Chcemy jeść więcej, i więcej, i więcej...
„Oooostatni” – mówi do synka okrąglutka mama, podjadająca mu chipsy. Kwestia „Ooostatni” powtarza się jeszcze wielokrotnie. Ta scena z kultowego „Dnia Świra” to coś więcej, niż tylko owoc genialnej wyobraźni Marka Koterskiego.
- Nie chudnij zaraz po ciąży!
- Jedna pigułka i kończysz z nałogiem
- Mężczyźni, którzy kochają puszyste kobiety
- Zrzuć 6 kilogramów w dwa tygodnie
- UOKiK idzie na wojnę z ojcem Klimuszką
- Dieta na trzy dni przed urlopem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak dowodzą specjaliści, współczesna żywność ma w sobie coś, czemu nie możemy się oprzeć i chcemy wciąż więcej. Jest specjalnie w taki sposób komponowana. Taki alarm wszczął David Kessler, były szef amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA). Jeszcze wtedy, gdy pracował na tym stanowisku, dał się poznać jako krytyk przemysłu tytoniowego, oskarżający go o dodawanie do papierosów dodatkowych, uzależniających substancji.
CO JEST W JEDZENIU?
Teraz Kessler alarmuje: do podobnych sztuczek sięgają producenci przekąsek. W specjalnych laboratoriach naukowcy próbują tak dobrać zestaw i proporcję składników, aby odnaleźć i pobudzać określone połączenia i ośrodki w mózgu. Odpowiednia proporcja tłuszczu, cukru, soli w połączeniu ze specjalnie opracowaną fakturą żywności pobudzają ośrodki nagrody w mózgu, sprawiając, że konsument chce jej jeść więcej i więcej. „Odpowiednia kombinacja smaków aktywuje większą liczbę neuronów. Pokusa jedzenia staje się coraz silniejsza” - mówi Kessler.
Koktajl składników jest tak dobrany, by unieszkodliwić mechanizmy obronne organizmu. „Każdy z nas posiada taki punkt, do którego jedzenia cukru, tłuszczu czy soli sprawia nam coraz większą przyjemność. Poza tym punktem uznajemy, że składnika jest zbyt dużo” - wyjaśnia Kessler. Naukowcy działający na zlecenie przemysłu spożywczego, próbują unieszkodliwić tą reakcję.
TYJEMY, BO KTOŚ NAS POBUDZA
Z badań Kesslera przeprowadzonych na Yale University wynika, że ośrodki przyjemności sporej części osób z nadwaga i otyłych (odpowiednio 30 i 50 procent) są ponadprzeciętnie podatne na
takie pobudzenie. Takie osoby szczególnie łatwo padają ofiarą sztuczek producentów. Czy zatem to oni, a nie sami konsumenci, ponoszą winę za plagę otyłości? Tak twierdzi Amerykanin.
„Czas, by przestać obwiniać ludzi o to, że mają nadwagę lub są otyli. Problemem leży w tym, że w naszym świecie żywność jest zawsze dostępna i że została tak zmodyfikowana,
by chciało się jej jeść coraz więcej. Miliony ludzi nie są po prostu w stanie oprzeć się nowoczesnej żywności” - mówi specjalista.
Jak pokazują inne badania, najbardziej pobudza ośrodki przyjemności mieszanka czekolady, cukru i alkoholu. Teraz już wiemy, skąd słabość do czekoladek z alkoholem...
________________________________
NIE PRZEGAP:
>>> Big Mac zdrowszy od sałatki?
>>> 1200 kalorii dla pięknej sylwetki
>>> Schody do nieba, czyli tajemnica
odchudzania


















































~karolina2010-08-03 10:09
a ta żywność w sklepach to sama chemia mieszczuchy nie wiedzą co jedzą bzdury są na etykietkach że ekologiczne zdrowe bez konserwantów najzdrowszą żywność ludzie sobie produkują na wsiach na gospodarstwach rolnych sami wiedzą co produkuja i jedzą wielkie mieszczuchy a badziewia jedzą
~jola2010-08-03 10:04
no tak wszystko dla pieniędzy dobrze że wychowałam się na wsi w sklepach nie kupowało się za wiele żywności produkowało się własną nie zbyt smaczną ale ZDROWĄ był też ruch praca fizyczna na świeżym powietrzu dzisiaj mam 35 lat
mam wąskie biodra zgrabną pupcię większy biust jestem taka szczęśliwa że kiedyś rodzice gonili mnie do pracy i jadło było przeważnie swoje naturalne bez dodatków kiedyś mnie to wkurzało ale teraz jak się patrzy na te miastowe kobiety to nic tylko pupy uda biodra duże otyłe prawie że a to stąd się wzięło mało ruchu duże spożycie żywności przetworzonej praca za biurkiem aż pupy im urosły miastowe mają takie duże pupy uda
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!