Zaczynają mi się śnić koszmary
Mój żołądek regularnie domaga się lepszego traktowania wydając najbardziej dziwaczne dźwięki, na jakie go stać. Chyba uważa, że w końcu zmięknę i dam mu się sterroryzować.
Wujek Wiesiek zawsze był bezpośredni. Wiecznie wypominał mojej siostrze i mnie, że jesteśmy grubaskami. Dla niego to był świetny żart, ja nabawiłam się kompleksów na całe życie…
Ciekawe co porabia teraz wujek Wiesiek? Kiedy schudnę, to pojadę go odwiedzić i wypomnę mu, że się pojawiał w moich nocnych koszmarach! Mam nadzieję, że zgubi sztuczną szczękę z wrażenia, kiedy zobaczy efekty diety.
Biegnę na siłownię. Dzisiaj pierwszy raz! To ekskluzywny klub i boję się, że będę jedyną puszystą babką, wśród samych żylastych blondynek i umięśnionych facetów. Wszyscy będą się na mnie gapić. Na mnie i mojego super przystojnego osobistego trenera. Sport nie jest mi obcy, kiedy byłam młodsza, dużo ćwiczyłam. Siatkówka, ping pong, pchnięcie kulą… nawet brałam udział w zawodach i dostawałam dyplomy. Tylko wtedy nie miałam takiego brzucha jak teraz. Najgorsze są wielkomiejskie przyzwyczajenia. Każdy wozi się samochodem. Zaczyna się liczyć tylko praca. Komu chce się po całym dniu biec jeszcze na siłownię? Chyba tylko mnie… Od dzisiaj przez następne pół roku ten fitness club będzie moim drugim domem. Oby tylko ten trener był taki przystojny, jak obiecywali ;-)


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!