Jak to możliwe, że czesanie szkodzi włosom
Przyczyn wypadania włosów jest wiele - jak choćby złe odżywianie, zaburzenia hormonalne czy zbyt częste farbowanie. Ale kto by pomyślał, że wypadaniu włosów sprzyja... ich czesanie? A tak podobno właśnie jest. Potwierdzają to izraelscy naukowcy.
- Italia we włosach
- Jak zregenerować włosy po wakacjach?
- Oto największe kobiece kompleksy
- Jesień to pora zrzucania skóry
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zdarzyło ci się zapewne nieraz powiedzieć na żarty, że częste mycie skraca życie. I o ile tego potwierdzić nie umiemy, o tyle ze zdumieniem przeczytałyśmy, że potwierdzenie ma coś, co na pierwszy rzut oka wydaje się absurdalne.
Otóż - jak dowiedli izraelscy naukowcy - częste czesanie włosów sprzyja ich wypadaniu. Jak to możliwe, że czynność, bez której razczej nie wyobrażamy sobie dnia, jest przyczyną tego męczącego i nieestetycznego kobiecego kłopotu.
A jednak. Izraelczycy orzekli tak na podstawie badań przeprowadzonych na 14 kobietach, u których porównano ilość wypadających włosów i częstotliwość ich szczotkowania.
"Panie, które czesały włosy dwa razy dziennie, traciły do trzech razy więcej włosów, niż te, które robiły to raz dziennie" -
wyjaśniał szef zespołu badawczego Alexander Kirdman, z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. I jak przyznaje, sam był zaskoczony takim wynikiem, ponieważ w kręgach medycznych szczotkowanie
uznawane jest za czynność, która poprawia ukrwienie skóry głowy, a tym samym zapobiega wypadaniu włosów".
Naukowe mądrości, naukowymi mądrościami... ale to my, kobiety, mamy teraz problem, co z tą wiedzą zrobić. Nie czesać się?! A może przyjąć, że badanie przeprowadzone na 14 kobietach tak
naprawdę o niczym jeszcze nie świadczy?
Co Wy na to?



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!