Bojkot butów, które od lat wojsko kupuje paniom, trwał już od dawna. "Czółenka do stroju galowego wizualnie skracały nogi. Choćby nie wiem, jak zgrabna była noga, to topornie w nich wyglądała" - tłumaczy płk Beata Laszczak, pełnomocnik MON ds. wojskowej służby kobiet.

Dlatego kobiety nie chciały chodzić w wojskowych butach. Na defilady i uroczyste zbiórki zakładały własne pantofle przypominające te, które trzeba oficjalnie nosić. Panie zostawiały też w szafach botki zimowe zakrywające kostkę. "Nie są lubiane przez kobiety. Są nieładne i niewygodne. Panie chcą mieć buty ponadczasowe, eleganckie i komfortowe" - mówi DZIENNIKOWI pułkownik Laszczak.

Wojsko postanowiło więc zaprojektować dla żołnierek buty na miarę XXI wieku. Wybrało 14 firm produkujących trzy rodzaje obuwia: czółenka do stroju galowego, czółenka do pracy oraz długie, ciepłe kozaczki na zimę (a nie botki za kostkę). Armia zaproponowała tym firmom opracowanie wzoru butów.

Pod koniec października wzory przysłane przez producentów oceniała grupa 16 kobiet. W efekcie do współpracy z armią zaproszono trzy firmy: Axel z Częstochowy, Glanzbut z Kalwarii Zebrzydowskiej i Wojas z Nowego Targu. Zaproponowały one 12 wzorów, następnie - na prośbę pań - dokonały pewnych modyfikacji. Czółenka na co dzień mają być niższe od galowych, nie powinny mieć ozdób, aby nie rozpraszały uwagi.

Z kolei czółenka galowe mają mieć nieco wyższy i cieńszy obcas, około 6-centymetrowy, mogą mieć elementy ozdobne. Jedne i drugie buty mają być zgrabniejsze od obecnych. Ma to zapewnić nieco szpiczasty czubek i lepiej wyprofilowany obcas. Zgrabniejsze od obecnych zimowych botków mają być także kozaki.

Zanim wojsko zatwierdzi oficjalny wzór dla całej armii, kobiety i laboranci przetestują buty. "Do 30 listopada kupimy partię próbną. Buty będzie nosić 45 pań. Badania będą trwały sześć miesięcy" - informuje ppłk Krzysztof Kacprzak, Komendant Ośrodka Badawczo-Wdrożeniowego Służby Mundurowej w Łodzi. A rynek jest spory - w armii mamy już ok. 1300 kobiet.

Do tego czasu ma być również gotowy wzór nowego kapelusza dla pań z Wojsk Lądowych. Chcą mieć podobny do tego, jaki obecnie noszą żołnierki z Marynarki Wojennej. Nie chcą furażerek, bo te „przyklepują” fryzurę. "Kapelusze są ładniejsze niż furażerki, a w dodatku nie ześlizgują się z głowy jak berety" - tłumaczy płk Laszczak.

Ale na tym zmiana damskich strojów w armii się nie skończy. Już wkrótce komendant łódzkiego ośrodka dostanie nowe zadanie: żołnierki chcą mieć także eleganckie płaskie buty do spodni.

Izabela Leszczyńska: Mam dla pana bojowe zadanie: proszę nam opowiedzieć, jak powinny wyglądać buty do stroju galowego dla pań w armii. Czy ich wzory powinny być zgodne z najnowszymi trendami?

Tomasz Jacyków, stylista, zajmuje się m.in. kreowaniem wizerunku znanych ludzi ze świata polityki i biznesu: O, tutaj nie można ze wszelką cenę gonić mody! Buty do armii są projektowane na dziesięciolecia, a nie na rok czy dwa. Mundur powinien być klasyczny, trochę poza modą, ale niezwykle elegancki, zaś buty zgrabnie skrojone. Wiem, że teraz panie w wojsku mają buty dość ohydne... Trzeba dla nich zaprojektować czółenka o lekko wydłużonym czubku, bo taki czubek wizualnie wydłuża nogę. Obcas powinien mieć od 5 do 8 centymetrów. Musi być ładnie wyprofilowany. Nie może to być oczywiście cienka szpilka, bo w wojsku liczy się wygoda, ale w żadnym wypadku nie może to być gruby niski kołek! Wybrałbym tzw. obcas francuski, lekko zwężający się ku dołowi. W takim obcasie noga zgrabnie wygląda.

Z jakiego materiału trzeba wykonać buty?
Buty z matowej skóry będą wyglądać topornie, jak kalosze. Nie powinny być także lakierowane, bo lakier raz jest modny, a raz nie. Poza tym za bardzo rzucałby się w oczy. Postawiłbym na wysokogatunkową glansowaną skórę.

Czy but dla żołnierki ma być seksowny? Czy to nie rozbroi męskiej strony armii?
Złoty sandał na 12-centymetrowej szpilce mógłby tak podziałać na panów... Ale o nim przecież nie mówimy. Raczej wyobrażam sobie piękny but, który świetnie leży na nodze. Nikomu nie można strojem szkodzić.

A czy damski but mógłby w wyjątkowych sytuacjach pełnić funkcje bojowe?
Zawsze butem można przyłożyć! Najbardziej niebezpieczna jest szpilka. Ale butem, który szpilką nie jest, można za to porządnie ogłuszyć!