Czy istnieje pracownik korporacji, który nie zna tych objawów: bóle kręgosłupa, karku, barków, nieznośne uczucie ciężkich nóg, przekrwione oczy, pulsujący ból w skroniach? Wielogodzinne, a często nawet kilkunastogodzinne siedzienie przed komputerem musi mieć swoje konsekwencje. Lekarze ostrzegają - na te dolegliwosci nie pomoże to, czym większość biurowych męczenników rozpoczyna i kończy dzień pracy, czyli kawa i napój energetyczny. Tu potrzeba ruchu.

Według Roberta Szymanka, ortopedy z Centrum Medycznego Damiana w Warszawie, na bóle kręgosłupa spowodowane unieruchomieniem przy biurku cierpi około 25 % pacjentów zgłaszających się do specjalistów. "Siedzienie przy komputerze, w złej pozycji, z ciągle napiętymi mięśniami powoduje przewlekłe, promieniujące i trudne do leczenia bóle" - ostrzega lekarz. Wylicza inne zagrożenia, które czyhają na przykutych do krzeseł pacowników: zwiotczenie mięśni i więzadeł, choroby serca, cukrzyca, otyłość, odwapnienie kości, a w konsekwencji nawet osteoporoza, czy krzywizny biologiczne kręgosłupa. "Niekiedy potrzebna jest rehabilitacja" - mówi Robert Szymanek.

Brytyjscy pracodawcy postanowili przyjść z pomocą obolałym podwładnym. Nie namawiają ich wprawdzie do wyjścia z pracy, ale fundują im specjalne urządzenia, które pozwalają ćwiczyć mięśnie, nie wstając od komputera.

Power Stepper stawia się pod biurkiem. Urządzenie wygląda jak zwykły przyrząd do ćwiczenia mięśni nóg, ale jest podłączany do komputera. Jeśli użytkownik przestaje pracować nogami, przestaje mu działać myszka lub klawiatura. Polscy pracodawcy nie posuwają się tak daleko w swej trosce o personel. Dlatego Polak, który spędza długie godziny za biurkiem, a chce dobrze się czuć, powinien ćwiczyć. Oto kilka prostych sposobów, które przyniosą ulgę opuchniętym nogom, obolałym kościom, mięśniom i oczom bez potrzeby wychodzenia z biura.

- wstawaj od komputera co 30-40 minut, przejdź się, najlepiej po schodach

- przeciągaj się - to pomaga rozprostować kości i rozciągnąć mięśnie

- wykonuj okrężne ruchy barkami - pomogą zdrętwiałemu karkowi

- zrób ćwiczenia zwane "pompowaniem krwi" - poruszaj ramionami w górę i w dół

- wysuwaj głowę do przodu i odchylaj maksymalnie do tyłu, rozluźnisz mięśnie karku

- dotykaj ramieniem ucha, wyciągnij rozprostowane ręce do tyłu

- siedząc na krześle, unieś nogi i wykonuj okrężne ruchy stopami - ulżysz opuchniętym nogom

- podkurczaj i prostuj palce stóp

- napinaj mięśnie łydki, odginając nogi w kostce do tyłu

- zaciśnij dłoń, tak by zbielały kostki. Następnie powoli odginaj palce, aż poczujesz, że mięśnie się rozluźniają

- zegnij rękę, napinając biceps, a później rozluźnij mięśnie i opuść rękę bezwładnie

- siedząc na krześle obrotowym, trzymaj się mocno biurka i wykonuj energiczne skręty biodrami, barki i tułów muszą być cały czas nieruchome.

- odjedź na krześle od biurka i bez pomocy rąk i nóg przyjedź do niego z powrotem

- zrób ćwiczenie "dyrektorskie" - wstań, oprzyj dłonie na dolnej części pleców i wypchnij biodra do przodu, a ramiona do tyłu, wyginając kręgosłup w łuk. I w tej pozycji poprzechadzaj się przez pięć minut

- usiądź na krześle po turecku, chwyć podłokietniki, wciągnij brzuch i unieś się kilkanaście centymetrów nad krzesłem. Wytrzymaj 10 sekund

- stań w drzwiach, chwyć framugę po obu stronach, zrób krok do przodu, aż poczujesz, że rozciągają się mięśnie klatki piersiowej, powtórz kilka razy

- co jakiś czas odrywaj wzrok od komputera. Popatrz w dal na odległość 200-300 metrów. Potem skupiaj wzrok na przedmiocie położonym raz bliżej, raz dalej - dasz ulgę zmęczonym oczom. Co jakiś czas rozluźniaj też gałki oczne - patrz spokojnie w prawo, w lewo, w górę, w dół

Nie ma wątpliwości, to będzie wyglądać śmiesznie. Jeśli nie masz odwagi stawić czoła kpinom kolegów, wstań i pójdź zrobić sobie herbatę. To już coś.