Zawsze pod krawatem. Lekka łysinka. Pomyślałam od razu, że to jeden z tych, którzy krztuszą się, kiedy mają powiedzieć coś miłego, jak choćby „dzień dobry”. Strasznie się zdziwiłam, gdy przywitał mnie uśmiechem. Co więcej, rozmawiał ze mną podczas kserowania dokumentów. O pogodzie i innych dyżurnych tematach. Słowem, potraktował mnie jak człowieka, a nie maszynę do wydawania dokumentów z nadwagą!!! Na odchodnym spytał, czy może coś powiedzieć. Zgadywałam, że doda jeszcze jakąś uwagę o cenach benzyny i o tym, że będzie gorące lato i znowu się pomyliłam. Facet nachylił się do okienka i wyszeptał : „ślicznie Pani pachnie, Pani Ewo”. Opłacało się wyłożyć ostatnie pieniądze na nowe Kenzo – pomyślałam z satysfakcją. I poczułam się piękną, atrakcyjną, CHUDĄ i dobrze ubraną kobietą. Tak! Na tym polega sztuczka z zapachami. Dzięki nim czujesz się jak gwiazda, nawet jeśli ważysz ponad 100 kg!

Słyszałam kiedyś, że jakiś chłopak szukał dziewczyny, która będzie pachniała tak samo, jak jego pierwsza miłość. Zajęło mu to dużo czasu, bo ona używała bardzo dziwnych perfum. W końcu znalazł. Jednak ona okazała się straszną kobietą i zniechęciła go ostatecznie do tego zapachu na resztę życia.

Już się zaczynałam łudzić, że mój urzędnik będzie się chciał umówić na randkę, kiedy dostrzegłam błysk na palcu prawej ręki… O nie! Z żonatymi się nie umawiam!