To jedyny kostium, który nie jest dla nas sztuczny. Skóra mówi o stanie naszego zdrowia, trybie życia, wieku i naszej dbałości o siebie. Skoro tak wiele można z niej wyczytać, może warto wiedzieć co szkodzi jej najbardziej i unikać tego jak ognia?

OTO WINNI, OSKARŻENI O SPUSTOSZENIA

Jest pięć czynników, które najbardziej niekorzystnie wpływają na stan naszej skóry. To:

- alkohol

- zanieczyszczenia

- palenie

- stres

- światło słoneczne i szkodliwe promieniowanie UV

ALKOHOL ZAMKNIJ W BARKU

Alkohol szkodzi twojej urodzie na dwa sposoby. Przede wszystkim powoduje odwodnienie organizmu, a co za tym idzie, wysusza skórę. Może i jest ona wtedy matowa, ale długotrwałe pozbawienie jej nawilżenia, sprzyja powstawaniu zmarszczek i przedwczesnemu starzeniu. Po drugie, alkohol sprawia, że rozszerzają się naczynia krwionośne. Przy długotrwałym piciu ściany naczyń włosowatych ulegają takiemu napięciu, że z czasem wybuchają pod skórą. Dlatego u nałogowych alkoholików nos czy policzki są całe zaczerwienione. Szklanka wina jeszcze nikomu nie zaszkodziła, ale trzeba mieć świadomość co może się z nami stać po wypijaniu większych ilości alkoholu. Szczególnie, jeśli mamy skłonność do pękania naczynek - a syndrom ten nie dotyczy tylko ciężko uzależnionych ludzi.

DO PRACY W MASECZCE OCHRONNEJ?

Zanieczyszczenia i smog mają wpływ na kondycję naszej skóry. Związki unoszące się w powietrzu przenikają przez naturalny system ochronny skóry i zmniejszają jej zdolność do regeneracji i odbudowy. Zwykle problem ten dotyczy mieszkańców wielkich miast, którzy pracując w centrum przy otwartych oknach mają skórę nadwrażliwą i poszarzałą. Istotne w tych przypadkach jest mocne nawilżanie skóry i codzienne oczyszczanie jej. Pomogą tu także wody termalne, które można stosować w ciągu dnia. Zaleca się też założenie w biurach filtrów, żeby zapobiec wysuszaniu powietrza.

PALENIE CZYLI TOTALNE ZAŻÓŁCENIE

Raz modna jest karnacja opalona, potem za wzorzec piękna uchodzi mleczna bladość. Nigdy jednak na topie nie była skóra zażółcona od nadmiaru wdychanej nikotyny. Palenie nie dość, że wpływa na koloryt skóry i plami też palce, zęby i zanieczyszcza oddech, to jeszcze o 75 procent zwiększa podatność skóry na powstawanie zmarszczek. Palacze mają też 3 razy większe od niepalących szanse na raka skóry. I znowu, skóra potraktowana dużą dawką nikotyny, nie wchłania tlenu. Po 10 latach i 20 papierosach dziennie, możesz spodziewać się nie twarzy, tylko smutnej, woskowej maski. Jeśli jednak nie zamierzasz rzucać palenia, zadbaj chociaż o dietę bogatą w składniki odżywcze. Witaminy i antyoksydanty zawarte w warzywach poprawią stan skóry i może choć trochę ochronią cię przed mnożeniem się komórek rakowych.

STRES NIE ZABIJE, ALE I NIE WZMOCNI

Przynajmniej jeśli chodzi o skórę, nie ma żadnego działania stymulującego. Długotrwałe napięcie odbija się na wyglądzie skóry. To wcale nie mit, że z powodu stresu dorobisz się pryszczy, swędzącej wysypki, łupieżu czy nawet egzemy. Ponadto ciągle napięte mięśnie twarzy, spowodują, że na czole czy wokół ust pojawią się oznaki tego wiecznego napięcia. Najłatwiej byłoby powiedzieć, żeby się nie denerwować, jednak wiadomo, że jest to nie do uniknięcia. Dlatego dobrze byłoby stosować wieczorne masaże skóry twarzy - delikatnie opuszkami palców, żeby jej nadmiernie nie rozciągać. Poleca się też wizyty u kosmetyczki i specjalne zabiegi relaksacyjne twarzy.

SŁOŃCE TO NASZ CIEPŁY WRÓG

Każde opalania, każde poparzenie słoneczne przypłacisz kiedyś szybszym starzeniem. Prawie 90 procent uszkodzeń skóry jest spowodowanych szkodliwym promieniowaniem słonecznym. Utrata wilgoci, elastyczności i jędrności, przebarwienia i rak skóry w skrajnych przypadkach – to właśnie żniwo opalania się bez ochronnych filtrów.

Słońce wpływa negatywnie na naszą skórę na 3 sposoby:

- spowalnia pozbywanie się starych komórek i odbudowę komórek

- pobudza skórę do produkcji enzymów, które niszczą kolagen, odpowiedzialny za jej jędrność

- podnosi poziom melaniny, substancji która uczyni ją ciemniejszą a przez to pełną piegów i przebarwień.

Słońca, podobnie jak stresu , uniknąć się nie da – szczególnie że tak przyjemnie zwrócić twarz ku ciepłu i zamknąć oczy. Jednak naszym obowiązkiem jest noszenie okularów słonecznych (ochrona delikatnej skóry wokół oczu) i nakładanie tylko kosmetyków z filtrem. Oprócz kremu, który jest podstawą, można już w ofercie większości firm znaleźć fluidy, pudry, cienie i pomadki z filtrem ochronnym. Dodatkowo, dobrym wzmocnieniem skóry są preparaty które chronią ją od wewnątrz i dostarczają jej witamin:

Capivit Sun System – ok. 16 zł

Betabronz – ok. 18 zł

Dermorutin – ok. 19 zł

Dermo Sun program - ok. 45 zł

Solarin Max – ok. 37 zł

Stroje, fryzura, makijaż są bardzo ważne. Ale te rzeczy zawsze można zmienić, poprawić i ulepszyć. Skórę masz tylko jedną na całe życie. Owszem, regeneruje się co 28 dni, jednak raz poważnie uszkodzona, już nigdy nie wróci do poprzedniego stanu. Dlatego warto o nią dbać.