Pewnie nie wiedziałaś, że surowymi ziemniakami można złagodzić ukąszenie komara, pszczoły lub osy po prostu przykładając je na zaczerwienione miejsca. Dotyczy to także wrażliwych okolic oka i błon śluzowych (w przeciwieństwie do znacznie mocniejszej cebuli).

Ale na tym nie koniec. Kojące właściwości ziemniaka wykorzystuje się również w chorobie wrzodowej żołądka używając soku ze zmiksowanych surowych bulw, bowiem zawarte w nich enzymy przyśpieszają ziarnicowanie tkanek. Z kolei Japończycy wykorzystują skórki z ziemniaków jako doskonały środek gojący przy rozległych oparzeniach, gdy zostały zniszczone duże partie skóry. Zdejmują skórkę z ziemniaka i zewnętrzną stroną przyklejają do bandaża, a wewnętrzną na oparzenia. Opatrunek działa rewelacyjnie i nie przykleja się do rany. W podobny sposób postępuje się przy odmrożeniach: silne lub zaczerwienione partie ciała moczy się w wywarze z ziemniaczanych obierek.

DZIEWCZYNY, JEDZCIE ZIEMNIACZKI

Jednak typowo lecznicze właściwości ziemniaków to nie wszystkie jego zalety. Na przykład maseczką z utartego ziemniaka możemy rewelacyjnie poprawić wygląd twarzy. Przykrywa się nią zaczerwienione i rozszerzone pory i pękające naczynia krwionośne.

A co z dietą? Rzeczywiście ziemniak zawiera dużo kalorii, jest to głównie skrobia, po której się tyje. Okazuje się jednak, że wiele diet odchudzających właśnie na nich się opiera. Kiedy organizm dostaje wyłącznie skrobię, nie magazynuje jej, lecz przerabia i wydala. Uruchamia też tkankę tłuszczową, która wówczas ulega spaleniu. Przy tej diecie odchudzający się nie czuje głodu, nie wyjaławia swego organizmu, a osiąga oczekiwane efekty. Dlatego ziemniaczane diety są tak popularne.