Wyobrażasz sobie dwa tygodnie bez pieczywa, masła, mleka, cukru, porannej małej czarnej i innych ulubionych używek? Tak, wiem, to raczej trudne. Ale jeśli dodam, że w zamian będziesz
mogła jeść dowolne ilości sezonowych warzyw i pysznych, świeżych owoców, już jest trochę łatwiej, prawda? Jako fanka zdrowego stylu życia i makrobiotyki nie będę ukrywać, że
oczyszczanie (detoks) organizmu wymaga samozaparcia i poświęcenia, szczególnie, gdy się to robi po raz pierwszy. Ale efekty są wprost rewelacyjne i na pewno wynagrodzą twój trud! Zaczniesz
rozumieć, że naprawdę „jesteś tym, co jesz”. Jeśli nawet tylko na kilka dni odstawisz ciężkostrawne produkty, fast foody, używki i wszystkie pokarmy konserwowane i
barwione chemicznie, twój organizm oczyści się z zalegających toksyn i odnowi w naturalny sposób. Z czasem będziesz mieć więcej energii. Poprawi ci się samopoczucie. Ureguluje zegar
biologiczny – zaśniesz bez problemu i po mocnym, zdrowym śnie, obudzisz się wypoczęta i pełna chęci do działania. Z pewnością też wypiękniejesz, poprawi ci się cera, oczy
nabiorą blasku, nie mówiąc o najbardziej pożądanym skutku ubocznym dla każdej kobiety – utracie wagi (przez 14 dni 3–5 kg).
Jak organizm broni się przed toksynami
Toksyny, które otaczają cię na co dzień, nie działają błyskawicznie jak strychnina, ale powoli i metodycznie kumulują się w komórkach, by dać o sobie znać za kilka czy kilkanaście
lat… Na szczęście twój organizm wyposażony jest w naturalny system obronny.
Jak to działa?
Część toksyn, które trafiają do organizmu, jest usuwana na bieżąco przez układ oddechowy, pokarmowy oraz skórę i układ moczowy – to twoje „naturalne
oczyszczalnie”. Istnieją jednak i takie związki, których nie można szybko się pozbyć. Właśnie do walki z nimi powołany został specjalny system „antytoksyczny”.
Najważniejszym jego elementem jest rodzaj białka (cytochromy), które wyłapuje toksyczną substancję i dokonuje jej „wstępnej obróbki”. Potem do akcji wkraczają inne
cząsteczki, które łączą się z toksyną i sprawiają, że staje się ona rozpuszczalna w wodzie (a więc możliwa do usunięcia przez skórę albo układ moczowy) lub w tłuszczach (będzie
można się jej pozbyć przez układ pokarmowy).
Potrzebne wsparcie
Te mechanizmy nie zawsze działają bez zarzutu. Najczęściej szwankują „naturalne oczyszczalnie”. Wątroba zaczyna gorzej pracować, gdy jesz zbyt dużo tłuszczów.
Jelita nie spełniają należycie swej funkcji, jeśli w twojej diecie brakuje błonnika. Układ moczowy nie jest w stanie wypłukać wszystkich szkodliwych substancji, gdy pijesz zbyt mało wody
mineralnej... Czasem zawodzi też system „antytoksyczny”. Do przeciążeń dochodzi, kiedy do organizmu trafia zbyt duża ilość nowych toksyn. Cytochromy nie znają ich, nie
wiedzą więc, jak sobie z nimi poradzić. W czasie, gdy się tego uczą, szkodliwe związki mogą bezkarnie kumulować się w organizmie. Sygnałem, że już sporo się ich nagromadziło, mogą
być: przemęczenie, spadek sił witalnych, zaburzenia koncentracji i pamięci, bóle głowy, krostki na skórze, nieprzyjemny zapach ciała. Wówczas może pomóc dieta odtruwająca. Dzięki niej
odciążysz układ pokarmowy (zwłaszcza wątrobę i jelita) i poprawisz sprawność systemu „antytoksycznego”.
~sea detox2011-04-14 15:38
W tym roku wypróbowałam połączenie zielonej herbaty i innych dodatków w herbacie IRVING Tea Spa Sea Detox, która zawiera zieloną herbatę bogatą w neutralizujące wolne rodniki polifenole, algi morskie wspierające oczyszczanie organizmu, procesy trawienne i metaboliczne, a także: ananas, mniszek lekarski i liść pokrzywy wspomagające organizm w procesie drenażu komórek i oczyszczania ich z toksyn. I to wygodne rozwiązanie polecam jako oczyszczenie organizmu.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!