Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie oszukuj się, bo utyjesz

24 kwietnia 2008, 07:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Nie oszukuj się, bo utyjesz
Inne
"Babcia specjalnie upiekła ciasto. Obrazi się, jak nie spróbuję". "Mało dziś zjadłam, mogę się skusić na batonika". Wszyscy znamy te wymówki - to jednak oszukiwanie samego siebie i uciszanie wyrzutów sumienia. Wyobraźcie sobie, że tak jak u Pinokia, po każdym takim kłamstwie rośnie wam... nie, wcale nie nos, tylko biodra, talia, brzuch albo pupa.
Po piąte: nie obżeraj się

Człowiek ma taką przewrotną naturę, że uwielbia się oszukiwać. Szczególnie w kwestiach, które wymagają od nas żelaznej dyscypliny, jak na przykład odchudzanie. A nic chyba głupszego - przecież nic na tym nie zyskamy. No, może oprócz kilku zbędnych kilogramów. Oto najczęstsze wymówki, przez które zdaniem dietetyków dieta przestaje spełniać swoją funkcję.

Jesteś pewna? A co jest fajnego w dodatkowym centymetrze w biodrach? Nie lecz smutku jedzeniem. W ten sposób zamiast poprawiać humor, fundujesz sobie wyrzuty sumienia. Jeśli masz chandrę, lepiej kup sobie okulary przeciwsłoneczne, fajny ciuch, idź na spacer. Zajadanie się smakołykami wcale nie pociesza.

Nic gorszego nie można sobie zrobić. Nie jedząc rano, wcale nie zaoszczędziłaś na kaloriach. Obniżyłaś tylko swój metabolizm, wiec kolejny posiłek zmagazynujesz jako sadełko. Zapominając o śniadaniu, nie masz prawa zapychać się chipsami i cukierkami przed obiadem. Jedz regularnie zrównoważone posiłki. Walcz z pokusami.

Każdy pączuś zjedzony w pracy w tłusty czwartek kosztuje cię tak naprawdę trzy razy więcej. Przecież płacisz nie tylko za kalorie wprowadzane do swojego organizmu, ale także za ich spalanie. Nie wierzysz? Podziel koszty karnetu na siłownię przez liczbę dni, które na niej spędzasz. Jeśli ćwiczysz regularnie, to około 10 zł za dzień, który będziesz musiała poświęcić na pozbycie świątecznego ciasteczka. Lepiej za każdym razem, gdy odmówisz sobie takiej przekąski, wrzuć złotówkę do skarbonki. Ciekawe, ile miesięcznie uzbierasz? Tylko kup za to coś zdrowego!

Co za szantaż! Koleżanka z pracy, mama lub przyjaciółka częstują cię czymś kalorycznym? Głupio ci odmówić, choć nawet nie jesteś głodna. Poproś bliskich, by wspierali cię w twojej walce, a nie rzucali kłody pod nogi. Jeśli sytuacja wymaga większej finezji, pochwal kucharkę i obiecaj, że za chwilę spróbujesz.

Jeśli źle się bawisz, nie jedząc, może nie warto marnować czasu? Popracuj nad nowym odruchem Pawłowa. Wymyśl jakiś zdrowy nawyk kinowy lub imprezowy. Baw się wcinając marchewki, jabłka lub suszone owoce. Możesz też popracować nad silną wolą i spóbować wytrzymać dwie godziny bez przekąski. To wbrew pozorom wcale nie jest takie trudne.

Gigantyczna cola i dwa hamburgery kosztują mniej? Bynajmniej. Twój cel to przestać obżerać się na potęgę. Nie musisz jeść na zapas, pożywienie jest u nas dostępne dwadzieścia cztery godziny na dobę. Zapłacisz więcej, ale ciebie będzie mniej. Co się bardziej opłaca?

Niełatwo wyrzucać jedzenie, to jasne. Lepiej zutylizować je we własnym żołądku. Od zawsze słyszymy przecież, że dzieci w Afryce głodują. To jednak szkodliwa taktyka psychologiczna naszych rodziców. Tak naprawdę przejadanie się to marnotrawstwo. Lepiej przygotowywać małe porcje, kupować mniej, wtedy nie będzie się nic wyrzucać.

Czemu każde spotkanie to okazja do obżarstwa? Jedzenie to paliwo dla organizmu, a nie zabawka. Skup się na konwersacji, a może jakaś cenna myśl nakarmi twój umysł.

.

Wręcz przeciwnie. Każde dodatkowe sto kalorii dziennie to pięć zbędnych kilogramów rocznie. Ciało to najdokładniejsza maszyna świata: możesz udawać, że nie skubnęłaś tego batonika, ale twój organizm nie przepuści żadnej kalorii. Nie szukaj wymówek, skup się na walce z pokusami. Jeśli wygrasz, będziesz z siebie dumna.

Jemy źle z lenistwa - porównaj cenę dwóch przekąsek: chipsy kontra jogurt i jabłko. Kosztują przecież tyle samo. A ta pierwsza jest niezdrowa i trudniej ją spalić. Znowu koszty rosną, a jeszcze trzeba pokonać lenistwo. Zrób listę 20 tanich, zdrowych przekąsek: korzystaj z niej, kiedy czujesz głód.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj