Ich kształt oczywiście nie do końca zależy od nas, ale na jędrne uda i smukłe łydki pracujemy cały rok. Trzeba ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Dzięki temu skóra nie obwiśnie, cellulitis nie będzie taki straszny, a i koloryt skóry się poprawi. Trening wpływa bowiem na krążenie, a ono na skórę. No i ćwiczone nogi mniej puchną. W każdym klubie fitness znajdziesz zajęcia kształtujące mięśnie nóg. Dobrze robi też jazda na rowerze i bieganie po schodach.

Jeśli bardzo wstydzisz się swoich nóg, uważasz, że masz otłuszczone kolana albo kostki - możesz skonsultować się z lekarzem dermatologiem. Są już w Polsce bezinwazyjne zabiegi laserowe, jak np. lioliza, dzięki którym można usunąć tłuszcz z tych newralgicznych miejsc. Cena jednego zabiegu 400-600 zł.

Pożegnanie z sarenką

W zimę sobie odpuszczasz i nie dbasz o regularną depilację? Jak tylko zamarzysz o spódnicy, złapiesz za depilator albo plastry z woskiem. Każda z nas ma swoją ulubioną metodę. Najważniejsze, by robić to regularnie, bo okazji na odsłonięcie nóg będzie coraz więcej. Po depilacji stosuj delikatny peeling i krem opóźniający odrost włosów. I tu przechodzimy do kolejnego problemu…

Czerwone kropki i sucha skóra

Tzw. rogowacenie mieszkowe. Niestety, to stan przewlekły. Pomaga na to tylko regularna pielęgnacja, złuszczanie i nawilżaniem skóry, najlepiej kosmetykami z dodatkiem mocznika albo kwasami owocowymi. Można je kupić wyłącznie w aptece. Można też zafundować sobie zabieg u kosmetyczki środkami o silniejszym stężeniu. Jest jedno pocieszenie - letnie słońce łagodzi tę przypadłość. Pamiętaj tylko o sunblocku.

Jak pozbyć się pajączka

Pękające naczynka, skłonność do siniaków to przypadłość genetyczna. Jej efekty najskuteczniej usuwa się w salonie kosmetycznym (np. jontoforezą). Metody domowe ograniczają się do zażywania witaminy PP, B, rutinoskorbinu i smarowania nóg maścią z rutyny i kasztanowca. Lepiej też unikać opalania, gorących kąpieli, papierosów i alkoholu; stosować kremy z wyciągami roślinnymi na naczynka.

Złota i jędrna

Skóra muśnięta słońcem jest najpiękniejsza. Ale nie przesadzajmy, żeby nie wyglądać jak spalona śliwka. Omijajmy solarium - samoopalacze osiągnęły już taki poziom wyspecjalizowania, że naprawdę nie trzeba się przejmować zaciekami i odbarwieniami.

Można to również zrobić u kosmetyczki metodą airbrush. Zabieg polega na rozpylaniu na całe ciało preparatu nadającego skórze złotobrązową opaleniznę. Rezultaty są natychmiastowe.

Tym, które nie lubią samoopalaczy, polecamy inny, genialny wynalazek - rajstopy w sprayu. To tak naprawdę podkład, który tworzy jedwabistą powłoczkę na nogach (uwaga, potrafią pobrudzić ubranie, trzeba poczekać, aż wyschną).

Pamiętajmy też, by po pobycie na słońcu, używać kremów utrwalających opaleniznę.

1. Krem antycellulitowy, Soraya, 16 zł, 2. Chłodzący krem do zmęczonych nóg, Eris 20 zł, 3. Krem antycelluitowy i kształtujący sylwetkę, Chanel 291 zł, 4. Krem hamujący porost włosów, Mary Cohr 64 zł, 5. Depilator Satinelle Massage, Philips ok. 300 zł, 6. Krem antycelluitowy i wyszczuplający na noc, Mary Cohr 161 zł, 7. Rajstopy w sprayu, Jewel 40 zł, 8. Balsam przedłużający opaleniznę z poświatą, Kolastyna 14 zł