się zająć reanimacją fryzury, bez względu na trud poniesiony w czasie jego trwania.
  • Wakacje to także czas na bogatsze niż zazwyczaj życie towarzyskie. Aby było udane, wystarczy zabrać ze sobą niewiele kosmetyków upiększających. W końcu to nie czas na pełne balowe makijaże, a i mocniej opalona twarz wcale nie wygląda w nich dobrze. Najlepiej postawić na dyskrecję, delikatność i słoneczną naturalność. Do tego w zupełności wystarczy lekki połyskujący cień do powiek i tusz wodoodporny. Świetnie sprawdza się na rozżarzonych wakacyjną gorączką parkietach. Na policzki odrobina różu, ale w kremie. Doskonale stapia się z ciepłą skórą, nadając jej zdrowy wakacyjny wygląd. Można dołączyć do tego minizestawu puder brązujący z drobinkami złota i podkreślać nim odkryte partie ciała.
  • Spędzając czas na słońcu, najlepiej zapomnieć o wodach toaletowych i perfumach. Chyba że są specjalnie przeznaczone do używania w takich "okolicznościach przyrody". Skóra skropiona perfumami wieczorem, nazajutrz może się przebarwić w tym miejscu pod wpływem słońca. Aby dobrze pachnieć, lepiej sięgną po mleczko perfumowane. To gwarantuje dobrą aurę wokół nas i brak niespodzianek w postaci brunatnych plam na skórze kilka tygodni po powrocie do domu.

Jak widać, kosmetyczna mini lista nie jest wcale bardzo mini. Zamyka się jednak w granicach zdrowego rozsądku, ale przede wszystkim bez trudu zamyka się w i tak już spuchniętej walizce. A z wakacji, zwłaszcza tych egzotycznych, zawsze wraca się jak Afrodyta. Nic bowiem lepiej nie służy urodzie jak „nicnierobienie”. I oczywiście solidna porcja nowych wrażeń. Zatem, jak mówią Francuzi, bon voyage!

1. Pomadka ochronna do ust SPF 40, Avene, ok. 30 zł
2. Kremy Sun Control SPF 15 i SPF 30, Dr Irena Eris, 79 zł i 85 zł
3. Spray ochronny do włosów Solar Sublime, L'oreal, 63 zł
4. Balsam-mus odżywczy do ciała z masłem kakaowym i masłem Shea, Lirene, 17,90 zł
5. Balsam po opalaniu 3 w 1 - utrwala, chłodzi i relaksuje, Dax Cosmetics, 11,90 zł
6. Paleta do makijażu oczu i ust Contraste Lumiere, Chanel, 170 zł
7. Tusz do rzęs Extra Volume Mascara z penthenolem, Isa Dora, 35 zł
8. Puder brązujący z wyciągiem z kokosa i pestek porzeczek i rozświetlacz do twarzy i dekoltu, ArtDeco, 96 zł i 53 zł
9. Dezodorant Rexona Biorytm, 9, 50 zł
10. Szampon z odżywką z filtrami UV, Ziaja, 7,40 zł
11. Krem odżywczy do stóp, Scholl, ok. 20 zł
12. Chusteczki oczyszczająco - kojące, L'oreal, ok. 15 zł
13. Żel i peeling pod prysznic, Dove, 12 zł
14. Nawilżający krem multiochronny, Nivea Visage, ok. 25 zł


Opr. na podstawie artykułu Barbary Mietkowskiej