Polskie fast foody są najbardziej niezdrowe
O tym, że fast foody nie są zdrowe, wiedzą wszyscy. Okazuje się jednak, że w Polsce serwowane tam jedzenie zawiera jeszcze więcej szkodliwych dla zdrowia tłuszczów niż na przykład w Hiszpanii czy Szkocji.
- Herbata chroni przed rakiem
- Ogranicz sól i uratuj serce
- Dlaczego jemy za dużo
- Brokuły chronią przed rakiem
- Bądź sprytniejsza od hormonów!
- 400 osób zatruło się w Sarajewie
- Watykan: "Nie" dla fast foodu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wyniki badań świadczących o szkodliwości fast foodów przedstawił duński uczony Steen Stenderd podczas XV Europejskiego Kongresu na temat Otyłości w Budapeszcie. Ekspert stwierdził, że
hamburgery sprzedawane w państwach Europy Środkowej - w Polsce, na Węgrzech, w Bułgarii i Czechach - zawierają znacznie więcej tłuszczów trans niż te, które można zjeść w Hiszpanii,
Szkocji, Rosji i Indiach. Nasze fast foody serwują dania o 30-procentowej zawartości szkodliwych tłuszczów, podczas gdy w hamburgerach z innych krajów jest ich mniej niż 2 proc.
Tłuszcze trans powstają w wyniku procesów chemicznych polegających na utwardzaniu olejów roślinnych przez dodawanie pod wysokim ciśnieniem wodoru i są bardzo niebezpieczne dla zdrowia.
Przyczyniają się do rozwoju miażdżycy i chorób serca. Zdaniem naukowców to właśnie one odpowiadają za współczesną plagę otyłości. W niektórych krajach producenci żywności mają
obowiązek informować na etykietach o zawartości tłuszczy trans.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!