Nie wszystko spa, co się świeci
Niektórzy twierdzą, że spa to skrót od łacińskiego "Sanus per aquam", czyli "zdrowie przez wodę". Jednak tak naprawdę Spa to belgijska miejscowość uzdrowiskowa. Już od XIV wieku słynie z gorących źródeł. Wszelkie zabiegi pod nazwą "Spa" zawdzięczają swoje zbawienne działanie wodzie, kąpielom i biczom wodnym.
- Pokaż dekolt...
- Jak dobić setki? Fakty i mity
- Co wiesz o dermatologii estetycznej
- Wylej morze łez i zapomnij o wszystkim
- Tutaj mężczyzn nie potrzebujemy
- Stres oszpeci nawet najpiękniejszą kobietę
- Zobacz wielką zbiorową maseczkę błotną
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Co zaliczamy do zabiegów spa? Przede wszystkim kąpiele: borowinowe, z dodatkiem ziół, specjalistycznych olejków i błot. Po pierwsze korzystnie wpływają na kondycję ciała: nawilżają skórę, nadają jej elastyczności, wywabiają przebarwienia, poprawiają napięcie, odnawiają naskórek, ale także korzystnie wpływają na ducha - plusk wody i zapach tego, w czym leżysz, doskonale koi twoje biedne nerwy. Do tego oczywiście dochodzą parówki, łaźnie, egzotyczne masaże itp.
NEONY I REKLAMY ZACHĘCAJĄ DO ODWIEDZIN
Terapia wodą przynosi ulgę, wzmacnia odporność organizmu, wycisza. By zafundować sobie relaks w takim wodnym przybytku, wcale nie trzeba wyjeżdżać do drogich hoteli, usytuowanych w najdalszych i najczystszych zakątkach Polski. W każdym większym mieście znajduje się co najmniej kilka salonów oferujących zabiegi wykorzystujące wodę. A przynajmniej tak twierdzą ich menedżerowie...
Zapytaliśmy eksperta z firmy dr Ireny Eris, czym różni się spa od zwykłego salonu odnowy biologicznej. Odpowiedź była bardzo zaskakująca: niczym. Nie ma żadnych regulacji prawnych,
które zakazywałyby używania tej nazwy przez placówki, które nie oferują zabiegów z zakresu terapii wodnej. Ale w miejscu, które szumnie określa siebie jako spa, niekoniecznie znajdziesz
odpowiednie zabiegi.
Na przykład warszawski salon mieszczący się na Mokotowie, szczycący się powierzchnią 1200 m2 oraz pakietami kosztującymi, bagatela, 6000 zł rocznie, w ofercie spa ma... basen i
jacuzzi. Zabiegi, które oferuje - upiększające masaże, odmładzania twarzy itp. - zaliczają go raczej do kategorii "salon piękności". Jednak w nazwie stoi jak
wół: spa. Menedżer był niestety zajęty i nie chciał się wypowiedzieć.
ALE NIE WSZĘDZIE TAK JEST
Oczywiście, takie techniki marketingowe obce są miejscom, w których rzeczywiście można zafundować sobie prawdziwą terapię z użyciem wody. Na przykład w salonie Day Spa Zen w Warszawie
zabiegi są nazywane rytuałami. Każdy z nich zaczyna się obmyciem stóp w wodzie z płatkami kwiatów. To pozwala zapomnieć o tym, co zostało za drzwiami i w pełni skorzystać z
rytuału. Wstępnie oczyszczony ze stresów klient udaje się następnie do łaźni, gdzie jest okadzany rozmaitymi ziołami. Dopiero potem miejsce ma profesjonalny masaż. Można wykupić sobie
także masaż kamieniami (Rytuał Polinezyjski). Tak wymasowany i oczyszczony rytualnymi kapielą i łaźnią klient wychodzi nie z salonu odnowy biologicznej, a z miejsca, w którym terapii
poddano także jego duszę.
Jeżeli planujesz zafundować sobie dzień w spa, a nie planujesz wyjazdu np. do hotelu spa Farmony czy jednego z najlepiej ocenionych dr Ireny Eris, sprawdź dokładnie, czy ów salon, na który się zdecydowałaś, oferuje cokolwiek z dziedziny spa.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!