1. UŻYWANIE TESTERÓW W SKLEPACH

Która z nas nie lubi potestować rzędem porozstawianych w drogeriach kosmetyków? W końcu za darmo można dopasować kolor, jaki nam najbardziej pasuje i poczuć się jak u wizażystki. Jest tylko jeden szkopuł: przed nami tego samego kosmetyku używały dziesiątki, jeśli nie setki innych kobiet. Co prawda szanse na zarażenie się opryszczką wargową albo zapaleniem spojówek są niewielkie, ale czy warto ryzykować? Jeśli tak, to pod warunkiem, że sklep, w którym oglądasz kosmetyczne nowości dba, by testery były bezpieczne. Sprawdź, czy mają jednorazowe patyczki, waciki, chusteczki higieniczne, a także alkohol do dezynfekowania, np. szczoteczek. Zaraz po powrocie z zakupów pamiętaj o dokładnym umyciu rąk.

2. OBGRYZANIE SKÓREK

Jeśli nie możesz powstrzymać się przed obgryzaniem paznaokci, skórki wokół nich zaczynają się zadzierać, przez co może w tych miejscach dochodzić do infekcji. Dlatego staraj się, aby skóra twoich dłoni była zawsze dobrze nawilżona. Zadartych skórek będzie mniej, dzięki czemu będziesz odczuwać mniejszą ochotę, by przy nich pomajstrować. Codziennie wcieraj w palce gęsty krem lub olejek (np. rycynowy), a co kilka dni masuj je kremem do peelingu.

3. CZĘSTE ZMIENIANIE KOLORU WŁOSÓW

Nie od dziś wiadomo, że zbyt częste farbowanie włosów może je osłabiać. Co jednak zrobić, jeśli zmienianie wizerunku po prostu leży w twojej naturze? Po pierwsze skieruj swoje zamiłowanie do nowości w makijaż - ekpserymentuj z kolorem szminki, cienia lub różu. A jeśli mimo wszystko koniecznie musisz mieć nowy kolor na głowie, skorzystaj z poniższych rad:

• dla blondynek - rozjaśnianie to najbardziej agresywny zabieg dla włosów. Dlatego staraj się wykonywać go nie częściej niż co 6 tygodni (gdy rozjaśniasz włosy o 1-2 tony). Jeśli natomiast chcesz, by włosy były dużo jaśniejsze niż naturalne, nie zmieniaj ich koloru zbyt drastycznie, a raczej farbuj stopniowo, rozjaśniając co miesiąc o jeden ton, aż osiągniesz zaplanowany efekt.

• przyciemnianie - trwale koloryzującej farby możesz używać mniej więcej co miesiąc, natomiast kosmetyku zawierającego amoniaku, który powoli zmywa się z włosów, co 3 tygodnie.

• odżywianie - po farbownaiu pamiętaj o nałożeniu na włosy głęboko działającej odżywki. Dwa razy w tygodniu nakładaj maseczkę do włosów koloryzowanych.

4. SPANIE W MAKIJAŻU

Jeśli pójdziesz spać z cieniem na powiekach i tuszem na rzęsach, możesz obudzić się z zaczerwienionymi, opuchniętymi oczami, a nawet infekcją. Z kolei grube warstwy podkładu, korektora i pudru utrudnią skórze oddychanie, prowadząc do zatykania porów i powstawania wyprysków. Żeby się przed tym uchronić, na szafce przy łóżku trzymaj wilgotne chusteczki do demakijażu. Dzięki nim niezależnie od tego, jak bardzo jesteś zmęczona, możesz szybko usunąć makijaż bez konieczności chodzenia do łazienki.

5. OPALENIZNA Z SOLARIUM

Promienie UVA emitowane przez lampy łóżek opalających wnikają głęboko w skórę, powodując powstawanie wolnych rodników i przyspieszając starzenie się komórek. Są też jedną z przyczyn raka skóry. Tymczasem piękną opaleniznę można przecież osiągnąć dzięki kremom i balsamom opalających. Trzeba tylko pamiętać, by nakładać je na dokładnie osuszoną skórę, ponieważ wilgoć może sprawić, że ciało zabawi się nierównomiernie. Po 24 godzinach oceń swoją opaleniznę. Jeśli chcesz, by była intensywniejsza, używaj tego samego kosmetyku codziennie, do chwili, kiedy skóra stanie się tak brązowa, jak byś chciała.

6. TORTUROWANIE WŁOSÓW SUSZARKAMI

Codzienne używanie suszarki, lokówki albo prostownicy wysusza włosy, które stają się matowe, łamliwe, słabe, rozdwojone na końcach. Jeśli jednak nie możesz się bez suszenia obejść, staraj się przestrzegać następujących zasad:

• ustaw suszarkę na średnią temperaturę i trzymaj ją w odległości co najmniej kilkunastu centymentrów od głowy

• jeśli prostujesz włosy, przesuwaj żelazko szybki i równomiernie wzdłuż pasma włosów. Jeśli zatrzymasz się gdzieś dłużej, nadmiernie ogrzejesz włosy

• kiedy kręcisz włosy lokówką, rozwijaj je po najwyżej 5 sekundach

kiedy tylko możesz, zrezygnuj z suszenia. Tym bardziej, że za oknem słońce, które o wiele lepiej obejdzie się z twoimi włosami niż suszarka.