Przyczyną anemii jest niedobór żelaza potrzebnego do budowy czerwonych krwinek. Jeżeli jest ich za mało, cały organizm staje się niedotleniony. Przez to gorzej funkcjonują wszystkie organy, zaburza się przemiana materii, a przede wszystkim ospale pracuje mózg. Dlatego osoba dotknięta anemią stale czuje się osłabiona.
Jest blada, ociężała i ogólnie nic jej się nie chce.

Na anemię cierpią przede wszystkim kobiety od 25. do 40. roku życia. Jeśli mają obfite miesiączki, a do tego stosują stale jakieś niemądre, ostre głodówki, byle tylko schudnąć, ich organizm traci wiele krwi, a jednocześnie brak mu „paliwa” do produkcji nowych czerwonych krwinek. Dlatego w początkach tej choroby i wówczas, kiedy chcemy jej zapobiec, warto zwracać szczególną uwagę na to, co jemy.

Leczenie przez jedzenie
Jeżeli wyniki krwi wykażą, że masz niski poziom czerwonych krwinek albo hemoglobiny, czas zacząć częściej jadać suszone morele i śliwki, brokuły, drób, czerwone mięso, wątróbkę, ryby, szpinak, ziemniaki, fasolę, groch, pieczywo gruboziarniste, orzechy.

Kiedy niedobór będzie duży, lekarz prócz zmiany diety może zalecić stosowanie preparatu żelazowego w tabletkach, np. ascoferu.

Uwaga! Kobiety w ciąży muszą obowiązkowo leczyć anemię, bo może ona zaburzać rozwój płodu w ich łonie.