Amerykańska moda na rozmiar "zero" opanowała świat. Modelki, aktorki, piosenkarki są w stanie zagłodzić się na śmierć, by osiągnąć wymarzony wygląd. Dwa tygodnie po porodzie Nicole Richie wraca do wagi sprzed ciąży. Można przypuszczać, że żywi się samymi warzywami, zastrzykami z witamin i popularnymi za oceanem tabletkami odchudzającymi o nazwie "Wymarzone zero”.

Lindsay Lohan, Paris Hilton, modelka Agyness Dey - wszystkie promują figurę wychudzonej chłopczycy. A niektóre z nich były kiedyś pulchnymi nastolatkami. Nawet Kelly Osbourne, której nie brakowało ciałka, ostatnio maleje w oczach. Anna Kurnikova przestała wyglądać jak sportsmenka, zaczynają jej wszędzie wystawać kości. Czy naprawdę kobiety chcą tak wyglądać?

Kelly Osbourne chudnie w zastraszającym tempie. Dieta jej nie zaszkodzi, tylko czy dziewczyna będzie umiała w odpowiednim momencie przestać?

Kiedy rozum śpi

Redakcja brytyjskiej edycji magazynu "Weight Watchers" postanowiła zrobić test, by sprawdzić, jak patrzą na kobiecą figurę same zainteresowane. Okazało się, że mimo nagłaśniania sprawy otyłości, dyskusji o anoreksji, Brytyjki wciąż mają problem z oceną zdrowego wyglądu i odpowiedniej wagi.

Większość ankietowanych, którym pokazano sześć modelek w rozmiarze 0 (nasze 30) do 26 (nasze 54), miała problemy w poprawnym określeniem rozmiarów. Tylko trzy procent poprawnie wskazało modelkę o rozmiarze 30. 900 z 1220 kobiet oceniło, że pewnie nosi ubrania między 36 a 38!

Co najbardziej zaskakujące, 20 procent badanych uznało, że mężczyźni uważają kobiety o rozmiarze 30 za atrakcyjne. Tylko pięć procent stwierdziło, że wychudzone kobiety wyglądają niezdrowo. Jednocześnie, 17 procent kobiet stwierdziło, że kobieta w rozmiarze 44 może się podobać.

Chcą być chude, tusza je zawstydza

Co ciekawe, większość ankietowanych zawyżała rozmiar chudych modelek, ale w wypadku grubszych kobiet tendencja była odwrotna: zaniżano rozmiar o dwa numery. Można to tłumaczyć tylko jednym: większość kobiet nosi rozmiar 36-40, więc taki przypisujemy chudym modelkom, z którymi się identyfikujemy. Jednocześnie wypieramy istnienie większych rozmiarów i nawet pulchniejsze modelki próbujemy przyciąć do naszej wizji idealnej, kobiecej figury. W dzisiejszym świecie rozmiar 42 nie ma prawa istnieć!

Jakie wzory mają kobiety?

Eva Longoria ma naturalny rozmiar "zero". Dba o zdrowie, kondycję, raczej nie wygląda na zagłodzoną, chociaż wiadomo, że w kontrakcie dotyczącym udziału w serialu "Gotowe na wszystko" ma zastrzeżone, że nie może utyć. Ale schudnąć...? Victoria Beckham to przypadek kliniczny - od lat niknie w oczach, stała się zresztą kwintesencją "zera" i wzorem dla wszystkich Brytyjek. Szczytem hipokryzji wydaje się to, że do promocji swojej kolekcji dżinsów zabroniła zatrudniać modelki o rozmiarze "zero". Nicole Richie przed tragicznymi konsekwencjami anoreksji uratowała tylko ciąża: musiała się porządnie odżywiać, nabrała trochę ciałka.